piątek, 14 czerwca 2024

Omega skuteczna, ale znów bez punktów. Włókniarz z kolejnym zwycięstwem

Udostępnij

W 22. serii gier IV ligi grupy łódzkiej Omega Kleszczów przegrała na wyjeździe z liderem rozgrywek ŁKS II Łódź 3:4 (2:3), a Włókniarz Zelów w bardzo ważnym meczu po bramce w ostatnich minutach pokonał LKS Kwiatkowice 2:1 (0:1). Tym samym w ligowej tabeli zelowianie zniwelowali już niemal całkowicie stratę do ekipy z Kleszczowa w środkowych rejonach klasyfikacji.

Omega bliska urwania punktów liderowi

Do trzeciego meczu rundy wiosennej sezonu 2020/2021 IV ligi grupy łódzkiej Omega Kleszczów podeszła z nadzieją na zdobycz punktową. Wyzwanie było o tyle trudne, że podopieczni trenera Jacka Berensztajna mierzyli się z silną drużyną rezerw Łódzkiego Klubu Sportowego, która jest liderem rozgrywek.

Kleszczowska Omega wiosnę zaczęła od wyjazdowego remisu 1:1 z Pogonią Zduńska Wola, gdzie goście stracili bramkę w ostatnich minutach gry za sprawą Princewella Okachiego, byłego gracza m.in. Widzewa Łódź (pisaliśmy o tym TUTAJ). W poprzedniej kolejce kleszczowianie ulegli na własnym terenie wiceliderowi Warcie Sieradz, która zwyciężyła 3:2 po bramce zdobytej w końcówce meczu.

Z kolei rezerwy ŁKS Łódź wiosnę zainaugurowały wygraną u siebie 4:1 ze Skalnikiem Sulejów. W drugim meczu rundy łodzianie również grali u siebie i pewnie pokonali 5:0 Jutrzenkę Drzewce. W trzecim domowym starciu z rzędu ŁKS II Łódź podejmował właśnie zespół z Kleszczowa, który ponownie ekipie z czołówki „zepsuł” sporo krwi.

Jesienny mecz w Kleszczowie zakończył się okazałym wynikiem. ŁKS II Łódź wygrał wówczas 4:2 (1:0).

Tym razem również spotkanie lepiej zaczęli łodzianie, bo już w 3. minucie groźnie obok bramki główkował Mieszko Lorenc. Dziewięć minut później było 1:0 dla gospodarzy. Faulowany w polu karnym Omegi Kleszczów był Dariusz Gmosiński, a sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł kapitan rezerw ŁKS Aleksander Ślęzak, który pewnie uderzył i wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie.

Kilka minut później w polu karnym gości padł na murawę Maciej Radaszkiewicz i ŁKS miał kolejny rzut karny. Ślęzak podszedł do futbolówki po raz drugi i ponownie wpisał się na listę strzelców. Można powiedzieć, że pierwsze dwa gole Omega straciła na własne życzenie. W 23. minucie meczu Michał Karlikowski podwyższył prowadzenie rezerw ŁKS Łódź na 2:0 pięknym uderzeniem sprzed pola karnego.

Trzy minuty później odpowiedziała Omega Kleszczów, która zebrała się do odrabiania strat. Robert Tomesz znalazł się w piłką w polu karnym gospodarzy i precyzyjnie tuż przy słupku umieścił ją w siatce. Potem dwie okazje na zdobycie gola mieli łodzianie. Najpierw głową niecelnie uderzał Radaszkiewicz, a chwilę później z dystansu mocno uderzył Mateusz Bąkowicz, ale dobrze interweniował bramkarz Omegi Paweł Wiśniewski. W końcówce padła bramka kontaktowa dla przyjezdnych na 2:3. Jej autorem był Robert Kowalik, który wykorzystał zamieszanie pod bramką rezerw ŁKS i wpakował futbolówkę do siatki dając nadzieję na drugą część meczu, że Omega powalczy o punkty.

https://www.facebook.com/akademialkslodz/videos/454671925800392/

Po zmianie stron gospodarze oddali nieco pole gry ekipie z Kleszczowa i mimo upływu minut Omega cierpliwie czekała na swoją okazję, a ŁKS grał bardzo asekuracyjnie. Dobra sytuacja nadarzyła się po blisko pół godzinie gry. W 76. minucie świetne uderzenie Mikołaja Boćka znalazło drogę do bramki i było 3:3. Stracony gol podrażnił rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego i siedem minut później odpowiedział Mateusz Bąkowicz, który zachował spokój w polu karnym Omegi i trafił na 4:3 dając trzy punkty ekipie ŁKS II Łódź. Gospodarze swoją okazję mieli jeszcze w końcówce meczu, ale Radaszkiewicz nie porozumiał się z debiutantem Jędrzejem Zającem i mecz zakończył się wygraną ŁKS II Łódź 4:3.

