sobota, 18 maja 2024

Arka Gdynia rozbiła GKS Bełchatów w drugiej połowie i wygrała pewnie 3:0

Udostępnij

Walcząca o PKO Ekstraklasę Arka zwycięska w Bełchatowie

Zespół GKS Bełchatów po serii 15. meczów z rzędu bez porażki i długo wyczekiwanej wygranej w ostatniej serii gier na wyjeździe z Apklan Resovią Rzeszów 3:1 (pisaliśmy o tym w artykule pt. „Resovia przegrała z GKS Bełchatów. „Brunatni” przełamali fatalną serię meczów bez wygranej” miał nadzieję, że od tego momentu coś w ich grze ulegnie zmianie i zaczną regularnie punktować, aby wywalczyć utrzymanie w Fortuna 1. Lidze. Szczególnie „Brunatnym” zależało na przełamaniu złej serii meczów bez porażki u siebie, bo ostatni raz domowy mecz GKS wygrał 3:0 z Apklan Resovią Rzeszów 7 listopada 2020 roku.

Mecz z Arką Gdynia nie zapowiadał się zbyt łatwo mimo tego, że tegoroczny finalista Pucharu Polski, przegrał przed tygodniem w Lublinie z ekstraklasowym Rakowem Częstochowa 1:2 mimo swojego prowadzenia jeszcze w 80. minucie 1:0. Biorąc jednak pod uwagę mecze ligowe, to gdynianie w ostatnich pięciu starciach nie ponieśli porażki.

Przed meczem w Bełchatowie w ligowej tabeli Arka zajmowała 6. miejsce, które jako ostatnie daje prawo gry w barażach o awans do PKO Ekstraklasy. Ekipa z Gdyni w całym sezonie zaliczyła 13 wygranych, 7 remisów i 7 porażek co dało dotychczas zdobycz 46 punktów. Bilans żółto-niebieskich wynosi 38 goli zdobytych i 27 bramek straconych.

Jesienne starcie zakończyło się w Gdyni zwycięstwem gości z Bełchatowa 2:1.

Na mecz z Arką na Stadionie Miejskim przy ulicy Sportowej 3 w Bełchatowie trener GKS Bełchatów Marcin Węglewski nie dokonał żadnych zmian, wyznając zasadę, że zwycięskiego składu się nie zmienia.

Jako pierwsi w tym spotkaniu w 5. minucie zaatakowali piłkarze z Gdyni, a odpowiedzieć próbował GKS. Dawid Flaszka znalazł się w polu karnym rywali, ale nie zdołał uderzyć na bramkę gości. W 24. minucie dobrze główkował Michał Pawlik, którego strzał obronił Daniel Kajzer, a jeden z defensorów wybił w głąb pola piłkę, która zmierzała do pustej bramki Arki. Dwie minuty później groźnie uderzył jeden z Arkowców, ale futbolówka przeleciała obok słupka bramki strzeżonej przez Daniela Niźnika.

W 30. minucie głową obok słupka oddał strzał łotewski napastnik Valērijs Šabala. W koncówce dwie sytuacje miał Filip Laskowski. Najpierw uderzył lekko w bramkarza Arki, a w doliczonym czasie pierwszej połowy huknął z około 16. metrów po tym jak wybita piłka trafiła prosto pod jego rozpędzone nogi.

https://twitter.com/GKSBelchatow_/status/1390991802229010433

Sześć minut po przerwie Arka przeprowadziła atak i piłkę zagraną z prawej strony, chciał wybić Waldemar Gancarczyk, który trafił na tyle niefortunnie, że uderzył ją nad swoim bramkarzem i było 1:0 dla przyjezdnych. Kolejne minuty, to niegroźne, ale częste ataki gdynian, którzy szukali drugiego gola. Znaleźli go w 68. minucie, gdy sprzed pola karnego uderzył Fabian Hiszpański, a piłkę odbitą od słupka dobił celnie do bramki Maciej Rosołek. Pięć minut później swoich sił z dystansu spróbował Gancarczyk, ale ta próba była niecelna.

