piątek, 21 czerwca 2024

Wyjątkowe trojaczki w szpitalu w Łodzi. „Taki przypadek do rzadkość”

Udostępnij

Takie trojaczki w szpitalu w Łodzi to prawdziwa rzadkość. Urodziły się przedwcześnie, a ciąża była trzyowodniowa. Co to oznacza? Każde dziecko przebywało w osobnym worku owodniowym, a nie w jednym, jak to bywa najczęściej. Lekarze ze szpitala Madurowicza przyznają, że takie ciąże to prawdziwa rzadkość.

Trojaczki w szpitalu w Łodzi

To była nie tylko wyjątkowa, ale trudna ciąża. Mama trojaczków – Agnieszka – w oddziale patologii ciąży łódzkiego szpitala przebywała od ponad miesiąca. Lekarze przygotowywali nie tylko ciężarną, ale i dzieci do tego trudnego porodu. Liczył się czas, bo w każdej chwili mogło dojść do komplikacji.

Trojaczki, czyli dwójka chłopców i dziewczynka, urodziły się przed planowanym czasem, w poniedziałek 20 kwietnia. Są wcześniakami i potrzebują specjalistycznej pomocy, dlatego tuż po narodzinach zostały umieszczone w osobnych inkubatorach.

Ada, Romek i Julek, mimo wcześniactwa, to zdrowe i silne dzieci. Ich mama także ma się dobrze, a lekarze przyznają, że taka ciąż to rzadkość.

Takie narodziny to prawdziwa radość nie tylko dlatego, że to trojaczki. Każde z dzieci przebywało w osobnym worku owodniowym, co jest niezmierną rzadkością i dużym ryzykiem dla matki i dzieci.

mówi prof. URSZULA KOWALSKA-KOPREK, kierownik oddziału patologii ciąży w szpitalu Madurowicza w Łodzi

Trojaczki w szpitalu w Łodzi będą przebywać tak długo, jak długo będą wymagały środowiska inkubatora.

Kamery w inkubatorach

Narodziny w czasach epidemii koronawirusa nie są najłatwiejsze. I nie chodzi tylko o szczególne procedury czy zakaz odwiedzin bliskich. Jeśli noworodek nie jest w dobrym stanie i wymaga leczenia, niestety, z uwagi na zagrożenie epidemiczne musi przebywać w odosobnieniu.

Z tego powodu niektórzy rodzice nie widzieli swojego malucha od ponad miesiąca, a jedyny kontakt mieli chwilę po porodzie.

Z pomocą przyszedł personel porodówki w Madurowiczu, który umożliwił kontakt poprzez wideo. Rodzice mogą umówić się na konkretną godzinę, a wtedy przy inkubatorze z ich dzieckiem ustawiana zostaje kamera. Dzięki temu rodzice mogą obserwować swojego maluszka.

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Wszystkie prezentowane treści podlegają ochronie prawa autorskiego, a ich właścicielem jest wydawca Wiadomosci-Lodz.pl

P