Śmiertelny wypadek koło Pabianic. Zginął młody kierowca po zderzeniu z drzewem. Tuż po wypadku mężczyznę próbowano reanimować, ale niestety, bezskutecznie.
Wypadek koło Pabianic
Do tragedii na drodze doszło w niedzielę (21 czerwca) nad ranem. Jak wstępnie ustalili policjanci, 25-letni kierowca jechał około godziny 5 drogą wojewódzką 482. W Chechle Pierwszym, tuż pod Pabianicami, stracił panowanie nad swoim fordem.
Auto zjechało z drogi i z impetem uderzyło w drzewo. Młody kierowca został zakleszczony w aucie. Po uwolnieniu go, rozpoczęto reanimację. Niestety, mężczyzna zmarł.
Samochód zabezpieczono do dalszych badań, ciało do dyspozycji prokuratury. Przyczyny wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.