Dokładnie 12 lutego 2026 roku mija 131. rocznica urodzin Stefana Pogonowskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich bohaterów wojennych związanych z Łodzią. Był dowódcą 28. Pułku Strzelców Kaniowskich „Dzieci Łodzi”, którymi kierował podczas wojny polsko‑bolszewickiej. Poległ 15 sierpnia 1920 roku w czasie Bitwy pod Radzyminem. Za swoją służbę został dwukrotnie odznaczony Orderem Virtuti Militari.
Postać taka jak Stefan Pogonowski wciąż przyciąga uwagę historyków i czytelników zainteresowanych wojną polsko‑bolszewicką. Jego życie, choć krótkie, stało się symbolem determinacji młodego pokolenia, które w 1920 roku stanęło do walki o niepodległość. Pogonowski zapisał się w historii przede wszystkim dzięki swojej roli w działaniach poprzedzających bitwę warszawską i w walkach w rejonie Łodzi. Jego biografia to przykład żołnierskiej odwagi, ale też tragicznego losu, który dotknął wielu młodych oficerów II RP.
Kim był Stefan Pogonowski?
Stefan Pogonowski urodził się 12 sierpnia 1895 roku w Domaniewie, w rodzinie inteligenckiej o silnych tradycjach patriotycznych. Ówcześnie była to Ziemia Łęczycka, w Królestwie Kongresowym. Współcześnie Domaniew jest wsią w gminie Dalików w województwie Łódzkim.
Stefan Pogonowski pochodził z linii krośniewickiej Pogonowskich herbu Ogonczyk, będącej odgałęzieniem linii emigranckiej Jana z Pogonowa podlaskiego z XVII wieku. Jego ojciec Ryszard ożenił się z Helenką herbu Szeliga Morecką, z którą miał 9 dzieci: dwóch Władysławów, Lucjana, Ryszarda, Marię, Janinę, Annę, Stanisława i Stefana. Gdy rodzeństwo Stefana podrosło, rodzice przeprowadzili się do Łodzi, żeby ułatwić licznej dziatwie wykształcenie.
W Łodzi spędził dzieciństwo i wczesne lata szkolne. Wychowywał się w środowisku, które pielęgnowało pamięć o powstaniach narodowych i dążeniu do niepodległości. Po ukończeniu gimnazjum męskiego im. Michała Witanowskiego Stefan Pogonowski wybrał karierę wojskową. W 1914 roku wstąpił do szkoły junkierskiej w Wilnie (Wileńskiej Szkoły Wojskowej) i rozpoczął służbę w 1. Pułku Piechoty Legionów Polskich. Wyróżniał się dyscypliną i odwagą, co szybko zwróciło uwagę przełożonych.
Chrzest bojowy i szybki awans
Wileńską Szkołę Wojskową ukończył z trzecim wynikiem 31 stycznia 1915 roku i został mianowany chorążym. Został skierowany na front rosyjsko-austriacki w okolicach Jasienia i Gorlic do 177. izboskiego pułku i tam został dowódcą kompanii.
Chrzest bojowy przeszedł w bitwie nad Lubaczówką, gdzie został ranny szrapnelem (odłamkiem pocisku artyleryjskiego) w nogę. Rana na szczęcie nie okazała się groźna. W czerwcu 1916 roku został mianowany podporucznikiem.
Później walczył z Niemcami pod Mołodecznem, nad Wilejką, nad rzeką Szpiagawicą, pod Postawami i Rygą. Po wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji pojechał do Mińska, gdzie jako szeregowiec wstąpił do I Korpusu Polskiego generała Józefa Dowbór-Muśnickiego.
Walczył z Niemcami, Ukraińcami i bolszewikami
Objął dowództwo plutonu, w którym służyło 30 oficerów. Po tym, jak I Korpus Polski został zmuszony do złożenia broni przed Niemcami, Stefan Pogonowski już jako doświadczony żołnierz wstąpił do 4. Dywizji Strzelców Polskich gen. Lucjana Żeligowskiego, która formowała się w Odessie.
Byli to ludzie, którzy nie znali strachu, bo całe życie uczyło ich patrzeć śmierci w oczy
pisał historyk Wacław Lipiński, określając młodych oficerów Legionów.