W tabeli IV ligi grupy łódzkiej Omega Kleszczów nie spadła niżej, ale ekipy z niższych miejsc odrobiły straty, a drużyny z górnej części odskoczyły. Podopieczni trenera Jacka Berensztajna plasują się na 7. pozycji z sumą 35 punktów po 22 meczach i bilansem 10 zwycięstw, 5 remisów i 7 porażek. Bilans bramkowy wynosi 52 gole strzelone i 31 bramek straconych.

Jeżeli Omega chce udowodnić swoją dobrą dyspozycję i odnieść pierwsze zwycięstwo to wręcz musi to zrobić w następnej kolejce. Omega w domowym starciu z dziesiątą Polonią Piotrków Trybunalski będzie miała za zadanie udowodnić, że utrata punktów w końcówce trzech ostatnich meczów to przypadek oraz że dobra postawa w ofensywie w spotkaniach z dwoma czołowymi ekipami ligi to z kolei efekt dobrego przygotowania.

Początek meczu z ekipą z Piotrkowa Trybunalskiego w Wielki Piątek, 2 kwietnia o godz. 16:00 na Stadionie Gminnym w Kleszczowie bez udziału publiczności. Polonia zarówno u siebie jak i na wyjazdach prezentuje dość równą formę, a wiosnę zaczęła od wygranej na swoim terenie ze Skalnikiem Sulejów 1:0, zwycięstwa w Drzewcach z Jutrzenką 2:0 oraz pokonania na własnym boisku w ostatniej serii gier Czarnych Rząśnia aż 4:0. To zapowiada w Kleszczowie bardzo ciekawe widowisko, bo zarówno Omega jak i Polonia będą chciały wyrwać trzy punkty.

W rundzie jesiennej w Piotrkowie Trybunalskim mecz skromnie 1:0 wygrała Omega Kleszczów.

22. kolejka – IV liga, grupa łódzka
ŁKS II Łódź – Omega Kleszczów 4:3 (3:3)

1:0 – Aleksander Ślęzak 12′ (k)
2:0 – Aleksander Ślęzak 19′ (k)
3:0 – Michał Karlikowski 23′
3:1 – Robert Tomesz 26′
3:2 – Robert Kowalik 45+1′
3:3 – Mikołaj Bociek 76′
4:3 – Mateusz Bąkowicz 83′

ŁKS II: Aleksander Bobek – Mateusz Bąkowicz, Aleksander Ślęzak, Mieszko Lorenc, Jowin Radziński (65′ Mikołaj Lipień) – Dariusz Gmosiński (73′ Jędrzej Zając), Adrian Czypicki (52′ Tomasz Górecki), Artur Sójka, Jakub Piela (78′ Piotr Tazbir), Michał Karlikowski – Maciej Radaszkiewicz

Omega: Paweł Wiśniewski – Robert Kowalik, Marcin Kuliberda (35′ Bartosz Łudczak), Mikołaj Bociek, Krzysztof Michalak, Bartłomiej Zieliński – Paweł Kowalski (65′ Maciej Stańczyk), Bartosz Pieniążek (85′ Adrian Ociepa), Tomasz Bąkowicz (55′ Krzysztof Kowalski), Mateusz Roczek – Robert Tomesz

żółte kartki: Radziński, Radaszkiewicz – Kuliberda, Tomesz

Bardzo ważne punkty Włókniarza

Ekipa Włókniarza Zelów po wyjazdowej wygranej z Jutrzenką Warta 2:1 (pisaliśmy o tym TUTAJ) chciała kontynuować dobrą passę. Niebiesko-biało-zieloni zagrali na swoim terenie z drużyną LKS Kwiatkowice, która przed tym meczem znajdowała się o jednego miejsce wyżej od zelowian i miała przewagę czterech punktów.

Włókniarz wiosenne zmagania zaczął od porażki na swoim terenie z Borutą Zgierz 0:2. W ostatniej serii gier było już lepiej, bo podopieczni trenera Dawida Wnuka po bramce w końcówce Błażeja Kaliskiego pokonali w Warcie tamtejszą Jutrzenkę 2:1.

Natomiast drużyna LKS Kwiatkowice zainaugurowała wiosenne zmagania przegraną w Buczku z Orkanem 1:2. W drugim meczu wiosny Kwiatkowice zainkasowały trzy oczka w domowym pojedynku z Andrespolią Wiśniowa Góra zakończonym triumfem gospodarzy 3:2.

Spotkanie Włókniarza Zelów z LKS jesienią w Kwiatkowicach zakończyło się bramkowym remisem 1:1.

Początek meczu w Zelowie należał do zespołu Włókniarza, który z czasem zaczął popełniać proste błędy, a jeden z nich wykorzystał w 28. minucie spotkania Jardel Cruz. Zawodnik LKS Kwiatkowice lobował w tej sytuacji bramkarza gospodarzy Szymona Pajkerta i goście objęli prowadzenie 1:0.  Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po powrocie na murawę obraz gry uległ zmianie i to Włókniarz Zelów był stroną przeważającą, a ekipa LKS ograniczyła się do kontrataków z których niewiele wynikało. Kwadrans po zmianie stron zamieszanie w polu karnym przyjezdnych po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykorzystał Adrian Łucki i trafił na 1:1. Zelowianie uskrzydleni wyrównującym golem grali jeszcze odważniej w ofensywie.

W 70. minucie sędzia główny nie odgwizdał faulu w polu karnym na graczu Włókniarza Albinie Maciejewskim, ale to jeszcze bardziej zmotywowało gospodarzy do ataków. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry znów rzut rożny wykonał Włókniarz, a piłkę do bramki skierował Maciejewski i w ekipie gospodarzy wybuchła ogromna radość, bo mecz zakończył się wygraną Włókniarza Zelów 2:1 i drugą z rzędu zdobyczą trzech punktów.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=418460399427044&id=232283678044718

Zwycięstwo w bezpośrednim meczu pozwoliło zelowianom przybliżyć się w tabeli do rywali z Kwiatkowic na jeden punkt. Obecnie ekipa trenera Dawida Wnuka zajmuje 9. miejsce z dorobkiem 33 oczek w 22 meczach. Złożyło się na to 9 wygranych, 6 remisów i 7 porażek. Bilans bramkowy to 31 bramek strzelonych i 29 goli straconych.

Włókniarz w tej sytuacji ma świetną pozycję do ataku nawet na 6. miejsce. Wszystko jednak zależy od dalszej dyspozycji zelowskiej drużyny, która w następnej serii gier będzie chciała przedłużyć swoją serię zwycięstw do trzech.

ZKS w Wielką Sobotę, 3 kwietnia pojedzie do Sulejowa na mecz ze Skalnikiem. Początek meczu zaplanowano na godz. 15:00. Co ciekawe w tym sezonie Włókniarz nieco lepiej radzi sobie w meczach wyjazdowych niż domowych, a więc tutaj można upatrywać szans w meczu z trzynastą drużyną IV ligi grupy łódzkiej.

Sulejowanie wiosnę zaczęli od przegranej w Piotrkowie Trybunalskim z Polonią 0:1, niespodziewanego pokonania u siebie Orkanu Buczek 3:2 oraz domowego zwycięstwa z Andrespolią Wiśniowa Góra 1:0. To oznacza, że mecz Włókniarza ze Skalnikiem zapowiada się interesująco, ponieważ oba zespoły zaczęły wiosnę z tym samym bilansem punktów i również obie są na fali wznoszącej.

Jesienią w Zelowie starcie Włókniarza ze Skalnikiem przyniosło sporo emocji, bo Włókniarz po dwóch szybko zdobytych golach wygrał ostatecznie 2:1, ale od 60. minuty radził sobie o jednego zawodnika mniej.

22. kolejka – IV liga, grupa łódzka
Włókniarz Zelów – LKS Kwiatkowice 2:1 (0:1)

0:1 – Jardel Cruz 28′
1:1 – Adrian Łucki 60′
2:1 – Albin Maciejewski 90+1′

Włókniarz: Szymon Pajkert – Krzysztof Cygan, Piotr Golański, Adrian Łucki, Paweł Majchrowski – Błażej Kaliski, Damian Wdowiak (90′ Piotr Boczkiewicz), Mateusz Jaszczak (80′ Bartosz Jachymski), Mariusz Zawodziński (55′ Albin Maciejewski), Robert Oborowski (46′ Szymon Rosiak) – Igor Świątkiewicz

LKS: Damian Piotrowski – Witold Kubiak, Patryk Różycki, Maciej Kwaśniak (70′ Maciej Mąkosza), Bartosz Głowacki, Dawid Malka (84′ Dominik Woźniak), Filip Bednarski (80′ Szymon Andrzejewski), Jardel Cruz, Michał Bogdan (84′ Alan Górowski), Krzysztof Sut, Łukasz Rakowski

żółte kartki: Golański, Zawodziński, Łucki – Głowacki, Rakowski

Przeczytaj także:

PGE GiEK S.A. przekazała milion złotych EKS Skrze. Skorzystać ma GKS Bełchatów

Piotr Niźnik wywalczył wyjazd na Mistrzostwa Europy do Rosji

Komentarze Facebook
REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości

Nie możesz kopiować zawartości tej strony. Wszystkie prezentowane treści podlegają ochronie prawa autorskiego, a ich właścicielem jest wydawca Wiadomosci-Lodz.pl

Et mi proin facilisis odio id a et ut id nulla vitae turpis vel nec in amet, amet, nullam id consequat aliquam sed fringilla. Jak wygląda komora hiperbaryczna ?. Jak wyprodukować suplement diety – kompleksowy przewodnik.