Zgierz sprawdza, skąd i co śmierdzi w mieście. „Rozpoczęto proces rozpoznania”

Zgierz sprawdza, skąd i co śmierdzi w mieście. „Rozpoczęto proces rozpoznania”

Co śmierdzi w Zgierzu? To pytanie, na które próbują odpowiedzieć sobie mieszkańcy tego miasta, a od piątku (9 sierpnia) także i służby. Po zgłoszeniach zgierzan zaniepokojonych smrodem, miasto postanowiło sprawdzić, co jest źródłem fetoru.

Naturalne nawozy

Od kilku dni mieszkańcy niektórych rejonów Zgierza, Łodzi i okolicznych miejscowości każdego ranka i wieczora mogą odczuwać duszący odór. To nie pierwszy raz, kiedy uskarżają się służbom środowiskowym, urzędnikom i w mediach społecznościowych na smród w mieście.

W związku z tym, że rolnicy zgodnie z przepisami od 1 marca mogą nawozić pola i łąki naturalnymi nawozami, specyficzny i nieprzyjemny zapach wiatr każdego roku rozwiewa do miasta. To zazwyczaj właśnie wiosną powraca pytanie o źródło smrodu.

Nawożenie gruntów nawozami płynnymi trwa do 31 października, a stałymi do końca listopada.

Proces rozpoznawania

Urzędnicy tym razem postanowili pomóc zaniepokojonym mieszkańcom i ogłosili „proces rozpoznania”, by odpowiedzieć na pytanie, co śmierdzi w Zgierzu. W związku z decyzją prezydenta Zgierza służby miejskie i inspektorzy ochrony środowiska sprawdzają lokalizacje smrodu podawane przez mieszkańców.

W związku z informacjami zgłaszanymi przez mieszkańców Zgierza o nieprzyjemnych zapachach (…) rozpoczęto proces rozpoznania w terenie z udziałem służb miejskich i inspektorów WIOŚ w Łodzi. Czynności mają charakter ciągły i nie dotyczą poszczególnych podmiotów, a jedynie różnych miejsc, również obszarów rolnych. O efektach będziemy informować na bieżąco.

czytamy w komunikacie Urzędu Miasta Zgierza

Wśród mieszkańców Zgierza pojawiają się opinie, że fetor może pochodzić ze składowiska odpadów, które nazywane jest bombą ekologiczną. Inni są zdania, że fetor dochodzi z oczyszczalni ścieków. A jeszcze inni, że źródłem smrodu są nawozy naturalne wywożone przez rolników. 

Pewności nie ma, ale prawdą jest natomiast, że rolnicy, którzy zakończyli żniwa – a te w wyniku suszy w tym roku zaczęły się wcześniej – nawożą obornikiem i gnojowicą tzw. ścierniska i przygotowują pola pod zboża ozime. Naturalne nawozy użyźniają glebę oraz dostarczają jej mikro i makro składników potrzebnych do prawidłowego wzrostu roślin.

Bezsprzecznie też nadal można zgłaszać lokalizacje występowania duszącego fetoru zarówno do urzędników, jak i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Łodzi.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.