wtorek, 21 maja 2024

Nie widać końca strajku w spółce Betrans. Obie strony są nieugięte

Udostępnij

Już dziesięć dni trwa strajk pracowników spółki Betrans, którzy domagają się, aby pracodawca zgodził się na ich żądania płacowe. Z kolei PGE GiEK S.A. nie zgadza się nawet na rozłożenie podwyżek w czasie i apeluje o zaprzestanie strajku, konstruktywną rozmowę i negocjacje oraz o nie narażanie spółki na dość spore straty finansowe. Pracownicy nie mają jednak zamiaru zaprzestać do momentu aż nie zostaną spełnione ich wymagania.

Strajk mimo podwyżek

Od poniedziałku, 29 marca trwa strajk pracowników spółki Betrans dotyczący podwyżek płac. Mimo wcześniejszych ustaleń trzy związki zawodowe, a dokładnie – Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego, Związek Zawodowy Górnictwa Węgla Brunatnego oraz Międzyzakładowa Komisja Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” na dwie dobry przed rozpoczęciem strajku, w sobotę, 27 marca, czyli w dniu wolnym od pracy podpisały porozumienie płacowe na 2021 rok, które powoduje:

  • średni wzrost wynagrodzenia w wysokości 150 złotych brutto na stawce osobistego zaszeregowania wynikającej z obowiązującej umowy o pracę,
  • pracodawca zobowiązuje się do podwyżek stawek osobistego zaszeregowania od dnia 01.04.2021r. pracowników zatrudnionych w „Betrans” Sp. z o. o. (Centrala) na dzień 01.04.2021r. o kwotę od 140 złotych do 160 złotych brutto na zasadach określonych w kolejnym punkcie,
  • pracownicy, których stawka osobistego zaszeregowania wynikająca z obowiązującej umowy o pracę wynosi do 3 tysięcy złotych włącznie otrzymają podwyżkę w kwocie 160 złotych brutto. Pozostali pracownicy, których stawka osobistego zaszeregowania wynikająca z obowiązującej umowy o pracę wynosi powyżej 3 tysięcy złotych otrzymają podwyżkę w kwotach od 140 do 160 złotych w zależności od opinii bezpośredniego przełożonego.

To nie spełnia jednak oczekiwań pozostałych czterech związków zawodowych, a co za tym idzie oczekiwań pracowników, którzy w referendum głosowali za strajkiem i oczekiwali podwyżek w wysokości od 240 do 320 złotych, czyli o połowę więcej niż zaproponowano. Jeszcze w piątek, 26 marca propozycje zeszły nawet do średnio 220-300 złotych, ale to również nie zostało zaakceptowane przez władze spółki Betrans.

https://www.facebook.com/SolidarnoscKWB/posts/1718115268335410

„Betrans” sp. z o. o. broni się przykładowym przekazaniem świadczenia w wysokości 600 złotych w styczniu 2021 roku dla pracowników, co łącznie kosztowało spółkę blisko 900 tysięcy złotych, a także opłatę posiłków regeneracyjnych dla kierowców i operatorów, co rocznie wycenia się na kwotę ponad 400 tysięcy złotych.

Przypomnijmy, że spółka Betrans świadczy usługi transportowe w grupie kapitałowej PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. głównie dla bełchatowskiej kopalni.

W poniedziałek, 29 marca rano pracownicy spółki Betrans stawili się w miejscu pracy, ale nie wykonywali swoich codziennych czynności takich jak: rozwóz pracowników, czy obsługa i naprawa maszyn oraz pojazdów. Ochrona podobnie jak w przypadku pracowników spółki Epore kilka tygodni temu rano, stwarzała problemy z wpuszczeniem pracowników Betransu w Rogowcu.

W strajku udział brali głównie młodzi przedstawiciele załogi pracowniczej choć nie brakowało też pracowników w sile wieku, którzy pracują w spółce od wielu lat. Łącznie protestowało ponad pół tysiąca osób, czyli około 80% załogi.

Strajkowali pracownicy ze wszystkich trzech zmian: porannej, popołudniowej oraz nocnej. Już pierwszego dnia z powodu braków kadrowych w kilku miejscach PGE GiEK S.A oddelegowała w poszczególne miejsca pracowników oddziałów i innych spółek z grupy kapitałowej. Ponadto spółka PGE GiEK apelowała o zaprzestanie strajku i wyliczyła, że strata za jeden dzień strajku wynosi około 350 tysięcy złotych, a w uwzględnieniem kar umownych to prawie 1 milion złotych.

https://www.facebook.com/adam.olejnik.378/posts/5208959642512074

W drugim dniu strajku można było odczuć jeszcze większą motywację do protestowania niż pierwszego dnia. Pracownicy zaznaczali, że będą strajkować do momentu aż nie zostaną zrealizowane wysunięte żądania płacowe ze strony związkowców.

Te dwa i kolejne dni protestów nie przyniosły żadnych efektów. Straty rosły z każdym dniem. Kolejni pracownicy udali się na urlopy, czy zwolnienia lekarskie. Nie przeszkadzało im również protestowanie w Święta Wielkanocne.

PGE GiEK S.A. nawoływała do zaprzestania protestów, a związkowcy upierali się przy tym, że zamiast poniesionych strat te pieniądze mogły częściowo trafić do kieszeni pracowników spółki Betrans.

Protestujący zaproponowali nawet zgodę na propozycję PGE GiEK S.A o podwyżce w wysokości 150 złotych brutto, ale tylko do lipca podkreślając, że później chcą otrzymać kolejną podwyżkę tej wysokości. Ta propozycja również nie została zaakceptowana.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=279181037086916&id=106461601025528

O całej akcji zawiadomiono ogólnopolskie media, a także ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Zapowiadano, że pisma trafią też na ręce prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego oraz premiera Mateusza Morawieckiego.

Ponadto Międzyzakładowy Związek Zawodowy Odkrywka oraz Międzyzakładowa Komisja Wolne Związki Zawodowe „Siepień 80” złożyli pismo do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracodawcę w postaci oświadczeń, które pracownicy mieli złożyć odnośnie uczestnictwa w strajku.

W dziesiątym dniu protestów pracownicy kolejny raz udali się pod tzw. „Pentagon”, czyli budynek, gdzie zasiada dyrekcja Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Przedstawiciele dwóch związków, które złożyły zawiadomienie do prokuratury spotkali się tam z przedstawicielami Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Betrans. Co ciekawe do strajku są gotowe włączyć się pozostałe spółki PGE GiEK S.A. Do nie wyklucza jeszcze większej eskalacji protestów.

Przeczytaj także:

Centrum Rozwoju Kompetencji pierwszym elementem transformacji energetycznej

Brytyjska firma DS Smith zatrudni w fabryce opakowań 180 osób

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości