Hanna Zdanowska napisała list do łodzian. „Mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową”

Hanna Zdanowska napisała list do łodzian. „Mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową”

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska napisała list otwarty do mieszkańców miasta. Pismo bez wątpienia ma związek z przewidywanymi podwyżkami opłat za prąd, śmieci, wprowadzeniem zerowego PIT-u dla młodych i konsekwencjami reformy edukacji. List prezydent Łodzi publikujemy w całości poniżej.

Drodzy łodzianie,
jestem samorządowcem, nie politykiem. Łódź była, jest i będzie dla mnie najważniejsza. We wszystkim co robię, interes miasta jest dla mnie za każdym razem na pierwszym miejscu. To wszyscy łodzianie, bez względu na poglądy i sympatie polityczne zawsze będą najbliżsi mojemu sercu.

Kocham Łódź. Idea wolnego, niezależnego samorządu, w którym to mieszkańcy i tylko mieszkańcy decydują o najważniejszych dla siebie sprawach jest dla mnie fundamentem funkcjonowania demokratycznego państwa.

Dlatego teraz, gdy mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową, gdy przyszłość samorządu jest realnie zagrożona, gdy politycy z Warszawy chcą decydować za nas, zdecydowałam się zaangażować w obronę wartości, którym jestem wierna od początku mojej publicznej działalności.

Dziś musimy razem bronić samorządów przed pomysłami rządu i większości parlamentarnej. Władza centralna krok po kroku ogranicza naszą autonomię, zabiera nam pieniądze – z których chcemy budować nowe drogi i chodniki oraz sadzić więcej zieleni. Każe nam – łodzianom – ponosić koszty swoich chybionych pomysłów, przeznacza coraz mniej środków na szkoły i pomoc najbardziej potrzebującym.

Coraz więcej decyzji dotyczących nas wszystkich zapada nie w samorządzie, ale w stolicy. Tam, gdzie ważniejsza jest polityka, a nie potrzeby łodzian.

Tracimy wpływ na to, co dzieje się z naszymi pieniędzmi.
Ostatecznie to każdy mieszkaniec Łodzi zapłaci z własnej kieszeni za gigantyczny wzrost cen prądu, odbioru odpadów, zerowy PIT dla osób młodych, dramat zmian w edukacji, zwiększoną kwotę wolną od podatku.

To strata nawet 200 mln złotych z podatków dla Łodzi! 200 mln złotych, które moglibyśmy przeznaczyć na rozwój miasta. Rok w rok.

Wizja państwa ludzi władzy i ludzi samorządu różnią się od siebie dziś bardziej niż kiedykolwiek. My stawiamy na dialog z mieszkańcami, partycypację społeczną, oddajemy decyzje w Państwa ręce. Rządzący chcą jak najwięcej dla siebie, a silne samorządy traktują jako zagrożenie dla swoich partyjnych interesów.

My łodzianie wiemy najlepiej, ze możemy liczyć tylko na siebie. Gdy przez lata podnosiliśmy nasze miasto z szoku gospodarczego po 1989 r. nikt nam nie pomógł. Dziś znów próbuje się nam wrzucić balast, który zatrzyma rozwój miasta.

Wiem, że w wyborach głosowali na mnie sympatycy wszystkich partii politycznych oraz osoby w ogóle nie zaangażowane w politykę. I niezależnie, jaka opcja polityczna by rządziła, moja reakcja na sytuację, z którą mamy do czynienia w tej chwili byłaby taka sama.

Umawialiśmy się na to, że będę dbała przede wszystkim o Łódź i właśnie dlatego nie mogę pozwolić, by ktokolwiek odebrał łodzianom prawo do decydowania o swoim mieście.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.