Czterech mężczyzn aresztowanych za oszustwa internetowe. Podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej według śledczych oszukali około 5 tysięcy, a starty to blisko 4 miliony złotych i działań prowadzonych niemal w całej Polsce. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Łodzi.
Czterech podejrzanych w areszcie
Na wniosek Prokuratury Regionalnej w Łodzi sąd zastosował tymczasowy areszt wobec czterech mężczyzn w wieku od 22 do 38 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz popełniania oszustw internetowych. Najmłodszy z podejrzanych miał dopuścić się aż 377 takich czynów.
Ponieważ mężczyźni z działalności przestępczej uczynili stałe źródło dochodu, grozi im kara pozbawienia wolności w wymiarze do lat 12
informuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
70 osób z zarzutami, 470 połączonych postępowań
To kolejny etap dużego śledztwa prowadzonego przez Dział do Spraw Cyberprzestępczości Prokuratury Regionalnej w Łodzi oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Sprawa jest koordynowana także przez Departament do Spraw Cyberprzestępczości i Informatyzacji Prokuratury Krajowej.
Dotychczas zarzuty przedstawiono 70 podejrzanym. 13 osób jest tymczasowo aresztowanych. Śledztwo obejmuje około 5 tysięcy oszustw na łączną kwotę blisko 4 miliony złotych. Do sprawy połączono 470 innych postępowań przygotowawczych z różnych części kraju.
Fałszywe ogłoszenia i płatności BLIK
Według ustaleń śledczych podejrzani wykorzystywali nielegalnie przejęte konta w mediach społecznościowych lub skrzynki poczty elektronicznej. Następnie publikowali oferty sprzedaży przedmiotów, których w rzeczywistości nie posiadali.
W ogłoszeniach pojawiały się m.in. meble, maszyny, baseny ogrodowe, opony, sprzęt gospodarstwa domowego, głośniki i zegarki. Ceny były atrakcyjne, zwykle od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Część ofert miała charakter sezonowy, co dodatkowo zwiększało ich wiarygodność.
Osoby zainteresowane zakupem były zachęcane do przeprowadzenia transakcji przez jedną z popularnych platform sprzedażowych. Miało to dawać poczucie bezpieczeństwa. W rzeczywistości były to po prostu oszustwa internetowe. Kupujący otrzymywali odnośniki do spreparowanych ogłoszeń, łudząco podobnych do prawdziwych stron platformy.
Zapłata była możliwa wyłącznie przez BLIK. Kod wygenerowany przez pokrzywdzonego trafiał do podejrzanych, którzy wypłacali pieniądze. Następnie środki miały być transferowane na portfele kryptowalutowe.
Jak nie dać się oszukać?
Ten mechanizm pokazuje, że przy zakupach internetowych szczególną ostrożność trzeba zachować wtedy, gdy sprzedający naciska na szybką płatność, wysyła link poza oficjalnym systemem platformy albo wymaga zapłaty wyłącznie BLIK-iem.
Warto sprawdzać adres strony, nie klikać w podejrzane linki z wiadomości, nie przekazywać kodów BLIK osobom poznanym w sieci i nie zatwierdzać płatności bez dokładnego sprawdzenia kwoty oraz miejsca transakcji. Podejrzane ogłoszenia i próby wyłudzeń należy zgłaszać policji lub odpowiednim zespołom reagowania na incydenty cyberbezpieczeństwa.

