Ojciec oskarżony o usiłowanie zabójstwa syna. „Znęcał się ze szczególnym okrucieństwem. Matka nie reagowała”

Ojciec oskarżony o usiłowanie zabójstwa syna. „Znęcał się ze szczególnym okrucieństwem. Matka nie reagowała”

Prokuratura Rejonowa w Kutnie oskarżyła 42-letniego mężczyznę o usiłowanie zabójstwa syna. Ojciec miał znęcać się ze szczególnym okrucieństwem nad 6-miesięcznym chłopcem. 22-letnia matka dziecka też została oskarżona.

Usiłowanie zabójstwa syna

Sprawa wyszła na jaw, gdy do szpitala w Kutnie zgłosiła się kobieta z 6-miesięcznym synem. Twierdziła, że dziecko źle się czuje. Lekarze  zauważyli na ciele chłopca obrażenia, które mogły wskazywać na stosowanie przemocy. Jego stan był ciężki i konieczne było przewiezienie go do specjalistycznego szpitala w Łodzi, gdzie przeszedł operację. Lekarze zawiadomili policję, a rodzice zostali zatrzymani.

W toku śledztwa ustalono, że 42-latek znęcał się nad dzieckiem od grudnia 2017 roku. Szarpał chłopca za szyję oraz tułów, uderzał ręką po plecach i potrząsał nim, w wyniku czego spowodował u dziecka obrażenia ciała w postaci podbiegnięć krwawych na szyi, drobnych wybroczyn krwawych na twarzy i klatce piersiowej, a także obustronnych przewlekłych krwiaków podtwardówkowych wraz z obrzękiem mózgu.

mówi KRZYSZTOF KOPANIA, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi

Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa syna, znęcania się nad nim ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania u niego ciężkich obrażeń ciała skutkujących ciężkim kalectwem. Nie przyznał się jednak i odmówił składania wyjaśnień.

22-letnia matka o wszystkim wiedziała

Aktem oskarżenia objęto także 22-letnią matkę chłopca. Przedstawiono jej zarzut narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mimo, że opiekowała się dzieckiem i miała świadomość przemocy ze strony ojca, pozostawiała pod jego opieką. Nie robiła też nic, by zapobiec cierpieniom syna.

Podczas przesłuchania przyznała się do zarzucanego jej czynu. Powiedziała, że zachowania partnera ją niepokoiły i uważała je za groźne. 42-latek miał nawet przyznać się jej do tego, że uderzył niemowlę.Ona jednak nic z tym nie zrobiła.

Oskarżonych poddano obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Biegli nie dopatrzyli się jednak podstaw kwestionowania ich poczytalności.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.