Agnieszka Z., prawomocnie skazana na 5 lat więzienia za spowodowanie tragicznego wypadku w Aleksandrowie Łódzkim, przez kolejny rok może nie trafić do więzienia. Sąd Rejonowy w Zgierzu ponownie odroczył wykonanie kary. Tym razem podstawą decyzji była opinia dotycząca stanu zdrowia skazanej. Prokuratura zakwestionowała zarówno jej treść, jak i okoliczności sporządzenia, a następnie złożyła zażalenie do Sądu Okręgowego w Łodzi.
Wypadek motocyklistów w Aleksandrowie Łódzkim
Decyzja sądu jest zgodna z prawem tak długo, jak nie zostanie zmieniona przez sąd wyższej instancji. Nie oznacza to jednak, że nie powinna podlegać krytycznej ocenie. W sprawie, w której prawomocnie orzeczona kara nadal pozostaje niewykonana, szczególnego znaczenia nabiera jakość dowodów uzasadniających kolejne odroczenie.
Do tragicznego zdarzenia doszło 8 maja 2021 roku na ulicy 11 Listopada w Aleksandrowie Łódzkim. Kierująca jeepem, wyprzedzając inny pojazd, znalazła się na przeciwległym pasie ruchu i doprowadziła do czołowego zderzenia z dwoma motocyklami.
W wypadku zginęły trzy osoby. Dwaj mężczyźni w wieku 43 i 40 lat ponieśli śmierć na miejscu. Trzecią ofiarą była 42-letnia pasażerka jednego z motocykli, która zmarła w szpitalu. Ostatecznie Agnieszka Z. została prawomocnie skazana na pięć lat pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał wyrok w kwietniu 2025 roku.
Mimo upływu ponad roku od prawomocnego zakończenia procesu skazana nie rozpoczęła odbywania zasądzonej kary. Najpierw wykonanie wyroku zostało wstrzymane, a następnie odroczone, aby kobieta mogła ukończyć staż zawodowy potrzebny do wykonywania zawodu lekarza dentysty. Po zakończeniu tego okresu obrona złożyła kolejny wniosek, tym razem powołując się na stan zdrowia skazanej.
To właśnie następstwo tych decyzji wywołuje największe wątpliwości społeczne. Najpierw za wystarczający powód uznano potrzebę ukończenia stażu, później pojawiły się przesłanki zdrowotne. Samo pogorszenie stanu zdrowia jest oczywiście możliwe i bez znajomości dokumentacji nie wolno go kwestionować.
Trudno jednak nie zauważyć, że kolejne postanowienia skutecznie odsuwają wykonanie prawomocnej kary. Szczególnie, że skazana jest zdrowa, jeśli chodzi o możliwość wykonywania zawodu medycznego, ale chora, jeśli idzie o przebywanie w zakładzie karnym.
Sąd odroczył wykonanie kary o kolejny rok
Postanowienie w najnowszej sprawie zapadło 9 czerwca 2026 roku. Sąd Rejonowy w Zgierzu odroczył wykonanie pięcioletniej kary na okres jednego roku. Podstawą rozstrzygnięcia była opinia biegłego dotycząca stanu zdrowia Agnieszki Z. Prokuratura oceniła tę opinię jako niewystarczającą do podjęcia tak daleko idącej decyzji.
Opinia biegłego była w ocenie prokuratury niejasna i wewnętrznie sprzeczna
podkreśla Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Oskarżyciel publiczny jeszcze podczas posiedzenia domagał się powołania nowego zespołu biegłych. Sąd nie uwzględnił tych wniosków. Z powodu wyłączenia jawności nie można przedstawić szczegółów opinii ani przeprowadzić jej niezależnej publicznej analizy.
Ograniczenie dostępu do informacji jest zrozumiałe ze względu na ochronę danych dotyczących zdrowia, ale jednocześnie powoduje, że opinia publiczna zna przede wszystkim skutek postępowania: skazana pozostaje na wolności.
Prokuratura podważa także bezstronność biegłego
Zastrzeżenia prokuratury nie ograniczają się do merytorycznej zawartości opinii. W zażaleniu wskazano również, że biegły należy do tego samego środowiska zawodowego co skazana i członkowie jej rodziny. Zdaniem oskarżyciela jest to okoliczność, która osłabia zaufanie do bezstronności eksperta.
Nie oznacza to automatycznie, że biegły działał nierzetelnie albo wydał opinię niezgodną z wiedzą medyczną. Prokuratura nie poinformowała o dowodach na osobistą zależność, konflikt interesów czy świadome działanie na korzyść skazanej. Wątpliwości dotyczą jednak postrzegania niezależności opiniodawcy, a w tak głośnej sprawie również ono ma znaczenie.
