czwartek, 18 kwietnia 2024

Atak nożownika w szpitalu w Zgierzu. 3 osoby poszkodowane

Udostępnij

Do wstrząsających wydarzeń doszło w niedzielę (25 lutego) rano w szpitalu w Zgierzu. Atak nożownika był skrupulatnie przygotowany i wyjątkowo brutalny. Mężczyzna miał przy sobie nóż, w plecaku 5-litrowy pojemnik z substancją łatwopalną i miotacz gazowy. Zaatakowana kobieta prawdopodobnie spodziewała się wizyty agresora.

Atak nożownika w Zgierzu

Jak przekazała prokuratura, nożownik to 41-letni mężczyzna. Do szpitala w Zgierzu wszedł około godziny 9 w niedzielę. W tym momencie z placówki wychodziła jego była partnerka, 32-letnia kobieta, która prawdopodobnie spodziewała się tego spotkania. Nie mogła jednak przypuszczać, że będzie ono miało taki przebieg.

Gdy mężczyzna spotkał na korytarzu w oddziale terapii uzależnień 32-latkę, wyjął schowany pod kurtką nóż i wbił jej w okolice klatki piersiowej. Nóż jednak złamał się, a kobieta zdołała uciec.

41-latek zaatakował jeszcze dwie inne osoby ręcznym miotaczem gazowym. Mężczyznę, który usiłował pomóc zaatakowanej kobiecie oraz drugą kobietę, która pomagała 32-latce, gdy ta zdołała wyrwać się napastnikowi i uciec do innego budynku szpitala – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Dożywocie za usiłowanie zabójstwa

Następnie doszło do szarpaniny. 41-letni nożownik dalej atakował swoją byłą partnerkę, kopał ją i szarpał za włosy. Miał także krzyczeć, że ją zabije. Został obezwładniony najpierw przez personel medyczny, następnie przez policję. Teraz jest zatrzymany do dyspozycji prokuratury. W poniedziałek (26 lutego) zostanie przesłuchany.

Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji co do kwalifikacji czynu. Najbardziej prawdopodobne jest, że mężczyzna usłyszy zarzuty dotyczące usiłowania zabójstwa – dodaje Krzysztof Kopania.

Usiłowanie zabójstwa to zbrodnia zagrożona karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Niewykluczone, że mężczyzna odpowie także dodatkowo za dwa inne przestępstwa, których dopuścił się wobec dwóch innych osób w szpitalu w Zgierzu.

Zaatakowanej kobiecie udzielono pomocy medycznej, jej życie nie jest zagrożone. Nie była jednak w stanie, który pozwoliłby śledczym przesłuchać ją.

41-latek był już wcześniej karany. Odsiadywał wyrok za kierowanie gróźb karalnych. Atak nożownika był punktem kulminacyjnym planu. Prawdopodobnie 41-latek już wcześniej, gdy 32-latka przebywała w oddziale, groził kobiecie.

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości