Pacjentki płaciły lekarzowi własnym ciałem za recepty na leki psychotropowe. Jak wynika z ustaleń śledczych, 31-letni medyk z Łodzi miał wystawiać recepty za seks, a dokumenty wypisywał bez przeprowadzenia badania. Prokuratura postawiła mu łącznie 6 zarzutów. Dotyczą one także wystawiania recept na dane innych osób, posiadania narkotyków oraz prowadzenia samochodu pod wpływem środków odurzających. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego lekarza na 3 miesiące.
Seks w zamian za recepty na psychotropy
Postępowanie w sprawie lekarza prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna. Śledczy badają okoliczności wystawiania recept poświadczających nieprawdę. Podejrzanym jest 31-letni mężczyzna wykonujący zawód lekarza.
Jeden z przedstawionych mu zarzutów dotyczy czterech recept wystawionych w kwietniu 2025 roku. Jak podała Prokuratura Okręgowa w Łodzi, dokumenty obejmowały lek Trittico oraz inne preparaty. Recepty miały zostać wystawione pacjentkom bez ich wcześniejszego zbadania. Zdaniem śledczych lekarz poświadczył także nieprawdę co do przeznaczenia leków, działając w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Pacjentki miały dostawać recepty za seks.
Prokuratura przyjęła w tym przypadku kwalifikację obejmującą udzielenie substancji psychotropowej wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz poświadczenie nieprawdy w dokumencie.
Lekarz miał wystawiać recepty na dane innych osób
To tylko jeden z wątków postępowania. Łącznie 31-letniemu lekarzowi z Łodzi przedstawiono 6 zarzutów. Pierwszy z nich dotyczy 17 recept wystawionych od kwietnia do sierpnia 2025 roku. Chodziło o leki Oxydolor i Clonazepanum. Według prokuratury podejrzany miał poświadczyć nieprawdę w dokumentach, a preparaty były następnie wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem.
Kolejny zarzut obejmuje znacznie większą liczbę dokumentów. Od stycznia do lutego 2026 roku lekarz miał wystawić 53 recepty bez uprzedniego badania pacjentów. Materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych wskazuje, że podejrzany sam uzyskiwał leki, posługując się danymi innych osób. Recepty dotyczyły między innymi morfiny.
Sprawa ma również wymiar finansowy. Zdaniem prokuratury Narodowy Fundusz Zdrowia został doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Straty związane z refundacją leków oszacowano na 27 494,12 zł.
Recepty dla małoletniej za 600 złotych
Śledczy opisali także wątek dotyczący małoletniej. Od września do grudnia 2025 roku lekarz miał wystawić 4 recepty na własne nazwisko, a następnie przekazać je nastolatce. Według prokuratury dokumenty zostały wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem wskazanym na receptach. Medyk miał otrzymać w zamian 600 złotych.
Prokuratura nie podała wieku małoletniej ani informacji pozwalających na jej identyfikację. Ze względu na jej dobro dane te nie powinny być ujawniane.
Amfetamina i heroina. Kolejny zarzut dla lekarza
Piąty zarzut dotyczy posiadania znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych. Prokuratura poinformowała o określonych lekach oraz substancji zawierającej między innymi amfetaminę i heroinę.
Szósty zarzut dotyczy zdarzenia z 12 maja 2026 roku. Podejrzany miał prowadzić samochód pod wpływem środków odurzających. Jak podała Prokuratura Okręgowa w Łodzi, okoliczność ta została ujawniona podczas zatrzymania lekarza w jego aucie.
Dwa dni później, 14 maja 2026 roku, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Wskazał na obawę ucieczki podejrzanego, możliwość usuwania dowodów oraz grożącą mu surową karę. Sąd podzielił argumentację śledczych i zdecydował, że 31-latek spędzi w areszcie trzy miesiące.
