Młody mężczyzna zginął w piątek 28 marca wczesnym rankiem. Policjanci i strażacy próbują odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tragedii na stacji benzynowej w Nieborowie. Gdy przyjechali na miejsce zwęglone częściowo ciało mężczyzny leżało przy dystrybutorze paliwa, a samochód stał kilkanaście metrów od stanowiska tankowania.
Zagadkowa śmierć 22-latka
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w piątek 28 marca na stacji benzynowej w Nieborowie w powiecie łowickim. Kilka minut przed godziną 6 strażacy dostali wezwanie do pożaru na ulicy Lipowej. Na miejscu zobaczyli samochód stojący w ogniu i palący się dystrybutor paliwa.
Przy palącym się dystrybutorze leżało zwęglone ciało 22-letniego mężczyzny
mówi brygadier Jędrzej Pawlak, rzecznik komendanta wojewódzkiego straży pożarnej w Łodzi
Osobowy seat prawdopodobnie sam stoczył się i zjechał ze stanowiska tankowania. Wiadomo, że 22-latek na stację benzynową w Nieborowie przyjechał dosłownie kilka minut przed tragicznymi wydarzeniami.
Jak doszło do tragedii na stacji benzynowej w Nieborowie
Zagadkę tajemniczej śmierci młodego kierowcy na stacji benzynowej w Nieborowie próbują rozwikłać strażacy i policjanci pod nadzorem prokuratora. Nie wiadomo, z jakiego powodu doszło do zapłonu. Nie wiadomo też, dlaczego mężczyźnie nikt nie pomógł.
Stan zwłok mężczyzny może sugerować, że paliwo z dystrybutora prysnęło na niego i dlatego po zapłonie 22-latek również zajął się ogniem. Nie wiadomo też, dlaczego nikt nie rzucił się na pomoc mężczyźnie, mimo, że na stacji jest sprzęt ochrony przeciwpożarowej.
Szczegółowo okoliczności tego zdarzenia wyjaśniane są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Łowiczu.







