Piątkowy napad na kantor w Łodzi zakończył się zatrzymaniem 22-letniego obywatela Kolumbii. Mężczyzna podejrzewany o sterroryzowanie pracownicy lokalu przy ulicy Piotrkowskiej został zatrzymany przez policjantów w hotelu w Piotrkowie Trybunalskim. Policja odzyskała również pieniądze pochodzące z przestępstwa. Trwa ustalanie, czy zabezpieczona suma odpowiada całej skradzionej kwocie.
Napad na kantor w Łodzi. Napastnik porzucił przedmiot przypominający broń
Do napadu doszło w piątek, 19 czerwca 2026 roku, między godziną 8 a 9 w kantorze znajdującym się przy ulicy Piotrkowskiej w centrum Łodzi. Według dotychczasowych ustaleń do lokalu wszedł mężczyzna trzymający przedmiot przypominający broń palną.
Napastnik sterroryzował przebywającą w kantorze pracownicę i zażądał wydania pieniędzy. Kobieta spełniła jego żądanie. Mężczyzna zabrał gotówkę w różnych walutach, której łączną wartość oszacowano na około 204 tysiące złotych, a następnie uciekł.
Podczas ucieczki podejrzewany porzucił przedmiot, którym wcześniej groził pracownicy kantoru. Został on zabezpieczony przez funkcjonariuszy i przekazany do dalszych badań.
Śledczy sprawdzają, czy przedmiot rzeczywiście był bronią palną w rozumieniu obowiązujących przepisów. Ustalenie tej okoliczności może mieć znaczenie dla ostatecznej kwalifikacji prawnej czynu i treści zarzutów, które może usłyszeć zatrzymany.
Przedmiot, który posłużył do dokonania napadu, jest badany. Chcemy ustalić, czy była to broń palna w rozumieniu ustawy o broni i amunicji
mówi prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
W pierwszych godzinach po zdarzeniu policja prowadziła poszukiwania mężczyzny podejrzewanego o napad na kantor w Łodzi. Informację o trwających działaniach przekazała podkomisarz Kamila Sowińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Służby kryminalne rozpoczęły ustalanie miejsca pobytu poszukiwanego.
Podejrzewanego zatrzymano w Piotrkowie Trybunalskim
Jeszcze w piątek wieczorem policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o dokonanie napadu. Funkcjonariusze namierzyli go w hotelu znajdującym się w Piotrkowie Trybunalskim, około 50 kilometrów od Łodzi.
Zatrzymany ma 22 lata i jest obywatelem Kolumbii. Policja nie przekazała szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób mężczyzna przemieścił się z Łodzi do Piotrkowa Trybunalskiego ani jak długo przebywał w hotelu. Nie ujawniono również, jakie informacje pozwoliły funkcjonariuszom na ustalenie jego miejsca pobytu.
Policja odzyskała pieniądze skradzione z kantoru
Podczas zatrzymania funkcjonariusze odzyskali także pieniądze, które mogą pochodzić z napadu na kantor przy ulicy Piotrkowskiej. Na razie nie wiadomo, czy zabezpieczona kwota odpowiada całemu łupowi.
Jest to 22-letni obywatel Kolumbii. Odzyskaliśmy też łup z napadu. Będziemy teraz ustalać, czy jest to cała skradziona kwota
mówi podkomisarz Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Wcześniej wartość zabranych pieniędzy została oszacowana na około 204 tysiące złotych. Gotówka znajdowała się w różnych walutach, dlatego jej ostateczna wartość może zależeć między innymi od kursów przyjętych podczas przeliczania zabezpieczonych środków.
Śledczy będą musieli dokładnie zinwentaryzować odzyskane pieniądze i porównać je z dokumentacją kantoru. Dopiero po zakończeniu tych czynności będzie można stwierdzić, czy całość skradzionej kwoty została zabezpieczona.
Zatrzymany ma zostać doprowadzony do prokuratury
22-latek ma zostać doprowadzony do łódzkiej prokuratury prowadzącej postępowanie. Śledczy przeprowadzą z nim czynności procesowe i zdecydują o przedstawieniu zarzutów. Prokuratura może następnie zdecydować, czy wystąpić do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania, co jest wielce prawdopodobne ze względu na wysoką karę, która grozi Kolumbijczykowi oraz sam fakt, że jest obcokrajowcem i mógłby łatwo uciec z Polski.
Według przekazanych informacji zatrzymany może usłyszeć zarzut rozboju. Ostateczna kwalifikacja prawna będzie jednak zależeć między innymi od wyników badania przedmiotu, którym groził pracownicy, oraz od pozostałych dowodów zgromadzonych podczas postępowania.
Jeżeli okaże się, że użyty przedmiot był bronią palną albo innym niebezpiecznym narzędziem, może to wpłynąć na wymiar odpowiedzialności karnej podejrzanego. Za zarzucany czyn może grozić kara sięgająca 20 lat pozbawienia wolności. Na obecnym etapie postępowania nie przedstawiono jednak informacji o formalnie postawionych zarzutach.
Śledztwo powinno także wyjaśnić, czy zatrzymany działał sam, w jaki sposób przygotował napad oraz co działo się ze skradzionymi pieniędzmi od chwili opuszczenia kantoru do momentu zatrzymania w Piotrkowie Trybunalskim. Organy ścigania nie informowały dotąd o zatrzymaniu innych osób w tej sprawie.
