czwartek, 23 maja 2024

PGE Skra Bełchatów z przytupem melduje się w półfinale PlusLigi

Udostępnij

PGE Skra Bełchatów świetnie spisała się w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym PlusLigi pokonując na wyjeździe Asseco Resovię Rzeszów 3:0 (25:20, 25:21, 25:22). Dla bełchatowian było to drugie zwycięstwo w tej rywalizacji, które dało awans do półfinału PlusLigi, gdzie najprawdopodobniej dojdzie do hitowej potyczki z aktualnym Mistrzem Polski Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

PGE Skra Bełchatów zagra o medale

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy fazy play-off PlusLigi sezonu 2020/2021 pomiędzy PGE Skrą, a Asseco Resovią Rzeszów zakończył się w Bełchatowie wygraną gospodarzy 3:1 (25:23, 11:25, 25:20, 25:19). Rywalizacja żółto-czarnych z „Pasami” zapowiadała się ekscytująco, ponieważ PGE Skra po rundzie zasadniczej zajęła 4. miejsce, a Asseco Resovia 5. lokatę, co wróżyło ciekawe zmagania.

Więcej o pierwszym meczu pisaliśmy w artykule Żółto-czarni blisko awansu do półfinału PlusLigi. Wiadomo było przed drugi meczem, że gospodarze rzucą na szalę całe swoje siły, nie mając już nic do stracenia, a PGE Skra Bełchatów nie będzie miała łatwego meczu.

Rewanżowy mecz w Rzeszowie obie ekipy zaczęły prawie w tych samych zestawieniach co w Bełchatowie. Jedynie na środku w ekipie gospodarzy Amerykanin Jeffrey Jendryk zmienił Bartłomieja Krulickiego, a PGE Skra Bełchatów zwycięskiego składu nie zmieniała.

Spotkanie zaczęło się od znacznie lepszej gry gości, którzy byli skuteczni w ataku, solidni w grze blokiem oraz mocni w polu serwisowym. W kolejnych sytuacjach PGE Skra Bełchatów zaczęła popełniać nieco więcej błędów w obronie i ataku, a co za tym idzie przewaga stopniała do kilku punktów i przyjezdni prowadzili 16:13, choć nadal była to całkiem dogodna przewaga. W końcówce pierwszej partii znów odskoczyła drużyna z Bełchatowa i było 21:16. Asseco Resovia Rzeszów nie zdołała odrobić strat i po bloku Karola Kłosa na estońskim środkowym gospodarzy Timo Tammemaa żółto-czarni wygrali 25:20.

Zaglądając w statystyki, można było dostrzec, że przy jednym asie serwisowym po obu stronach o dwa błędy więcej w tym elemencie gry popełnili gospodarze. W przyjęciu również nieco lepsi byli przyjezdni, którzy osiągnęli 44% pozytywnego przyjęcia (12% dokładnych obron), a rzeszowianie 38% (19%). W ataku 50% skuteczności uzyskali siatkarze trenera Michała Mieszko Gogola, a 41% ekipa „Pasów”. Blokiem również lepiej grała PGE Skra, która zdobyła pięć oczek, a rywale dwa.

Świetnie w ataku prezentował się po stronie PGE Skry Bełchatów Taylor Sander, który uzyskał 71% skuteczności. W bloku, brylował Karol Kłos, który w tym elemencie zdobył trzy oczka. Z kolei na zagrywce punkt odnotował serbski atakujący Dusan Petković. Jeśli chodzi o przyjęcie, to libero PGE Skry Kacper Piechocki zaliczył 100%.

Drugą odsłonę znów lepiej zaczęli siatkarze z Bełchatowa, którzy bombardowali zagrywką. Szczególnie Taylor Sander oraz Norbert Huber przyczynili się do prowadzenia 8:4. Później żółto-czarni zaczęli świetnie blokować i utrzymywali dobrą skuteczność w ataku. Z kolei gospodarze odpowiadali mocnym serwisem Karola Butryna i Klemena Čebulja, ale nadal prowadziła PGE Skra 16:13. Żółto-czarni utrzymywali przewagę, prowadząc 21:18, a w końcówce ponownie nie dali sobie wyrwać prowadzenia i wygrali 25:21, prowadząc już w całym meczu 2:0.

Obie ekipy postanowiły w tej części meczu postawić na silny serwis, co pokazały statystyki. Wzrosła liczba asów, ale też i błędów. PGE Skra Bełchatów popełniła ich sześć, przy trzech punktach zagrywką, a Asseco Resovia Rzeszów siedem również przy trzech asach. W defensywie żółto-czarni utrzymali nie najgorszy poziom w obronie – 43% pozytywnego przyjęcia (14% dokładnych obron), a w tym elemencie lepiej zaczęła grać ekipa gospodarzy 53% (32%). Atak, to 50% skuteczności po obu stronach, ale znacząca przewaga była w grze blokiem, gdzie PGE Skra uzyskała 4 punkty, a rzeszowianie ani jednego.

