Były wiceminister finansów z lat 2015–2016 usłyszał trzy zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu spraw u podmiotów publicznych i w instytucjach państwowych. Prokuratura Okręgowa w Łodzi oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzą śledztwo, które dotyczy okresu od lipca 2019 roku do maja 2023 roku i łącznie obejmuje kwotę 1.572.961 złotych.
Zakres zarzutów i mechanizm działania
Śledczy zarzucają Konradowi R. byłemu wiceministrowi, że powoływał się na wpływy w rządzie oraz w instytucjach takich jak Bank Gospodarstwa Krajowego, Polski Fundusz Rozwoju, Narodowy Bank Polski czy Komisja Nadzoru Finansowego, aby pośredniczyć w uzyskaniu finansowania lub koncesji dla przedsiębiorców.
W jednym z opisanych przypadków chodzi o spór dotyczący eksploatacji złóż miedzi, w którym podejrzany miał otrzymać 1,116 miliona złotych za zapewnienie o możliwości załatwienia sprawy z udziałem spółki Skarbu Państwa.
Śledztwo prowadzą funkcjonariusze delegatury CBA w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Prokuratura ogłosiła trzy zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych w łącznej kwocie przekraczającej 1,5 mln zł, a postępowanie obejmuje działania z lat 2019–2023.
Konkrety finansowe i zabezpieczenia majątkowe
Prokuratura wskazała, że poza największą kwotą 1,116 miliona złotych, podejrzany były wiceminister finansów miał przyjąć także środki w wysokości 170 tysięcy złotych, 86,1 tysiąca złotych oraz 200 tysięcy złotych. Część korzyści miała mieć formę niepieniężną, m.in. bezpłatne korzystanie z samochodu czy nieodpłatny pobyt w hotelu. Korzyści te miały być przekazywane jako wynagrodzenie za pełnienie funkcji w spółkach oraz za świadczenie usług doradczych.
Śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez Konrada R. prowadzone jest od 2022 roku
czytamy w komunikacie Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Prokuratura zastosowała wobec Konrada R. środki wolnościowe, co oznacza, że na proces będzie czekał na wolności. Prokuratura obciążyła hipoteką nieruchomość należącą do podejrzanego do kwoty 500 tysięcy złotych oraz ustanowiła zakaz zbywania i obciążania dwóch kolejnych lokali. Po ogłoszeniu zarzutów prokuratura nie zastosowała wobec podejrzanego środków zapobiegawczych.
Doświadczenie zawodowe podejrzanego
Konrad R., któremu postawiono zarzuty, pełnił w latach 2015–2016 funkcję wiceministra finansów w rządzie a następnie był członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP w latach 2015–2020.
Był też wiceprezesem i dyrektorem finansowym banku, kierował radą nadzorczą domu maklerskiego, a następnie związał się z branżą surowcową jako wiceprezes kanadyjskiej spółki zajmującej się obrotem miedzią. W mediach występował także jako komentator i ekspert ekonomiczny.
Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz Prokuratura Okręgowa w Łodzi poinformowały o prowadzonym śledztwie i przedstawionych zarzutach. Postępowanie trwa obejmuje ustalone przypadki przyjmowania korzyści majątkowych od przedsiębiorców w zamian za pośrednictwo w uzyskaniu finansowania od podmiotów publicznych oraz w sprawach dotyczących koncesji na wydobycie surowców.
Te wpływy miały umożliwić pozyskanie dofinansowania inwestycji od podmiotów państwowych i uzyskanie pozytywnej opinii BGK niezbędnej do odblokowania kredytu bankowego
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński skomentował sprawę podczas konferencji prasowej w Sejmie, opisując zarzuty wprost.
Wiceminister i członek rady przy prezydencie załatwiał jakimś biznesmenom, jakimś przedsiębiorcom pewnego rodzaju rzeczy, których nie mógł załatwiać. Brał za to pieniądze
mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Konsekwencje prawne i dalsze kroki
Zarzucane czyny kwalifikują się jako przestępstwo płatnej protekcji biernej z art. 230 § 1 kodeksu karnego, za które grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Prokuratura prowadzi postępowanie przygotowawcze, a śledztwo ma na celu ustalenie pełnego zakresu działań podejrzanego oraz ewentualnych współuczestników i beneficjentów.
Na obecnym etapie organy ścigania zabezpieczyły majątek podejrzanego, a postępowanie będzie się toczyć dalej. Prokuratura nie zastosowała środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, co oznacza, że dalsze decyzje proceduralne zależą od wyników dochodzenia i zgromadzonego materiału dowodowego.

