piątek, 14 czerwca 2024

Susza w Łódzkiem. Oszczędzajmy wodę, bo może jej zabraknąć

Udostępnij

Susza w Łódzkiem w 2020 roku może być problemem nie tylko dla rolników. Minister rolnictwa apeluje do wszystkich mieszkańców, by oszczędzali wodę, bo może jej po prostu zabraknąć. A ponieważ w najbliższym czasie deszcze nie są prognozowane, najgorsze dopiero przed nami.

Susza w Łódzkiem

Rolnicy już od kilku tygodni mają ogromne problemy z uprawami. Przez brak deszczu na polach wystąpiła erozja gleb, co może doprowadzić do znacznego zmniejszenia ilości zebranych plonów. A to problem nie tylko dla rolnika, bo i całej gospodarki.

Susza w Łódzkiem przyprawia o ból głowy nie tylko rolników. Przez nadmierne wykorzystywanie wody do polewania upraw, trawników czy warzyw w tak zwanych tunelach foliowych, już teraz w wielu kranach ciśnienie wody jest znacznie mniejsze. Co gorsze, są takie gminy w Łódzkiem, np. gmina Sulejów, w których woda w określonych godzinach po prostu z kranów nie leci.

Niestety, nic nie wskazuje na to, że sytuacja się zmieni. Meteorolodzy nie przewidują w najbliższych tygodniach ulewnych opadów deszczu, a tylko takie są w stanie poprawić nawodnienie gleby. Przed nami także upalne lato.

Dziś nie ma warunków do tego aby podlewać trawniki czy przydomowe ogródki. Dziś musimy zastanawiać się nad wykorzystaniem każdej kropli wody w sposób racjonalny.

mówi JAN KRZYSZTOF ARDANOWSKI, minister rolnictwa i rozwoju wsi

W warunkach niedoboru wody bardzo istotne jest jej oszczędzanie na każdym kroku. Jednym ze sposobów jest gromadzenie nawet najmniejszej ilości wód opadowych do celów gospodarczych, o ile deszcz spadnie.

W Polsce najmniej wody

Z danych, które przytaczają Wody Polskie wynika, że susza w Łódzkiem i innych regionach kraju to nie tylko skutek braku opadów, ale w ogóle niewielkich zasobów wody. Polska należy do krajów, w których wody jest najmniej. W przeliczeniu na jednego mieszkańca naszego kraju przypada 1600 metrów sześciennych wody na rok. W okresie suszy średnia ta spada do tysiąca.

Polska nie jest też liderem w retencjonowaniu wody, czyli jej gromadzeniu. W naszym kraju w zbiornikach retencjonuje się 6,5 procent wody, a w Hiszpanii ponad 45 procent.

Minister rolnictwa zwraca uwagę, że jednym z dotykających każdego skutków suszy jest wzrost cen żywności. Duży spadek produkcji roślinnej, a wraz z nim ograniczona dostępność pasz oznacza w konsekwencji spadek produkcji zwierzęcej.

Rolnikom przypominam, że są środki na urządzenia nawadniające i zatrzymujące wodę w gospodarstwach. Warto i należy z nich korzystać. Całkowicie suszy nie zapobiegniemy, ale możemy ograniczyć jej skutki. Każdemu wydaje się, że to niewielkie oszczędności, ale w skali całego kraju są to miliony, dziesiątki milionów litrów wody, która może być wykorzystana gospodarczo.

dodaje minister JAN KRZYSZTOF ARDANOWSKI

Wody Polskie ogłosiły w środę (22 kwietnia) kolejne przetargi na inwestycje retencji korytowej polskich rzek i kanałów, która ma poprawić bilans wodny na terenach rolniczych. Zgodnie z planem inwestycji do 2050 roku Polska ma retencjonować do 30 procent wody.

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Wszystkie prezentowane treści podlegają ochronie prawa autorskiego, a ich właścicielem jest wydawca Wiadomosci-Lodz.pl

Et mi proin facilisis odio id a et ut id nulla vitae turpis vel nec in amet, amet, nullam id consequat aliquam sed fringilla.