Wypadek na Jana Pawła II w Łodzi. Sprawcą kierowca bmw

Wypadek na Jana Pawła II w Łodzi. Sprawcą kierowca bmw
Wypadek na Jana Pawła II w Łodzi spowodował kierowca bmw. W zderzeniu 7 samochodów rannych zostało 5 osób. Lekarze walczą o życie pasażerki bmw.

W sobotę 20 lutego po godzinie 18 na skrzyżowaniu alei Jana Pawła II i ulicy Obywatelskiej doszło do bardzo groźnego karambolu. Domniemanym sprawcą jest kierowca BMW. Mężczyzna z impetem i ogromną prędkością uderzył w mercedesa. W czasie zdarzenia zostało uszkodzonych jeszcze 5 innych pojazdów.

Wypadek na Jana Pawła II

Z policyjnych ustaleń oraz relacji świadków wiadomo, że kierowca bmw jechał aleją Jana Pawła II w stronę centrum Łodzi. Na skrzyżowaniu z ulicą Obywatelską nie pojechał na wprost, a wjechał pod prąd w drugą nitkę alei Jana Pawła II.

Tutaj uderzył z ogromną prędkością czołowo w mercedesa, który już ruszał ze skrzyżowania. Siła zderzenia obu pojazdów była tak wielka, że mercedes został odrzucony w bok i zatrzymał się na sygnalizatorze przejścia dla pieszych.

Natomiast z rozpędzonego bmw wyrzucony został kierowca, a na jezdnię wypadł silnik pojazdu. Jeszcze kilkadziesiąt minut po wypadku z silnika unosił się dym.

Śmiertelny wypadek na Jana Pawła II w Łodzi

Zginęły dwie młode osoby

Zderzyły się osobowe audi i ciężarówka pocztowa. Siła uderzenia samochodu osobowego była tak duża, że przód audi praktycznie został zmiażdżony.

 

7 samochodów –  5 rannych

Na miejscu wypadku pracowało kilkudziesięciu ratowników medycznych, policjantów i strażaków. Do łódzkich szpitali odwieziono pięcioro rannych. Jedna z poszkodowanych kobiet jest w stanie ciężkim. 

Od kierowcy bmw w szpitalu policjanci pobrali krew. Zostanie przeprowadzone badanie na obecność alkoholu i środków odurzających w organizmie prawdopodobnego sprawcy wypadku.

Szczegółowo okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazdy do badań biegłego, by wykluczyć np. awarię hamulców w rozpędzonym bmw.

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.