Imigrant, Kolumbijczyk w Łodzi usłyszał zarzut rozboju po napadzie na kantor przy ulicy Piotrkowskiej. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, ale odmówił składania wyjaśnień. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt.
Kolumbijczyk w Łodzi ukradł ponad 200 tysiące złotych
Do napadu doszło w piątek, 19 czerwca 2026 roku, w godzinach porannych. Według ustaleń policji i prokuratury 22-letni obywatel Kolumbii wszedł do punktu wymiany walut przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Trzymał przedmiot wyglądający jak pistolet.
Mężczyzna zagroził pracownicy kantoru użyciem broni, przystawiając jej lufę do pleców. Następnie zażądał wydania pieniędzy. Kobieta, obawiając się o swoje bezpieczeństwo, przekazała napastnikowi gotówkę w różnych walutach.
Łączna wartość skradzionych pieniędzy przekroczyła 204 tysiące złotych. Podejrzany zabrał również telefon należący do pracownicy kantoru, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.
Niedaleko placówki policjanci znaleźli porzucony przedmiot, którym sprawca groził kobiecie. Funkcjonariusze zabezpieczyli go do badań. W pobliżu odnaleziono także telefon zabrany pracownicy.
Wstępne ustalenia policji wykazały, że napastnik posługiwał się pistoletem gazowym. Prokuratura podała natomiast, że zabezpieczony przedmiot nie jest bronią, na której posiadanie – zgodnie z przepisami ustawy – wymagane jest pozwolenie. Nie zmienia to faktu, że sposób jego wykorzystania miał wywołać u pokrzywdzonej przekonanie, że napastnik może użyć broni palnej.
Po otrzymaniu zgłoszenia łódzcy policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Na miejscu napadu przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady oraz nagrania z kamer monitoringu. Funkcjonariusze analizowali także pozostały materiał dowodowy, który mógł pomóc w ustaleniu drogi ucieczki podejrzanego.
Zatrzymanie w hostelu w Piotrkowie Trybunalskim
Policjanci ustalili, że poszukiwany mężczyzna może przebywać w Piotrkowie Trybunalskim. 22-latek został zatrzymany jeszcze tego samego dnia, kilkanaście godzin po napadzie. Do zatrzymania doszło około godziny 19 w jednym z hosteli.
Podczas przeszukania funkcjonariusze odzyskali większość pieniędzy skradzionych z kantoru. Policja nie podała jednak dokładnej kwoty ani wartości poszczególnych walut znalezionych przy zatrzymanym.
Podejrzany został przewieziony do jednostki policji, a następnie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście. Śledczy przedstawili mu zarzut w niedzielę, 21 czerwca.
Prokuratura zakwalifikowała czyn jako rozbój opisany w art. 280 paragraf 1 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy kradzieży połączonej z użyciem przemocy, groźbą jej natychmiastowego użycia albo doprowadzeniem człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności.
Podejrzany przyznał się do napadu na kantor
Podczas przesłuchania Kolumbijczyk przyznał się do dokonania rozboju. Nie zdecydował się jednak przedstawić własnego opisu wydarzeń ani odpowiedzieć na pytania śledczych.
W niedzielę podejrzany usłyszał zarzut dokonania rozboju, za co grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu, ale odmówił składania wyjaśnień
powiedział Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Prokurator prowadzący postępowanie zdecydował o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o zastosowanie trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Uzasadnił go przede wszystkim obawą ucieczki podejrzanego, który jest cudzoziemcem, oraz grożącą mu surową karą pozbawienia wolności.
W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia uwzględnił wniosek prokuratury w całości. Oznacza to, że podejrzany spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Tymczasowe aresztowanie jest środkiem zapobiegawczym stosowanym na czas prowadzenia postępowania i nie przesądza o winie.
Jednym z najważniejszych elementów postępowania będzie szczegółowa analiza zabezpieczonych nagrań, śladów oraz przedmiotu użytego podczas napadu. Śledczy będą też ustalać dokładną wartość odzyskanej gotówki i sprawdzać, co stało się z pozostałą częścią skradzionych pieniędzy.

