Prezydent Sieradza usłyszał zarzuty

Prezydent Sieradza usłyszał zarzuty

Paweł Osiewała, prezydent Sieradza usłyszał prokuratorskie zarzuty. Mężczyzna podejrzany jest o spowodowanie wypadku i oddalenie się z miejsca wypadku. Prezydentowi Sieradza grozi kara do trzech lat więzienia.

Potrącił samochodem staruszkę i odjechał

W marcu 2019 roku prezydent Sieradza przed jednym z centrów handlowych wyjeżdżał z miejsca parkingowego swoim samochodem. Cofając, Paweł Osiewała potrącił 79-letnią kobietę. NIe zorientował się, że samochodem zahaczył o kogokolwiek i odjechał do domu.

Poszkodowana kobieta o własnych siłach wróciła do domu i opowiedziała bliskim o potrąceniu. Po kilku dniach rodzina kobiety poinformowała o zdarzeniu policję. Za spowodowanie kolizji, w której nikt nie odniósł obrażeń, prezydent Sieradza został ukarany mandatem w wysokości 300 złotych. Prokuratura uznała, że to kara nie wystarczająca.

Zarzut dotyczy spowodowania wypadku komunikacyjnego w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz oddalenia się z miejsca wypadku. Podejrzany nie przyznał się i złożył wyjaśnienia o braku świadomości, by potrącił pieszą

JOLANTA SZKILNIK, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu

Policjanci z Sieradza uznali, że zdarzenie należy potraktować jako kolizję a nie wypadek. Tym bardziej, że nikt nie odniósł obrażeń. Dlatego zdarzenie potraktowano w kategoriach wykroczenia a nie przestępstwa. Prokuratura była innego zdania.
 

Paweł Osiewała przyznał się i przeprosił

Kilka dni po zdarzeniu na parkingu prezydent Sieradza przeprosił. Natychmiast też przyznał się do spowodowania tej sytuacji i przeprosił.

-To nie miało prawa się zdarzyć. Zapewne złożyło się na to wiele drobnych czynników, które w efekcie doprowadziły do tej sytuacji i szczerze żałuję, że miała ona miejsce – mówił Paweł Osiewała, gdy sytuacja wyszła na jaw.

Jeżeli dojdzie do procesu i prezydent Sieradza zostanie skazany, zostanie pozbawiony funkcji, bo osoba skazana za przestępstwo karne, nie może pełnić najważniejszych funkcji w samorządzie.

 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.