Z dywizją Żeligowskiego Stefan Pogonowski powrócił do Polski. Wziął udział w walkach z Ukraińcami. Dywizja, w której służył, wyparła wojska ukraińskie aż za rzekę Zbrucz. W lipcu 1919 roku przeszedł do 28. Pułku Strzelców Kaniowskich, który wszedł w skład 10. Dywizji Piechoty.
Tutaj porucznik Stefan Pogonowski objął dowództwo I batalionu, a we wrześniu 1919 roku jego pułk został skierowany na Wileńszczyznę. Od maja 1920 roku Stefan pogonowski walczył z bolszewikami, opóźniając skutecznie ich marsz na Warszawę.
Obecnie odpieramy ataki. Przed trzema godzinami moja wiara odparła nacisk bolszewików. Wszyscy się dobrze spisują, walczą, narażając życie. Wielu zabitych. Niebezpieczeństwo stale grozi, lecz to głupstwo. Od mych rozkazów dużo zależy, bywają zaś często krytyczne chwile. Nie o niebezpieczeństwo tu chodzi, lecz o ratowanie sytuacji
pisał Stefan pogonowski w jednym z listów do rodziny.
Stefan Pogonowski w wojnie polsko‑bolszewickiej
W 1920 roku Pogonowski służył jako porucznik 28. Pułku Strzelców Kaniowskich. Jednostka ta odegrała kluczową rolę w walkach na przedpolach Warszawy, ale zanim do tego doszło, pułkownik Stefan Pogonowski uczestniczył w działaniach obronnych na terenie centralnej Polski, w tym w rejonie Łodzi.
W lipcu i sierpniu 1920 roku Armia Czerwona parła na zachód, a sytuacja Polski stawała się dramatyczna. W tym czasie Pogonowski dowodził kompanią, która wielokrotnie podejmowała działania opóźniające marsz przeciwnika. Jego raporty, zachowane w archiwach wojskowych, pokazują oficera świadomego zagrożenia, ale jednocześnie pewnego swoich żołnierzy. W jednym z meldunków, sporządzonym w lipcu 1920 roku, zanotował:
Żołnierze są zmęczeni, lecz gotowi do dalszej walki. Morale pozostaje wysokie
informuje porucznik Stefan Pogonowski.
To krótka, ale wymowna notatka, która pokazuje, jak wyglądała codzienność oddziałów broniących centralnej Polski.
„Cud nad Wisłą” Stefana Pogonowskiego
14 sierpnia 1920 roku batalion Stefana Pogonowskiego znajdował się na pozycjach niedaleko Wólki Radzymińskiej. Porucznik dostał rozkaz, aby wczesnym rankiem 15 sierpnia rozpocząć atak na pozycje bolszewickie. Jednak około północy porucznik dostrzegł, że wojska bolszewickie skradają się i próbują przedrzeć się pod osłoną nocy do Warszawy.
Nie czekał. Widząc wkraczające do pobliskich Kątów Węgierskich oddziały wroga, porucznik Stefan Pogonowski wysłał do generała Lucjana Żeligowskiego, dowódcy 10. dywizji znajdującego się w Jabłonnie, meldunek o ich nadejściu, a swojemu batalionowi wydał rozkaz ataku.
Według relacji żołnierzy, zachowanych w archiwach wojskowych, Pogonowski prowadził swoich ludzi z ogromną determinacją. Jeden z uczestników walk wspominał po latach:
Porucznik Pogonowski szedł na czele, jakby nie widział kul. Dodawał nam odwagi samą swoją obecnością
mówił żołnierz 28. Pułku Strzelców Kaniowskich w powojennej relacji.
O godzinie 1 w nocy polscy żołnierze zaatakowali boczną flankę wojsk bolszewickich wkraczających do Kątów Węgierskich. Ogień ciężkich karabinów maszynowych doprowadził do zupełnej dezorientacji zaskoczonych Sowietów. Byli zaskoczeni do tego stopnia, że zaczęli ostrzeliwać się nawzajem, a następnie w panice się wycofywać. Wielu zginęło od kul polskich żołnierzy, a wielu od ich własnego ognia.
Porucznik Stefan Pogonowski wraz ze swoim batalionem uprzedził atak wojsk rosyjskich na Warszawę i przy wsparciu innych batalionów 28. pułku Strzelców Kaniowskich wyparł nieprzyjaciela z Wólki Radzymińskiej. To wydarzenie było momentem zwrotnym w całej bitwie o Warszawę, która w powszechnej świadomości historycznej Polaków zapisała się jako „Cud nad Wisłą”.
