Śmiertelne pobicie w Ozorkowie. Nie żyje mężczyzna

Śmiertelne pobicie w Ozorkowie. Nie żyje mężczyzna

Śmiertelne pobicie w Ozorkowie nigdy miało nie wyjść na jaw. Sprawcy ukryli zwłoki i zapadła zmowa milczenia. Praca kryminalnych doprowadziła do zatrzymania sprawców, a Sąd Rejonowy w Zgierzu aresztował na wniosek Prokuratury Rejonowej w Zgierzu pięciu mężczyzn. Odpowiadać będą za śmiertelne pobicie 41-letniego mieszkańca Ozorkowa, ukrycie jego zwłok oraz zacieranie śladów. Wszyscy sprawcy zostali aresztowani na trzy miesiące, a prokuratura nie wyklucza zmiany kwalifikacji prawnej i zaostrzenia zarzutów.

Śmiertelne pobicie w Ozorkowie

Tragiczny finał miał swój początek w środę (8 kwietnia) przed Wielkanocą. Do domu 46-letniego mężczyzny przyszedł jego znajomy (późniejsza ofiara zbrodni) i dwoje znajomych – 22-letni mężczyzna i 19-letnia kobieta. Rozpoczęło się towarzyskie spotkanie mocno zakrapiane alkoholem. Gdy w pewnym momencie zabrakło jedzenia, wszyscy postanowili wyjść na zakupy.

W drodze do sklepu spotkali dwóch mężczyzn 29- i 32-latka. Spotkani znajomi zaczęli okazywać agresję względem 41-letniego ozorkowianina.  Jednak po zakupach wszyscy wrócili do mieszkania gospodarza imprezy i kontynuowali spotkanie towarzyskie. Wkrótce dołączył do nich jeszcze jeden wspólny znajomy 39-latek.

Tragiczny finał imprezy

Ostatni z gości wspólnie z dwójką mężczyzn spotkanych w drodze na zakupy, regularnie w czasie imprezy atakowali 41-latka. Powodem agresji były początkowo relacje jakie łączyły mężczyznę z ich wspólną znajomą.

Następnie skradziono mu portfel z dokumentami i kartą kredytową, która wykorzystana została do zakupu kolejnych butelek alkoholu. KRZYSZTOF KOPANIA, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi

Agresja mężczyzn rosła w gwałtownym tempie. W końcu doszło do bójki. Trzej panowie brutalnie pobili 41-latka. Mężczyzna stracił przytomność, a impreza trwała dalej. Wszystko trwało aż do następnego dnia, a imprezującym zupełnie nie przeszkadzało, że pobity mężczyzna przestał dawać oznaki życia.

Możliwe zaostrzenie zarzutów

Gdy mężczyźni w końcu zorientowali się, że 41-latek nie oddycha, nie próbowali wezwać pomocy. Nie poinformowali służb, tylko przenieśli ciało do budynku gospodarczego i tam ukryli zwłoki.

Informacja o brutalnym pobiciu dotarła do policjantów dzień później. W piątek (10 kwietnia) policjanci znaleźli zwłoki pobitego na śmierć w Ozorkowie mężczyzny. Do soboty wszyscy uczestnicy imprezy byli już w rękach policjantów.

W pierwszej kolejności funkcjonariusze dotarli do 3 osób przebywających na terenie feralnej posesji: 46-letniego gospodarza i dwójki jego gości: 19-letniej kobiety i 22-letniego mężczyzny. Wszyscy utrzymywali, że nic szczególnego tam się nie wydarzyło. mł. insp. JOANNA KĄCKA, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi

Zarzuty śmiertelnego pobicia 41-latka usłyszało trzech mężczyzn: 29-, 32- i 39-latek. Grozi im kara do 12 lat więzienia.Pozostali dwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty poplecznictwa w zbrodni. Sąd wszystkich aresztował na 3 miesiące, biorąc pod uwagę możliwość mataczenia przez nich w zeznaniach. Prokuratura nie wyklucza rozszerzenia i zaostrzenia zarzutów w stosunku do wszystkich zatrzymanych.

Młoda kobieta, która uczestniczyła w spotkaniu towarzyskim również usłyszała zarzuty. Prokurator zarzuca jej nie udzielenie pomocy 41-letniemu mężczyźnie. Wobec niej zastosowano dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

1 komentarz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.