Dramatyczne sceny rozegrały się wieczorem doszło wieczorem w czwartek 13 marca. Około godziny 21 wybuchł pożar w Aleksandrowie Łódzkim przy ulicy Cisowej. Przez kilka godzin ponad 30strażaków walczyło z ogniem. Pożar udało się ugasić po północy, ale dom został w znacznej części zniszczony.
Pechowy trzynasty dzień marca
Wieczorem 13 marca Agnieszka Frant odpoczywała w domu po pracy. Jej syn bawił się w swoim pokoju na poddaszu, a dwa koty ospale snuły się po pokojach. Nic nie zapowiadało tragedii, która dosłownie czaiła się za ścianą.
Wszystko, co mieliśmy, legło w gruzach. Koty były niespokojne – jakby przeczuwały nadchodzącą tragedię. Po chwili poczułam palący w nozdrza zapach. Pobiegłam do pokoju syna, ale wtedy już wszędzie były kłęby ognia i duszący dym.
mówi Agnieszka Frant, mieszkanka Aleksandrowa Łódzkiego
Wszystkim udało się szczęśliwie opuścić dom. Po kilku minutach na miejscu byli już strażacy z OSP w Aleksandrowie Łódzkim i z komendy powiatowej w Zgierzu. Rozpoczęła się kilkugodzinna walka o to, by uratować jak najwięcej.
Ukryty pożar w Aleksandrowie Łódzkim
Pierwszym problemem strażaków było to, że źródło ognia było ukryte. Wyjeżdżając do akcji byli przekonani, że zapaliły się sadze w kominie. Szybko jednak stało się jasne, że zarzewie ognia jest gdzieś w ścianie.
Z zewnątrz i od środka gasiliśmy ogień. Jednocześnie prowadziliśmy prace rozbiórkowe, bo ogień tlił się w ścianie
mówi Robert Mizerski z OSP Aleksandrów Łódzki
Strażacy musieli rozebrać część dachu a także wyciąć dziurę w stropie między poddaszem a parterem. Przypuszczalną przyczyną pożaru w Aleksandrowie Łódzkim była wada konstrukcyjna budynku. Jedna z belek konstrukcyjnych budynku przechodziła przez otwór wentylacyjny komina i prawdopodobnie rozgrzała się do takiej temperatury, że zaczęła się sama palić.
Zbiórka społeczna
Na pomoc pani Agnieszce i jej rodzinie rzucili się mieszkańcy Aleksandrowa. Aleksandrowskie forum społeczne uruchomiło zbiórkę a dodatkowo wspomagać rodzinę można, wpłacając pieniądze przez portal Siepomaga (siepomaga.pl/agnieszka-frant).
Rodzina oprócz wsparcia finansowego na odbudowę zniszczeń potrzebuje pomocy rzeczowej, a w szczególności materiałów, które mogą pomóc w remoncie
Moja głupota totalna, bo dom nie był ubezpieczony. Pozostaje nadzieja, bo sami sobie nie poradzimy
mówi Agnieszka Frant
