Najprostszym sposobem na usunięcie podobnych podejrzeń byłoby uzyskanie dodatkowej opinii od specjalistów niezwiązanych z lokalnym środowiskiem. Prokurator wniósł więc o dopuszczenie opinii psychiatrów czynnych zawodowo poza województwem łódzkim. Dopiero później sąd miałby ponownie ocenić, czy przesłanki zdrowotne rzeczywiście uniemożliwiają wykonanie kary.
Oddalenie wniosku o powołanie kolejnych biegłych nie przesądza, że sąd postąpił nieprawidłowo. To sąd decyduje, czy zgromadzony materiał jest wystarczający. Jednak przy tak poważnych zastrzeżeniach prokuratury oparcie rozstrzygnięcia na jednej opinii może budzić uzasadnione pytanie, czy wszystkie wątpliwości rzeczywiście zostały usunięte.
Choroba może uzasadniać odroczenie kary
Polskie prawo przewiduje możliwość odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności ze względu na stan zdrowia. Zgodnie z Kodeksem karnym wykonawczym wykonanie kary odracza się w przypadku choroby psychicznej albo innej ciężkiej choroby, która uniemożliwia jej odbywanie. Za ciężką uznaje się chorobę powodującą, że umieszczenie skazanego w zakładzie karnym mogłoby zagrozić jego życiu lub stworzyć poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia.
Przepisy pozwalają także odroczyć karę na okres do roku, gdy jej natychmiastowe wykonanie pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki. Bez znajomości niejawnego uzasadnienia postanowienia nie można jednoznacznie przesądzić, na której podstawie prawnej sąd oparł decyzję dotyczącą Agnieszki Z.
Odroczenie z powodu choroby nie jest więc przywilejem wymyślonym na potrzeby tej sprawy. To rozwiązanie potrzebne w sytuacjach, gdy pobyt w więzieniu stwarza realne zagrożenie dla życia lub zdrowia. Wątpliwości nie dotyczą samego istnienia tej instytucji, lecz tego, czy w przypadku Agnieszki Z. tak poważna przeszkoda została wykazana w sposób niebudzący zastrzeżeń. Ponownie należy tu przyomnież, że lekarze nie widzą problemów, by Agnieszka Z., odpowiedzialna za śmiertelny wypadek motocyklistów w Aleksandrowie Łódzkim, wykonywała zawod lekarza stomatologa.
Prawomocny wyrok nie powinien pozostawać wyłącznie deklaracją
Wymiar sprawiedliwości musi chronić zdrowie i życie każdej osoby, także prawomocnie skazanej. Nie może jednak pomijać interesu publicznego, praw rodzin ofiar ani potrzeby rzeczywistego wykonywania wyroków.
W tej sprawie śmierć poniosły trzy osoby, proces zakończył się prawomocnym skazaniem, a kara w dalszym ciągu nie jest wykonywana. Kolejne odroczenia mogą tworzyć wrażenie, że prawomocny wyrok ma jedynie symboliczne znaczenie. Takie poczucie jest szczególnie silne, gdy najpierw powodem przesunięcia terminu staje się staż zawodowy, a później decyzja zdrowotna oparta na opinii kwestionowanej przez prokuraturę.
Nie należy przesądzać, że problemy zdrowotne skazanej są pozorne. Równie nieodpowiedzialne byłoby jednak uznanie, że każda przedstawiona opinia musi zakończyć dyskusję, nawet jeśli jedna ze stron wskazuje na jej sprzeczności i domaga się niezależnej weryfikacji.
Zażalenie rozpozna Sąd Okręgowy w Łodzi. To on oceni, czy materiał zgromadzony przez sąd pierwszej instancji rzeczywiście uzasadniał kolejne odroczenie wykonania kary. Do czasu wydania rozstrzygnięcia postanowienie Sądu Rejonowego w Zgierzu pozostaje decyzją obowiązującą.
Sprawa wymaga szczególnej przejrzystości. Nie w odniesieniu do poufnych informacji medycznych, lecz do procedury, sposobu wyboru ekspertów i odpowiedzi na pytanie, czy przed odsunięciem wykonania pięcioletniej kary wykorzystano wszystkie dostępne metody zweryfikowania stanu zdrowia skazanej. Tylko wtedy można uniknąć przekonania, że zasądzona kara jest stale odsuwana, a prawomocny wyrok nie prowadzi do realnej odpowiedzialności.
