W gminie Rozprza, w powiecie piotrkowskim, znaleziono częściowo oskórowaną tuszę dzika zakażoną ASF, co uruchomiło działania policji, inspekcji weterynaryjnej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Znalezisko z 25 listopada 2025 roku leżało w odludnym, bagnistym terenie, daleko od szlaków komunikacyjnych, co wzbudziło podejrzenia o celowym podrzuceniu zwierzęcia.
ASF: co ustaliły służby i weterynaria
Służby weterynaryjne pobrały próbki i potwierdziły obecność wirusa ASF (african swine fever – afrykańskiego pomoru świń) w tkankach znalezionego dzik. Próbki trafiły do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, a resort rolnictwa zapowiedział sekwencjonowanie genomu wirusa w celu ustalenia pochodzenia materiału biologicznego.
Nie wykluczamy sabotażu, w tym wschodniej dywersji. Chronimy polską wieś i nie pozwolimy na celowe roznoszenie wirusa. Działamy!
mówi minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Inspekcja weterynaryjna zabezpieczyła teren i rozpoczęła działania prewencyjne, by zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się choroby w okolicznych gospodarstwach.
Obecnie wykonywane są dalsze badania sekwencjonowania genomowego wirusa ASF. Ich celem jest porównanie uzyskanych wyników i ewentualne wykluczenie lub powiązanie epidemiologiczne z innymi ogniskami ASF u dzików, stwierdzanymi w Polsce
podkreśla Paweł Meyer, główny lekarz weterynarii.
Policja i ABW wszczęły postępowanie wyjaśniające, kto mógł porzucić zakażone zwierzę w rejonie intensywnej produkcji trzody chlewnej. ABW wskazała, że wstępne rozpoznanie nie potwierdza działania obcych służb i że bardziej prawdopodobne wydaje się działanie kłusowników.
Na tuszy widoczne były ślady oprawienia, a fragment wisiał na drzewie. Śledczy sprawdzą także, czy zwierzę nosiło ślady postrzału lub innych obrażeń, które mogłyby wskazywać na sposób pozyskania tuszy.
Zagrożenie dla hodowli i zalecenia bioasekuracyjne
Powiat piotrkowski pełni kluczową rolę w krajowej produkcji świń; w regionie działa ponad tysiąc stad i setki tysięcy zwierząt, dlatego władze lokalne i weterynaryjne podjęły natychmiastowe kroki zapobiegawcze.
Starostwo powiatowe ustaliło, że w promieniu 5 kilometrów od miejsca odnalezienia działa 58 gospodarstw utrzymujących ponad 7 tysięcy świń, i zaapelowało o zgłaszanie znalezionych padłych dzików oraz bezwzględne przestrzeganie zasad bioasekuracji.
Z weterynaryjnego punktu widzenia mogę powiedzieć, że powiat piotrkowski w woj. łódzkim jest nadal bezpieczny. Trwają wyjaśnienia, skąd wziął się ten dzik i czy był on rzeczywiście chory i z jakim wirusem powiązany
mówi powiatowy lekarz weterynarii Konrad Dereń.
Weterynarze przypominają o podstawowych zasadach: ograniczaniu wejść do lasu, odczekaniu co najmniej 72 godzin przed kontaktem z trzodą po pobycie w terenie, stosowaniu odzieży ochronnej i środków dezynfekcyjnych. Hodowcy powinni też natychmiast zgłaszać niepokojące objawy i każde podejrzane znalezisko.
Co dalej: badania i komunikacja
Służby zapowiadają, że wyniki sekwencjonowania genomowego pomogą ustalić, czy wirus pochodzi z lokalnych ognisk ASF, czy z innego rejonu. Wyniki tych badań mają kluczowe znaczenie dla dalszych decyzji epidemiologicznych i ewentualnych ograniczeń w transporcie zwierząt czy handlu żywcem.
Równocześnie organy ścigania prowadzą czynności, które mają wyjaśnić, kto i w jakim celu mógł podrzucić zakażone zwierzę w rejon intensywnej hodowli. ASF nie zagraża zdrowiu ludzi, ale niesie poważne skutki ekonomiczne dla producentów trzody chlewnej; szybka identyfikacja źródła zakażenia i rygorystyczna bioasekuracja pozostają kluczowe dla ochrony regionu przed rozprzestrzenieniem choroby.