Chwilę potem Rosołka, który wyszedł na pozycję sam na sam z Niźnikiem powalił na murawę Mateusz Bartków i stoper GKS obejrzał bezpośrednio czerwony kartonik. Rzut karny za faul na napastniku wypożyczony do Arki z warszawskiej Legii wykonywał Juliusz Letniowski, który pewnie zmylił Niźnika i trafił na 3:0 tuż przy prawym słupku. Do końca spotkania grę prowadzili goście, którzy utrzymali ten korzystny wynik do samego końca.

TUTAJ można zobaczyć skrót meczu GKS Bełchatów z Arką Gdynia.

GKS zajmuje nadal ostatnie 18. miejsce z dorobkiem 20 punktów po 28 meczach, na co składa się 5 zwycięstw, 7 remisów i 16 porażek. Bilans bramek wynosi 23 gole strzelone i 43 gole stracone. Do siedemnastego Zagłębia Sosnowiec strata wynosi trzy oczka, do szesnastego GKS 1962 Jastrzębie cztery punkty, a do piętnastej Apklan Resovii Rzeszów pięć oczek. Co ważne jastrzębianie i rzeszowianie w 29. kolejce mają do rozegrania jeszcze swoje pojedynki. Co ciekawe „Brunatni” zarówno z sosnowiczanami jak i rzeszowianami mają lepszy bilans bezpośrednich meczów, co może mieć duże znaczenie na finiszu rozgrywek.

W najbliższej kolejce bełchatowianie pojadą do Kielc na mecz z Koroną. Pierwsze w tym sezonie spotkanie tych ekip w Bełchatowie zakończyło się wygraną kielczan 1:0 po bramce strzelonej z rzutu karnego przez Jacka Podgórskiego w 85. minucie.

Po 29. kolejkach „Scyzory” są na 12. pozycji w tabeli Fortuna 1. Ligi z dorobkiem 35 oczek na co złożyło się do tej pory 10 wygranych, 5 remisów i 14 porażek. Bilans bramkowy wynosi 23 gole strzelone i 39 goli straconych.

Ostatni czas nie jest najlepszy dla Korony Kielce. W ostatnich 6 meczach kielecki zespół zaliczył 1 wygraną i 5 porażek. Ta zła passa zaczęła się od porażki na wyjeździe z Odrą Opole 0:1, później nadeszła przegrana u siebie z ŁKS Łódź 1:2 oraz przegrana w Olsztynie ze Stomilem 0:2. Kielczanie w kolejnym meczu u siebie przełamali się, pokonując Zagłębie Sosnowiec 1:0, ale później znów uznawali wyższość rywali, przegrywając wysoko w Niecieczy z liderem Bruk-Bet Termalicą 2:6 oraz w ostatniej kolejce w Nowym Sączu z tamtejszą Sandecją 0:1.

Początek meczu Korona Kielce – GKS Bełchatów w sobotę, 15 maja o godz. 17:00 na Stadionie Miejskim Suzuki Arena. To spotkanie będą mogli na żywo oglądać kibice w ograniczonej ilości i w należytym reżimie sanitarnym.

29. kolejka – Fortuna 1. Liga
GKS Bełchatów – Arka Gdynia 0:3 (0:0)

0:1 – Waldemar Gancarczyk 51’ (sam)
0:2 – Maciej Rosołek 68’
0:3 – Juliusz Letniowski 75’ (k)

GKS: Daniel Niźnik – Marcin Sierczyński, Mateusz Bartków, Sebastian Zalepa, Mateusz Szymorek – Filip Laskowski (67’ Bartosz Żurek), Michał Pawlik, Waldemar Gancarczyk (80’ Marcin Ryszka), Dawid Flaszka (79’ Maciej Koziara), Mikołaj Grzelak (82’ Jakub Bator) – Valērijs Šabala (66’ Maciej Mas)

Arka: Daniel Kajzer – Adam Danch, Michał Marcjanik, Haris Memić – Fabian Hiszpański, Adam Deja (46’ Mateusz Żebrowski), Juliusz Letniowski (82’ Łukasz Wolsztyński), Maciej Rosołek (82’ Kacper Skóra), Christian Alemán, Arkadiusz Kasperkiewicz (88’ Artur Siemaszko) – Rafał Wolsztyński (68’ Marcus Vinicius da Silva)

żółte kartki: Laskowski, Zalepa, Żurek – Kasperkiewicz
czerwona kartka: Bartków (GKS – 75’ za faul taktyczny)
sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)

mecz bez udziału kibiców

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości