niedziela, 3 marca 2024

Protest rolników w Łódzkiem. Blokady dróg i duże utrudnienia [MAPA]

Udostępnij

Blokady dróg i duże utrudnienia spowoduje w piątek (9 lutego) ogólnopolski protest rolników. W Łódzkiem do godz. 10 zgłoszono 16 takich protestów na drogach. Pierwsze kolumny ciągników wyjechały wczesnym rankiem. Związek rolników na bieżąco aktualizuje mapę z punktami, w których prowadzony jest lub będzie protest.

Protest rolników 9 lutego. Gdzie będą blokady dróg?

Powodem ogólnopolskich protestów jest niekontrolowany napływ towarów rolno-spożywczych zza wschodniej granicy, ale też decyzja Unii Europejskiej o przedłużeniu umowy handlowej z Ukrainą, czyli handlu bezcłowym, do czerwca 2025 roku. Rolnicy sprzeciwiają się także wprowadzeniu Zielonego Ładu.

Nasza cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej naszej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Rząd Polski musi mieć jasny plan dla produkcji rolnej, opłacalności produkcji, odbudowy polskiego przetwórstwa i polskiego handlu. O to będziemy walczyć aż do skutku – argumentuje NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Dlatego na drogi w całym kraju w 9 lutego rano wyjechały kolumny ciągników. Rolnicy w ten sposób pokazują swoje niezadowolenie z decyzji politycznych. Protest rolników sparaliżuje wiele dróg między godziną 10 a nawet 18. Mowa nawet o około 260 blokadach dróg w całym kraju oraz przejść granicznych z Ukrainą. W województwie łódzkim zgłoszono kilkanaście protestów. Jako pierwsi blokady na drodze krajowej nr 72. Kolumna ciągników rolniczych przejeżdża na odcinków Głuchów – Rawa Mazowiecka.

Protest rolników 9 lutego w Łódzkiem odczuwalny będzie na drogach w miejscowościach: Radomsko, Rusiec, Pajęczno, Wieluń, Sieradz, Kościerzyn, Porczyny, Poddębice, Uniejów, Truskawiec, Stary Gostków, Pełczyska, Łęczyca, Kutno, Łowicz i Rawa Mazowiecka. Drogi zostaną sparaliżowane na kilka godzin. W zależności od miejsca i tego, w jakich godzinach blokada została zgłoszona. Już wiadomo, że to nie będzie koniec. Protesty mogą potrwać co najmniej do 10 marca 2024 roku.

Rolnicy protestują w całej Europie

Nie tylko polscy rolnicy organizują protesty, sprzeciwiając się decyzjom Unii Europejskiej. Przeciw niektórym rozwiązaniom zawartym w tzw. Zielonym Ładzie protestują też rolnicy m.in. w Belgii, Rumunii, Francji. Minister rolnictwa Rumunii Florin Barbu zapowiedział, że będzie domagał się dymisji komisarza UE ds. rolnictwa, jeśli nie zostanie rozwiązana kwestia derogacji, czyli zwolnienia z norm GAEC 7 (tj. płodozmianu) i GAEC 8 (ugoru).

Z kolei wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w piątek (9 lutego) w Sejmie, czyli w dniu protestów rolników, powiedział, że unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski powinien zostać zdymisjonowany, ponieważ „takich protestów nie było nigdy”.

Doprowadziliście polską wieś na skraj bankructwa. I kto za to odpowiada? Kto jest komisarzem ds. rolnictwa w Unii Europejskiej? Janusz Wojciechowski z PiS, nominowany przez PiS na tę funkcję. Jest człowiek w Europie, który zjednoczył wszystkich rolników europejskich i polskich przeciwko reformie, którą zaproponował. To Janusz Wojciechowski. Do dymisji – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w Sejmie.

O protest rolników i przyszłość Janusza Wojciechowskiego pytany był w piątek (9 lutego) prezes Prawa i Sprawiedliwości. Dziś trzeci dzień 5. posiedzenia Sejmu. Jarosław Kaczyński przyznał, że Wojciechowski „powinien zakończyć swoją misję.

Sądzę, że pan komisarz, i dzisiaj go będę telefonicznie, bo nie mogę inaczej, prosił o to – powinien zakończyć swoją misję. Ale czy zakończy, tego po prostu nie wiem, bo ja nie mam żadnego wpływu na to, czy on jest komisarzem, czy nie. To jest wyłącznie jego decyzja, ale ze względu na te bardzo niefortunne wypowiedzi, powinien tę swoją misję zakończyć – ocenił Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Z kolei minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski w radiowej Jedynce tłumaczył, że „blokada dróg to dopuszczalna forma protestu”. Strona rządowa spotkała się w ubiegłym tygodniu z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych organizacji rolniczych, izb rolniczych i z samorządem rolniczym.

Prosiliśmy, żeby te protesty były jak najmniej uciążliwe dla obywateli, natomiast żeby miały pewien przekaz informacyjny, dlaczego rolnicy protestują, z czego to wynika. Wynika to z ich trudnej sytuacji ekonomicznej. Rolnicy nie mają pieniędzy na zakup nawozów – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Ocenił, że rolnicy słuszne oczekują ograniczenia nadmiernego napływu towarów z Ukrainy i innych rynków pozaeuropejskich do Polski.

O rolnikach w Sejmie

W piątek, 9 lutego, w Semie protest rolników był szeroko komentowany przez polityków każdej opcji. Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, przekazał, że „rolnicy walczą o to, by byli szanowani”. Winą za obecną sytuację w rolnictwie obarcza poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz pracujących wówczas ministrów rolnictwa. Tymczasem w sali plenarnej podczas trzeciego dnia 5. posiedzenia Sejmu doszło do awantury między Kołodziejczakiem, a posłami PiS-u.

Sebastian Łukasiewicz z mównicy sejmowej oskarżał Kołodziejczaka, że ten zadzwonił do rolniczki z województwa podlaskiego i „zaczął ją zastraszać”. Posłowie opozycji po tych słowach krzyczeli w Sejmie: „bandyta”. Wiceminister rolnictwa odpowiedział, że to „kłamstwo i pomówienie” i zapowiedział pozwanie posła Łukasiewicza za te słowa.

Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, podczas specjalnie zwołanej konferencji stwierdził, że „przez 8 lat niszczono Polskę i trzeba mieć świadomość, że dwa miesiące to mało na naprawienie kraju.”

Spotkanie z rolnikami 9 lutego

Przedstawiciele ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi w piątek w południe zapowiedzieli, że będą dzisiaj obecni na protestach rolników w kilku miejscach w kraju, także w Łódzkiem. Podsekretarz stanu Adam Nowak ma przyjechać do Sieradza na plac Wolności o godz. 14, do Pajęczna na plac Targowy około godziny 13 oraz do Wielunia na plac Legionów około godziny 15.

Pozostałe spotkania odbędą się w Wyszogrodzie około godziny 13, a będzie tam minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski. Z kolei w Borkach na DK 19 około godziny 14 z rolnikami spotka się sekretarz stanu Michał Kołodziejczak. Protest rolników w niektórych miejscach może trwać nad całą dobę.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości