Złodziej zranił się napadając na sklep. Wezwał pogotowie i czekał na ulicy

Złodziej zranił się napadając na sklep. Wezwał pogotowie i czekał na ulicy

To włamanie w Łodzi było wyjątkowo pechowe dla 25-letniego złodzieja. Mężczyzna, chcąc obrabować sklep, zranił się podczas rozbijania szyby. Wezwał pogotowie i czekał na pomoc. Teraz grozi mu 10 lat więzienia.

Włamanie w Łodzi

Na miejscu włamania pierwsi pojawili się strażnicy miejscy z sekcji Animal Patrol. To oni zauważyli rozbitą witrynę sklepu przy ulicy Przybyszewskiego. Do włamania doszło dosłownie kilka minut przed ich przyjazdem.

Na miejscu czekał już świadek, który przejeżdżając obok, zauważył mężczyznę wybijającego szybę w sklepie. Z jego relacji wynikało, że sprawca wszedł do środka, a po chwili wybiegł i zaczął uciekać.

Świadek dokładnie opisał strażnikom podejrzanego i kierunek jego ucieczki. Strażnicy wezwali na miejsce policję i rozpoczęły się poszukiwania. Mundurowi zauważyli ślady krwi wśród odłamków rozbitego szkła, co sugerowało, że włamywacz jest ranny.

Ranny włamywacz

Mężczyznę odpowiadającego rysopisowi włamywacza strażnicy miejscy zauważyli na ulicy Przędzalnianej. Mężczyzna trzymał się za rękę. Okazało się, że 25-latek czekał na pogotowie, ponieważ faktycznie pokaleczył sobie rękę podczas wybijania szyby.

Strażnicy opatrzyli rannego, a później zespół medyczny zabrał 25-latka do szpitala, gdzie rozcięta ręka została zszyta. Następnie mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Notowany wcześniej 25-latek odpowie przed sądem za kradzież z włamaniem, za co grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.