Rodzeństwo z Tomaszowa Mazowieckiego może pójść do więzienia nawet na 8 lat. Wspólnie ukradli łańcuszek z jednego ze sklepów. Zostali namierzeni i zatrzymani przez policjantów zanim jeszcze zdążył o kradzieży dowiedzieć się pokrzywdzony właściciel kramu. 28-latek i jego o 4 lata młodsza siostra ukradli łańcuszek wart zaledwie 30 złotych.
Anonimowa informacja o kradzieży
Policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego dostali informację o kradzieży biżuterii we wtorek 18 marca przed południem. Brat z siostrą ukradli łańcuszek z jednego z kramów ustawionych na miejskim targowisku.
Policjanci przy wsparciu ze strony operatorów monitoringu miejskiego, dokonali weryfikacji czy w rejonie gdzie doszło do kradzieży znajdowały się wytypowane przez nich osoby.
mówi aspirant sztabowy Grzegorz Stasiak z tomaszowskiej policji.
Policjanci ustalili miejsce zamieszkania rodzeństwa. Okazało się, że mieszkają niedaleko targowiska, na którym ukradli łańcuszek. Oboje byli w mieszkaniu.
Ukradli łańcuszek, mogą iść do więzienia
Skradziony łańcuszek miała przy sobie 24-latka. Zarówno ona jak i jej starszy brat byli kompletnie pijani. Mieli ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Po przewiezieniu do policyjnej izby zatrzymań dostali czas, by wytrzeźwieć.
W czasie przesłuchania złodzieje z Tomaszowa Mazowieckiego usłyszeli zarzuty kradzieży. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności, a o ich losie zdecyduje sąd. Łańcuszek został zwrócony właścicielowi kramu, który nie krył zdziwienia, że przedmiot udało się odzyskać.
© Policja