Po stronie gości na pochwałę zasłużył Huber, który odnotował dwa asy serwisowe, a do tego dołożył dwa punktowe bloki. W tym elemencie świetnie spisywał się też Sander i Kłos. Ten drugi również dobrze atakował.

Trzecia partia zaczęła się od dużej ilości błędów po obu stronach siatki, ale po kilku akcjach i bloku oraz asie serwisowym Kłosa zrobiło się 8:6 dla przyjezdnych. Żółto-czarni w kolejnych wymianach potrafili dobrze kończyć ataki i dzięki temu podwoili prowadzenie i było już 16:12. Rzeszowianie wzięli się jednak za odrabianie strat i prowadzili w pewnym momencie 19:18. Dobry serwis Hubera oraz świetna postawa w ataku i zagrywce Petkovicia pozwoliła żółto-czarnym znów przegonić rywali i prowadzić już 23:20. Mecz zakończył się wygraną PGE Skry 25:22 w trzeciej partii po zagrywce w siatkę Tammemaa i w całej potyczce 3:0, co dało żółto-czarnym awans do półfinału fazy play-off PlusLigi.

Znaczna przewaga bełchatowian była widoczna w polu serwisowym, gdzie przy 7 błędach odnotowali 4 asy serwisowe, a przeciwnicy mylili się 6 razy i 1 raz zapunktowali zagrywką. W defensywie gra wyglądała bardzo wyrównanie, bo obie ekipy osiągnęły 47% pozytywnego przyjęcia, ale goście mieli 18% dokładnych obron, a gospodarze 29%. W ataku nieco lepsza była Resovia, która uzyskała 56%, a PGE Skra Bełchatów 52%. Blokiem z obu stron siatki punktowano po dwa razy.

Do wygranej w trzeciej partii PGE Skry przyczyniły się świetne serwisy Petkovicia, Hubera oraz Kłosa. Nieco słabszy dzień w przyjęciu miał Sander, ale nadrabiał to Milad Ebadipour i Kacper Piechocki. W ataku 80% skuteczności uzyskał Kłos, ale równie dobrze punktował Sander z Petkoviciem. Blokiem środkowi PGE Skry grali tego dnia wyśmienicie.

MVP drugiego meczu ćwierćfinałowego z Asseco Resovią Rzeszów został wybrany podobnie jak w pierwszym starciu serbski atakujący Dusan Petković. Oto jego statystyki:

  • Zagrywka – 16 serwisów (5 błędów, 3 asy),
  • Przyjęcie – 1 obrona,
  • Atak – 19 ataków (1 błąd – 12 punktów) – 63% skuteczności.

Dzięki tej wygranej PGE Skra Bełchatów w półfinale fazy play-off sezonu 2020/2021 PlusLigi zmierzy się z lepszym w parze Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Ślepsk Malow Suwałki. Pierwszy mecz tych ekip zakończył się domową wygraną kędzierzynian 3:1, a rewanż w niedzielę, 28 marca o godz. 14:45 w Suwałkach.

Jeśli ZAKSA wygra, to w sobotę, 3 kwietnia do Kędzierzyna-Koźla na pierwszy mecz półfinałowy pojedzie PGE Skra Bełchatów (godzina zostanie ustalona), a jeśli nie, to ZAKSE i Ślepsk czeka trzecie starcie na Opolszczyźnie. W przypadku awansu Ślepska pierwszy mecz z PGE Skrą zostanie rozegrany w Bełchatowie również 3 kwietnia.

W drugim półfinale na rywala czeka Jastrzębski Węgiel, który najpierw u siebie wygrał 3:0 z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, a następnie zwyciężył 3:1 na wyjeździe. Przeciwnik jeszcze nie jest znany, bo w starciu Trefla Gdańsk z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa stan meczów wynosi 1:1. Pierwsze starcie u siebie Trefl wygrał 3:1, a rewanż w Warszawie padł łupem ekipy ze stolicy, która triumfowała 3:2. Trzeci mecz tych ekip w środę, 31 marca.

II mecz 1/4 play-off – PlusLiga

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 21:25, 22:25)

Resovia: Drzyzga, Szerszeń, Jendryk, Butryn, Čebulj, Tammemaa, Potera (libero) oraz Woicki, Parodi, Domagała, Buszek, Hain

PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Petković, Sander, Huber, Piechocki (libero) oraz Filipiak

MVP: Dusan Petković (PGE Skra Bełchatów)

Przeczytaj także:

Worek medali Knock-Out Team Bełchatów w ogólnopolskim turnieju

Dwa brązowe medale Bełchatowskiej Akademii Taekwon-Do

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości