NIK: Nie jesteśmy gotowi na sieć 5G. Nikt nie przewidział takiego promieniowania

NIK: Nie jesteśmy gotowi na sieć 5G. Nikt nie przewidział takiego promieniowania

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła stopień przygotowania Inspekcji Ochrony Środowiska oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej do wprowadzenia w Polsce sieci telefonii komórkowej 5G. Wnioski są zatrważające: nie jesteśmy przygotowani ani organizacyjnie, ani technicznie do kontroli pola elektromagnetycznego.

Kompetencje służb nakładają się, a przepisy nie określają jednoznacznie roli, jaką mają odgrywać w systemie ochrony przed promieniowaniem elektromagnetycznym od urządzeń telefonii komórkowej. Inspektorzy NIK potwierdzili też, że niektóre stacje sanitarno-epidemiologiczne nie miały nawet odpowiednich uprawnień i kompetencji do badania wielkości i oddziaływania pola elektromagnetycznego.

Rośnie promieniowanie. Czy sieć 5G będzie bezpieczna

W ostatnich latach kolejno wprowadzano nowe rozwiązania technologiczne. Sieć LTE stała się standardem, bez którego żadna sieć telefonii komórkowej już ni przygotowuje ofert dla klientów. Teraz ma wejść standard 5G. Wszystko dlatego, że wysyłamy coraz więcej danych przez nasze telefony komórkowe.

Rozwój rynku telefonii komórkowej w Polsce jest niezwykle dynamiczny. W latach 2010-2017 wielkość transmisji danych wzrosła aż 57-krotnie. Wzrosły też liczba i czas połączeń. Średnio każdy z nas w 2017 roku rozmawiał przez telefon ponad 1900 minut, a jeszcze w 2009 roku był to poziom 1100 minut. Liczby mówią same za siebie.

Poszerza się zasięg sieci komórkowych, podwyższa się standard transmisji danych, jego szybkość i jakość. Do 2030 roku rynek ten ma odnotować 24-krotny wzrost. Oznacza to m.in. coraz większą liczbę anten oraz ich instalację na mniejszych wysokościach. Oddziaływanie pól elektromagnetycznych (PEM) emitowanych przez stacje bazowe (SBTK) i urządzenia mobilne na ludzi i środowisko będzie więc coraz silniejsze. Dlatego kontrola tego jest, szczególnie w miejscach najbardziej narażonych na promieniowanie.

Brakuje kontroli poziomu promieniowania

Ani inspektorzy ochrony środowiska, ani inspektorzy sanitarni nie prowadzili do tej pory należytej kontroli dotrzymywania dopuszczalnego poziomu PEM w otoczeniu SBTK. Nieliczne pomiary PEM prowadzono właściwie tylko na wniosek osób prywatnych lub jednostek samorządu terytorialnego. Tylko w takich interwencyjnych pomiarach wykazywane były przekroczone poziomy dopuszczalnego promieniowania elektromagnetycznego. W kilku województwach pomiarów PEM w ogóle nie przeprowadzano. 

Pomimo prowadzenia przez IOŚ państwowego monitoringu środowiska w zakresie PEM, nie ma pełnych i dostępnych publicznie informacji, czy PEM w środowisku utrzymywane jest na dopuszczalnym poziomie. Naruszając przepisy prawa, IOŚ nie informowała również społeczeństwa i innych organów administracji o przekroczeniach norm.

Dlatego też NIK zawnioskował do premiera o wypracowanie skutecznego systemu kontroli dotrzymywania dopuszczalnego poziomu PEM w otoczeniu SBTK.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *