W sobotę 14 lutego Widzew Łódź zmierzy się na wyjeździe z zespołem Wisła Płock, który w tym sezonie należy do najmocniejszych drużyn polskiej ekstraklasy. Łodzianie jadą do Płocka w trudnym momencie, ale trener Igor Jovićević przekonywał w czwartek na przedmeczowej konferencji, że jego drużyna potrafi odwrócić niekorzystny trend i wciąż ma potencjał, by wydostać się z dolnych rejonów tabeli.
Wisła Płock trudnym wyzwaniem dla Widzewa
Spotkanie z wiceliderem tabeli będzie dla Widzewa jednym z najtrudniejszych testów w obecnej rundzie. Wisła Płock zdobyła dotąd 13 punktów więcej od łodzian i imponuje formą na własnym stadionie. W tym sezonie przegrała u siebie tylko raz, a jej defensywa straciła przed własną publicznością zaledwie pięć bramek. To sprawia, że gospodarze uchodzą za jednego z najbardziej wymagających rywali w lidze.
Widzew przystępuje do meczu z pozycji przedostatniej drużyny Ekstraklasy. Po zimowych wzmocnieniach oczekiwania wobec zespołu były znacznie większe, jednak początek rundy nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Łodzianie przegrali z Jagiellonią Białystok 1:3 oraz z GKS Katowice 0:1, co sprawiło, że znaleźli się w gronie ekip zagrożonych spadkiem.
Jovićević: „Moja drużyna jest w stanie odwrócić tę sytuację”
Na trenera i zawodników spadła fala krytyki, dotycząca przede wszystkim braku widocznego stylu gry i wypracowanych schematów. Igor Jovićević podkreśla jednak, że nie traci wiary w zespół i widzi w nim potencjał, który może zaprocentować.
Moja drużyna jest w stanie odwrócić tę sytuację. Ciężko na to pracujemy. Wierzę w ten zespół, bo ma dużo jakości i potrzebuje tylko czasu, chociaż wiem, że w piłce nie zawsze się go dostaje. Jestem optymistą przed meczem. Chcemy wygrać dla kibiców
mówił szkoleniowiec Igor Jovićević na konferencji prasowej.
Trener zaznaczył, że proces budowania drużyny wymaga cierpliwości, zwłaszcza po zimowych zmianach kadrowych. Przekonywał, że standardem jest w takiej sytuacji potrzeba większej liczby wspólnych treningów tak, by zawodnicy zgrali się ze sobą.
Jovićević przypomniał również, że podobne kryzysy przechodził już w swojej karierze i potrafił z nich wychodzić.
Miałem taką sytuację dwa razy w mojej karierze i dwa razy dałem radę. Wierzę, że tak będzie także teraz, bo ta drużyna ma jakość. Chcę, żeby kibice byli z nami, ponieważ trochę jest tak, że gramy przeciwko wszystkim. Musimy zrobić wszystko, żeby przetrwać ten gorszy okres i odwrócić to
mówił Igor Jovićević
Drągowski: „Brakuje nam pozytywnego momentu”
W konferencji uczestniczył również bramkarz Widzewa Bartłomiej Drągowski, który nie ukrywał, że drużyna potrzebuje impulsu, by ruszyć do przodu.
Brakuje nam pozytywnego momentu, żeby ruszyć do przodu. W drużynie jest jakość, ale trzeba znaleźć sposób na przełożenie jej na boisko. Jako zespół mamy dużo większy potencjał niż w ostatnich meczach
mówił Bartłomiej Drągowski, pierwszy bramkarz Widzewa Łódź.
Drągowski zwrócił uwagę na to, że przy wielu nowych zawodnikach proces wdrażania taktyki wymaga czasu. Jednak nie ukrywał również osobistego rozczarowania ostatnimi występami.
Boli mnie to, jak wyglądały ostatnie dwa mecze. Nikt nie nakłada na mnie większej presji niż ja sam. Czuję się zbyt dumny, żeby pozwolić na kolejne takie spotkania
podsumował bramkarz.
Widzew szuka przełamania
W klubie panuje przekonanie, że mecz z Wisłą może okazać się momentem zwrotnym. Choć zadanie jest trudne, sztab i zawodnicy wierzą, że odpowiednia determinacja pozwoli im wrócić na właściwe tory. W pierwszym spotkaniu obu drużyn w tym sezonie padł remis 1:1, co pokazuje, że Widzew potrafi rywalizować z płocczanami.
Sobotni mecz rozpocznie się o godzinie 20.15. Dla łodzian będzie to okazja, by nie tylko poprawić swoją sytuację w tabeli, ale również odbudować zaufanie kibiców, którzy czekają na wyraźny sygnał, że drużyna jest gotowa do walki o utrzymanie.

