Wyjątkowe trojaczki w szpitalu w Łodzi. „Taki przypadek do rzadkość”

Wyjątkowe trojaczki w szpitalu w Łodzi. „Taki przypadek do rzadkość”

Takie trojaczki w szpitalu w Łodzi to prawdziwa rzadkość. Urodziły się przedwcześnie, a ciąża była trzyowodniowa. Co to oznacza? Każde dziecko przebywało w osobnym worku owodniowym, a nie w jednym, jak to bywa najczęściej. Lekarze ze szpitala Madurowicza przyznają, że takie ciąże to prawdziwa rzadkość.

Trojaczki w szpitalu w Łodzi

To była nie tylko wyjątkowa, ale trudna ciąża. Mama trojaczków – Agnieszka – w oddziale patologii ciąży łódzkiego szpitala przebywała od ponad miesiąca. Lekarze przygotowywali nie tylko ciężarną, ale i dzieci do tego trudnego porodu. Liczył się czas, bo w każdej chwili mogło dojść do komplikacji.

Trojaczki, czyli dwójka chłopców i dziewczynka, urodziły się przed planowanym czasem, w poniedziałek 20 kwietnia. Są wcześniakami i potrzebują specjalistycznej pomocy, dlatego tuż po narodzinach zostały umieszczone w osobnych inkubatorach.

Ada, Romek i Julek, mimo wcześniactwa, to zdrowe i silne dzieci. Ich mama także ma się dobrze, a lekarze przyznają, że taka ciąż to rzadkość.

Takie narodziny to prawdziwa radość nie tylko dlatego, że to trojaczki. Każde z dzieci przebywało w osobnym worku owodniowym, co jest niezmierną rzadkością i dużym ryzykiem dla matki i dzieci.

mówi prof. URSZULA KOWALSKA-KOPREK, kierownik oddziału patologii ciąży w szpitalu Madurowicza w Łodzi

Trojaczki w szpitalu w Łodzi będą przebywać tak długo, jak długo będą wymagały środowiska inkubatora.

Kamery w inkubatorach

Narodziny w czasach epidemii koronawirusa nie są najłatwiejsze. I nie chodzi tylko o szczególne procedury czy zakaz odwiedzin bliskich. Jeśli noworodek nie jest w dobrym stanie i wymaga leczenia, niestety, z uwagi na zagrożenie epidemiczne musi przebywać w odosobnieniu.

Z tego powodu niektórzy rodzice nie widzieli swojego malucha od ponad miesiąca, a jedyny kontakt mieli chwilę po porodzie.

Z pomocą przyszedł personel porodówki w Madurowiczu, który umożliwił kontakt poprzez wideo. Rodzice mogą umówić się na konkretną godzinę, a wtedy przy inkubatorze z ich dzieckiem ustawiana zostaje kamera. Dzięki temu rodzice mogą obserwować swojego maluszka.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.