czwartek, 29 lutego 2024

Maturzyści w Łodzi bez ocen końcowych. Czy w 2019 roku będzie matura?

Udostępnij

We wtorek (16 kwietnia) urzędnicy magistratu poinformowali, że przekażą pieniądze dyrektorom szkół. Ci będą mogli rozdysponować fundusze według własnego uznania. Łódzcy radni PiS proponują, by te pieniądze trafiły do tych, którzy nadzorowali egzaminy w takcie nauczycielskiego strajku.

Zasłużyli ci którzy egzaminowali, a nie strajkujący

Radni złożyli w gabinecie Hanny Zdanowskiej, prezydent miasta  Łodzi interpelację, w której domagają się zapłaty dla członków komisji egzaminacyjnych.  Wskazują również swoje oburzenie zachowaniem miejskich urzędników.

Komu bardziej należą się pieniądze. Tym co byli z dziećmi w czasie egzaminów, czy tym którzy przebierali się za krowy. RAFAŁ MARKWANT, radny PiS

Radni nie mają wątpliwości, że wielu z opiekunów na egzaminach narażonych było nawet na agresję ze strony innych nauczycieli i to im najbardziej należy się wsparcie finansowe.

Wielokrotnie o tym mówiłem. To jest stawka 40 złotych brutto za godzinę pracy.TOMASZ TRELA, wiceprezydent Łodzi

Wiceprezydent Tomasz Trela zapewnił, że za opiekę w czasie egzaminów na pewno opiekujący otrzymają zapłatę.

Sposób na nabijanie kasy miejskim spółkom

Rafał Markwant podkreślił też, że miasto obiecywało bezpłatne zajęcia dla dzieci, które nie mają lekcji w szkole w czasie strajku nauczycieli.

Tymczasem – jego zdaniem – miejskie spółki wykorzystały sytuację i zorganizowały odpłatne zajęcia.

Czy to jest pomoc dla dzieci i rodziców. 50 zł  za wizytę w EC1 i 100 zł za dzień na Fali. To sposób na nabijanie kasy miejskich spółek.RAFAŁ MARKWANT

To, że jedna czy druga spółka postanowiła wyjść na przeciw i zorganizować odpłatne zajęcia, nie należy wiązać ze strajkiem.TOMASZ TRELA, wiceprezydent Łodzi

Władze Łodzi nie widzą nic złego w tym, że na czas strajków, miejskie spółki zorganizowały komercyjne zajęcia dla dzieci. Miała to być dodatkowa oferta dla chętnych. Odpłatna.

Czy w Łodzi będzie matura?

Sprawy finansowe schodzą na drugi plan, ponieważ najbardziej niepokojąca jest sytuacja tegorocznych maturzystów.

Abiturienci powinni mieć już wystawione oceny końcowe. Dotychczas w żadnej łódzkiej szkole średniej rada pedagogiczna się nie zebrała, by zatwierdzić oceny, choć w województwie – zdaniem kuratora – rady zebrały się w ponad połowie szkół.

Jeśli uczniowie nie będą mieli zatwierdzonych ocen do 25 kwietnia, to nie wiadomo, czy absolwenci szkół średnich w 2019 będą mogli przystąpić do matury.

Spis treści

REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości