W Łodzi tej zimy znacząco wzrosło zapotrzebowanie na wsparcie/ Gorącą zupę każdej nocy rozwozi autobus dla bezdomnych i potrzebujących. Z powodu wyjątkowo niskich temperatur liczba wydawanych posiłków niemal podwoiła się w porównaniu z poprzednim sezonem. Dane z miejskiego ośrodka pomocy społecznej oraz koła łódzkiego towarzystwa pomocy im. św. Brata Alberta pokazują, że mobilna forma pomocy odgrywa kluczową rolę w ochronie zdrowia i życia osób w kryzysie bezdomności.
Rekordowa liczba wydanych posiłków
Od początku sezonu zimowego wydano już prawie 13 tysięcy porcji ciepłej zupy. To wynik, który znacząco przewyższa dane z poprzedniego roku. W grudniu rozdano ponad 6 tysięcy posiłków, a w styczniu niemal 6,4 tysiąca. Kolejne setki trafiły do potrzebujących w pierwszych dniach lutego. Największe obciążenie odnotowano tuż po świętach Bożego Narodzenia, kiedy jednego wieczoru wsparcie otrzymało ponad 300 osób.
W tym roku autobus dla bezdomnych i potrzebujących działa intensywniej niż kiedykolwiek. Wydajemy niemal dwa razy więcej posiłków niż w poprzednim sezonie zimowym
mówi Piotr Kowalski, dyrektor MOPS w Łodzi.
Codziennie o godzinie 21 specjalnie oznakowany pojazd wyrusza w trasę, autobus dla bezdomnych i potrzebujących zatrzymuje się na pięciu stałych przystankach. To miejsca, w których najczęściej przebywają osoby potrzebujące wsparcia. Każdy, kto pojawi się przy autobusie, otrzymuje ciepłą zupę, pieczywo oraz herbatę. W razie potrzeby wolontariusze przekazują również odzież, koce i kołdry.
Autobus dla bezdomnych stałym elementem wsparcia
Autobus dla bezdomnych w Łodzi stanowi część szerzej zakrojonej pomocy oferowanej w Łodzi. Osoby w kryzysie bezdomności mogą korzystać z noclegowni, schronisk oraz świetlicy przy al. Piłsudskiego 127, która działa codziennie od godziny 9 do 17. W świetlicy można zjeść ciepły posiłek, napić się herbaty i otrzymać odzież odpowiednią do pory roku. Od początku sezonu odnotowano tam blisko 2 tysiące wizyt.
Dziennie wydajemy około 460 ciepłych posiłków, a w skali miesiąca to około 14 tysięcy. Do tego dochodzi 200 śniadań w schroniskach
informuje Beata Pancerna-Wujcik, prezes Koła Łódzkiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Wolontariusze i pracownicy organizacji podkreślają, że choć posiłek nie rozwiązuje problemu bezdomności, stanowi realne wsparcie w trudnych warunkach zimowych. Dla wielu osób to jedyna okazja, by zjeść coś ciepłego i ogrzać się choć na chwilę.
Znaczenie mobilnej pomocy w mroźne dni
Tegoroczna zima przyniosła wyjątkowo niskie temperatury, co zwiększyło ryzyko wychłodzenia wśród osób przebywających w przestrzeni publicznej. W takich warunkach autobus dla bezdomnych staje się nie tylko miejscem, gdzie można otrzymać posiłek, ale także punktem kontaktu z pomocą instytucjonalną.
Każda osoba przebywająca w przestrzeni publicznej ma możliwość skorzystania z dachu nad głową w naszych placówkach. Ta możliwość została uproszczona w wyjątkowych warunkach atmosferycznych – wystarczy tylko chcieć
podkreśla Piotr Kowalski.
W sytuacjach, gdy ktoś wyraża chęć skorzystania z noclegowni, wolontariusze odwożą go do miejskiego centrum terapii i profilaktyki zdrowotnej. Dzięki temu osoby najbardziej narażone na wychłodzenie mogą szybko trafić w bezpieczne miejsce.
Wzrost potrzeb mimo spadku liczby osób w kryzysie bezdomności
Według ostatniego ogólnopolskiego liczenia z lutego 2024 roku w Łodzi przebywa nieco ponad 700 osób w kryzysie bezdomności. To mniej niż w poprzednich latach, jednak zapotrzebowanie na wsparcie rośnie. Zwiększona liczba wydawanych posiłków wskazuje, że trudne warunki pogodowe oraz sytuacja ekonomiczna sprawiają, że coraz więcej osób korzysta z dostępnych form pomocy.
Organizacje zaangażowane w projekt podkreślają, że będą kontynuować działania do 15 marca, kiedy kończy się sezon zimowy. Miasto Łódź przeznaczyło na realizację projektu autobusu prawie 83 tysiące złotych, a na prowadzenie świetlicy – 58,5 tysiąca złotych.
Autobus dla bezdomnych jako przykład skutecznego wsparcia
Mobilna pomoc w formie autobusu funkcjonuje w Łodzi już od 22 lat. To rozwiązanie, które pozwala dotrzeć do osób, które z różnych powodów nie korzystają z placówek stacjonarnych. Dzięki codziennym kursom możliwe jest zapewnienie im podstawowego wsparcia, a w wielu przypadkach – ochrony zdrowia i życia.
Możemy zrobić coś realnego: dać gorący posiłek, herbatę, świeży chleb, ciepłą kurtkę i koc, a przede wszystkim chwilę wytchnienia i uwagi
mówi Beata Pancerna-Wujcik.
Wzrost zapotrzebowania na pomoc pokazuje, że inicjatywa pozostaje niezwykle potrzebna. W obliczu mrozów i trudnych warunków życiowych autobus dla bezdomnych pełni rolę nie tylko punktu wydawania posiłków, ale także ważnego elementu systemu wsparcia społecznego w mieście.