Bohaterska śmierć porucznika Pogonowskiego
Niestety, prowadząc natarcie, porucznik Pogonowski został śmiertelnie ranny. Mimo to przez jakiś czas jeszcze wydawał dyspozycje żołnierzom. W końcu przekazał dowództwo porucznikowi Boskiemu, mówiąc słabnącym głosem: „Pamiętaj, abyś mi ludzi nie wygubił”.
Zmarł około godziny 5 rano 15 sierpnia 1920 roku w Zamostkach Wólczyńskich pod Radzyminem. Atak zakończył się sukcesem taktycznym, ale dla Pogonowskiego był to ostatni bój. W rozkazie dziennym dowództwa pułku z 17 sierpnia 1920 roku zapisano:
Śmierć porucznika Pogonowskiego jest stratą niepowetowaną. Jego odwaga i przykład pozostaną w pamięci pułku
informował dowódca pułku.
Dokument ten znajduje się dziś w zbiorach Centralnego Archiwum Wojskowego i jest jednym z najważniejszych źródeł dotyczących ostatnich chwil życia oficera.
Pamięć o Stefanie Pogonowskim
Po bitwie ciało kapitana Pogonowskiego złożono do metalowej trumny i zgodnie z jego wolą przewieziono do Łodzi. Jego pogrzeb na Starym Cmentarzu stał się manifestacją patriotyczną. Powstał nawet komitet, który chciał wznieść pomnik oficerowi w Łodzi. Jednak rodzina Pogonowskiego wykazała się skromnością i na życzenie rodziców Stefana, pomnik został ustawioony na grobie bohatera, a nie na jednym z placów miasta.
Pomnik autorstwa Wacława Konopki przedstawia husarza trzymającego w jednej ręce szablę i wojskową czapkę, drugą zaś ręką opartego na marmurowej tablicy z napisem: „Największemu z rycerzy poległych w obronie Ojczyzny przed nawałą bolszewicką w roku 1920”.
Po wojnie Pogonowski został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Virtuti Militari oraz Krzyżem Walecznych. Jego nazwisko pojawia się na licznych tablicach pamiątkowych, a w Łodzi jedna z ulic nosi jego imię. Zostal też pośmiertnie awansowany do stopnia kapitana.
Niewygodny bohater
W okresie międzywojennym jego postać była szeroko opisywana w prasie wojskowej. W 1934 roku w „Bellonie” ukazał się artykuł poświęcony bohaterom Ossowa, w którym autor pisał:
Pogonowski był jednym z tych, którzy nie wahali się oddać życia za Polskę, gdy ważyły się jej losy
podkreśla autor artykułu w „Bellonie”.
Po II wojnie światowej pamięć o nim była mniej obecna w przestrzeni publicznej, bo dla władz komunistycznych Stefan Pogonowski był niewygodnym, polskim oficerem, który powstrzymał wielką armię czerwoną. Dopiero na początku lat 90. XX wieku ponownie zaczęto przywracać pamięć o polskim bohaterze świadomości społecznej.
Dlaczego warto pamiętać o Stefanie Pogonowskim?
Postać Pogonowskiego to przykład młodego oficera, który w kluczowym momencie historii wykazał się odwagą i odpowiedzialnością. Jego biografia pokazuje, jak wielką rolę odegrało pokolenie wychowane jeszcze w czasach zaborów, które w 1920 roku stanęło do walki o niepodległość.
Jego historia jest również ważna dla mieszkańców Łodzi, bo to właśnie z tym miastem był związany przez całe życie. W lokalnej pamięci funkcjonuje jako symbol patriotyzmu i ofiarności.
Pierwszy dokument o życiu Stefana pogonowskiego
Dopiero w XXI wieku pamięć o największym z rycerzy polskich zotała wyniesiona na szczyt. W 2002 roku powstał pierwszy dokumentalny film poświęcony bohaterowi. Obraz Stefan Pogonowski w reżyserii Andrzeja B. Czuldy wyprodukowała Wytwórnia Filmów Oświatowych i Programów Edukacyjnych (Łódź) na zlecenie Ministerstwa Obrony Narodowej.


