Rozalia, Franciszek, Gabriel i Bruno przyszli na świat w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. Czworaczki urodziły się w ICZMP wwcŁodzi po raz dziesiąty. Mama i dzieci czują się dobrze. Był to dziesiąty poród czworaczków w 37-letniej historii łódzkiego szpitala.
Najpierw miały być trojaczki
Mama czworaczków pochodzi z województwa opolskiego. Podczas ciąży pozostawała pod opieką lekarki pracującej w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.
Pierwsze badanie USG potwierdziło tylko ciążę, a po dwóch tygodniach rodzice dowiedzieli się, że spodziewają się trojaczków. Dopiero podczas kolejnego badania prenatalnego lekarz zauważył czwarte dziecko. Przez trzy tygodnie rodzice przygotowywali się więc na narodziny trojga dzieci.
Najpierw było przerażenie – jak to wszystko ogarnąć. A potem przez cały czas ta jedna myśl, żeby wszystko było w porządku
opowiada pani Magdalena, mama czworaczków.
Rodzicom nie zależało na tym, czy urodzą się chłopcy, czy dziewczynki. Najważniejsze było dla nich zdrowie dzieci.
Czworaczki urodziły się w 32. tygodniu ciąży
Lekarzom i przyszłej mamie udało się utrzymać ciążę do 32. tygodnia. Zgodnie ze światowymi zaleceniami jest to czas, w którym planowo kończy się ciąże czworacze.
Poród odbył się przez cesarskie cięcie. Pierwsza urodziła się Rozalia. Następnie na świat przyszli Franciszek i Gabriel, którzy są bliźniętami jednojajowymi, a ostatni urodził się Bruno.
Dzieci pojawiły się na świecie kilkanaście godzin wcześniej, niż planowano. Poród rozpoczął się podczas długiego weekendu, dlatego szpital musiał w krótkim czasie zgromadzić wszystkie potrzebne zespoły medyczne.
Przy narodzinach czworaczków pracowały między innymi cztery zespoły neonatologiczne. Każdy z nich składał się z lekarza i dwóch położnych. Na sali operacyjnej obecny był również personel położniczy zajmujący się mamą.
Dzieci ważyły łącznie ponad 6,7 kilograma
Czworaczki ważyły po urodzeniu od 1520 do 1900 gramów. Łączna masa urodzeniowa rodzeństwa wyniosła 6720 gramów. Poszczególne dzieci ważyły 1700, 1600, 1520 i 1900 gramów.
Profesor Mariusz Grzesiak, kierownik kliniki ginekologii i położnictwa ICZMP ww Łodzi, zwrócił uwagę, że ciąża czworacza stanowi bardzo duże obciążenie dla organizmu kobiety. Dotyczy ono między innymi układu krążenia, stawów oraz układu pokarmowego.
Opieka nad taką ciążą wymaga również znacznie więcej czasu. Badanie USG, które przy ciąży pojedynczej trwa około 20 minut, w przypadku czworaczków może trwać cztery razy dłużej. Lekarze muszą je niekiedy przerywać, aby pacjentka mogła odpocząć.
Czworaczki nie potrzebują już inkubatorów
Przez pierwsze dni po narodzinach dzieci przebywały na oddziale intensywnej terapii. Wymagały niewielkiego wsparcia w oddychaniu. Następnie zostały przeniesione na oddział opieki pośredniej.
Rozalia, Franciszek, Gabriel i Bruno nie muszą już przebywać w inkubatorach. Każde z dzieci waży obecnie ponad 2 kilogramy. Uczą się samodzielnie jeść, dojrzewają i przygotowują się do opuszczenia szpitala.
Lekarze planują wypisywać czworaczki stopniowo, aby rodzice mogli przygotować się na przyjęcie całej czwórki w domu. Dzieci dobrze przybierają na wadze. Według neonatologów najbardziej stanowcza jest Rozalia, która urodziła się pierwsza i najgłośniej domaga się jedzenia.
Dziesiąte czworaczki w historii ICZMP
Ciąża czworacza zdarza się średnio raz na 500–700 tys. ciąż. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki ww Łodzi był to jednak już dziesiąty taki poród w 37-letniej historii placówki.
Poprzednio czworaczki urodziły się w ICZMP 3 lata wcześniej. Od początku działalności szpital przyjął ponad 140 tys. porodów. Wśród nich było 4585 ciąż bliźniaczych, 127 porodów trojaczków oraz dwa porody pięcioraczków.
