MAKiS podpisał umowy z Widzewem. Mistrzostwa Świata U-20 zgodnie z planem

MAKiS podpisał umowy z Widzewem. Mistrzostwa Świata U-20 zgodnie z planem

Jeszcze 10 maja wszyscy kibice piłki nożnej żyli w Łodzi w niepewności. Tuż po długim weekendzie majowym Widzew Łódź zwołał konferencję prasową, podczas której poinformował, że… klub nie zdąży się wyprowadzić ze stadionu do czasu przejęcia Serca Łodzi przez FIFA i  PZPN. W takiej sytuacji organizacja Mistrzostw Świata U-20 w piłce nożnej  była w Łodzi zagrożona.

Widzew bał się, że dopłaci do mistrzostw

Jednym z podstawowych wymogów międzynarodowej federacji było opuszczenie obiektu przez wszystkie podmioty do 13 maja. Stadionem miejskim przy al. Piłsudskiego zarządza miejska spółka MAKiS (Miejska Arena Kultury i Sportu).

Spółka wynajmuje obiekt Widzewowi, a klub część pomieszczeń podnajmuje dalej. Są tutaj m.in.: pub klubowy, firma bukmacherska, przychodnia medyczna, sklep z pamiątkami klubowymi, siedziba firmy marketingowej, no i oczywiście… siedziba Widzewa Łódź.

Widzew pobiera od tych podmiotów czynsz za najem. I władze klubu bały się, że po pierwsze stracą wpływy czynszowe, a po drugie firmy będą domagały się odszkodowania za brak możliwości prowadzenia działalności w czasie mistrzostw.

Do tego dochodziły problemy logistyczne związane z obowiązkową wyprowadzką z lokali. Przewożenie specjalistycznego sprzętu np. z kliniki, która prowadzi też działania rehabilitacyjne, mogło być dużym obciążeniem finansowym.

Klub finalnie zażądał od MAKiS podpisania porozumień trójstronnych między Widzewem, miejską spółką i każdym z podnajmujących.

MAKiS podpisał umowy z Widzewem

W niedzielę, 12 maja wszystkie konieczne dokumenty zostały podpisane. Zarząd spółki miejskiej od kilku miesięcy negocjował zarówno z FIFA, jak i bezpośrednio z podmiotami podnajmującymi pomieszczenia na stadionie przy al. Piłsudskiego.

Widzew na pewno nie straci. Nie zapłaci czynszu za czas mistrzostw. Choć nie dostanie czynszu od podnajmujących, to jesteśmy gotowi pokryć te straty.KRZYSZTOF MACIASZCZYK, prezes MAKiS

Prezes miejskiej spółki potwierdził, że MAKiS jest też gotowa wziąć na siebie wypłatę za ewentualne straty związane z brakiem korzyści, które mogli uzyskać podnajmujący pomieszczenia. Krzysztof Maciaszczyk zaznaczył jednak, że muszą to być zweryfikowane dokumentami kwoty.

Szczęśliwy koniec negocjacji umowy między Widzewem a MAKiS

Po pierwsze: Ze stadionu nie muszą się wyprowadzać firmy. Jedynie firma marketingowa opuściła już kilka tygodni temu stadion, ale MAKiS znalazł dla niej tymczasowe pomieszczenia zastępcze w innym obiekcie.

Po drugie: Klinika będzie mogła prowadzić swoją działalność za wyłączeniem części na parterze obiektu. Wszystkie zaplanowane wizyty pacjentów będą mogły się odbyć. Zostali oni oficjalnie akredytowani przez MAKiS do FIFA.

Po trzecie: Firma bukmacherska, pub i sklep nie będą mogły działać na normalnych zasadach ale nie muszą się wyprowadzać.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *