Mroźny luty zbiera śmiertelne żniwo w Łodzi. W dwa dni w dwóch kamienicach znaleziono 4 ofiary mrozu. W środę 4 lutego 2026 roku potwierdziły odnalezienie ciał dwóch osób w mieszkaniu kamienicy przy ulicy Kaliskiej. Dzień wcześniej, we wtorek, służby odnalazły dwie inne osoby w kamienicy przy ulicy Malinowej.
Kolejne zgłoszenie z MOPS i dramatyczne odkrycie
We wtorek około godziny 11 pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi zgłosił policji, że nie może nawiązać kontaktu z dwojgiem mieszkańców lokalu przy ulicy Kaliskiej. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze poprosili o wsparcie straż pożarną, ponieważ mieszkanie było zamknięte od środka.
Po wejściu do lokalu odnaleziono zwłoki 64-letniej kobiety i 74-letniego mężczyzny. Lekarz wykluczył udział osób trzecich i podejrzewa wychłodzenie
mówi aspirant Kamila Sowińska, oficer prasowy KMP w Łodzi.
Lekarz obecny na miejscu stwierdził, że nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Wstępne ustalenia sugerują, że przyczyną śmierci mogło być wychłodzenie organizmu. Ostateczne potwierdzenie, czy seniorzy to ofiary mrozu, przyniesie sekcja zwłok.
Ofiary mrozu również przy ul. Malinowej
To nie jedyne zgony, które w ostatnich dniach bada łódzka prokuratura. W poniedziałek w kamienicy przy ul. Malinowej odnaleziono ciało 56-letniej kobiety, leżącej pod kołdrą i kocami w wyziębionym mieszkaniu. Następnego dnia pracownik MOPS, odwiedzający swojego podopiecznego, odkrył ciało 55-letniego mężczyzny. W obu przypadkach również podejrzewa się wychłodzenie jako możliwą przyczynę zgonu.
Według relacji służb oba mieszkania były nieogrzewane, a temperatury w regionie od kilku dni utrzymywały się znacznie poniżej zera. W kamienicy przy ul. Malinowej w ciągu zaledwie 24 godzin zmarły dwie osoby.
Skala problemu rośnie
Z danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wynika, że od 1 listopada 2025 roku w Polsce z powodu wychłodzenia zmarły 42 osoby. Najwięcej przypadków odnotowano w województwie lubelskim (6) oraz łódzkim (5). To najwyższa liczba zgonów związanych z zimnem w ostatnich czterech sezonach zimowych. W poprzednich latach statystyki były niższe: 14 zgonów w sezonie 2024/2025, 28 w sezonie 2023/2024 oraz 21 rok wcześniej.
Dane te pokazują, że obecna zima jest wyjątkowo trudna dla osób starszych, samotnych i mieszkających w nieogrzewanych lokalach. Służby apelują o reagowanie w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie, że ktoś może potrzebować pomocy.
Reakcja służb i instytucji pomocowych
MOPS zapewnia, że monitoruje sytuację swoich podopiecznych, zwłaszcza w okresach silnych mrozów. Pracownicy socjalni odwiedzają osoby starsze i samotne, sprawdzając, czy mają opał, działające ogrzewanie oraz możliwość kontaktu z bliskimi lub służbami.
Sprawdzamy, czy podopieczni mają opał i czy ich mieszkania są ogrzewane
informuje MOPS.
W przypadku zgłoszenia braku kontaktu z mieszkańcami, pracownicy MOPS reagują natychmiast, co potwierdza sytuacja z ul. Kaliskiej. Niestety, mimo szybkiej reakcji, w wielu przypadkach pomoc przychodzi zbyt późno.
Dlaczego dochodzi do wychłodzeń w mieszkaniach?
Eksperci wskazują kilka czynników, które mogą prowadzić do tragicznych sytuacji:
- brak ogrzewania w lokalach komunalnych lub prywatnych,
- problemy finansowe mieszkańców, uniemożliwiające zakup opału,
- izolacja społeczna, szczególnie wśród seniorów,
- choroby przewlekłe, które zwiększają ryzyko wychłodzenia,
- niewystarczająca wentylacja i nieszczelne okna, powodujące szybkie wychładzanie pomieszczeń.
W wielu przypadkach osoby starsze nie zgłaszają problemów z ogrzewaniem, obawiając się kosztów lub nie chcąc prosić o pomoc.
Ofiary mrozu – apel o czujność
Służby podkreślają, że każdy może pomóc zapobiegać podobnym tragediom. Wystarczy zwrócić uwagę na sąsiadów, szczególnie osoby starsze, samotne lub mające trudności z poruszaniem się. W sytuacji braku kontaktu lub podejrzenia, że ktoś może potrzebować wsparcia, warto powiadomić odpowiednie służby.
W okresach silnych mrozów policja, straż miejska i pracownicy socjalni prowadzą wzmożone kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie, w tym pustostanów, altan działkowych czy klatek schodowych.
W ciągu dwóch dni w Łodzi odnaleziono ciała czterech osób, które najprawdopodobniej zmarły z powodu wychłodzenia. Dwa zgony przy ul. Malinowej i dwa kolejne przy ul. Kaliskiej tworzą ponury obraz tegorocznej zimy w mieście. Służby zapowiadają dalsze działania prewencyjne, jednak podkreślają, że kluczowa jest również reakcja mieszkańców.
