Głodzili i znęcali się nad Luną. Rozpoczął się proces opiekunów suczki

Głodzili i znęcali się nad Luną. Rozpoczął się proces opiekunów suczki

W piątek (19 lipca) rozpoczął się przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Widzewa proces opiekunom Luny. Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi im do pięciu lat więzienia. Oboje nie przyznają się do winy.

Głodzili i znęcali się nad psem

12-letnia suka rasy amstaff należała do matki oskarżonej kobiety. 27-letnia kobieta przejęła opiekę nad Luną w listopadzie 2018 roku, gdy jej matka wyjechała z Polski. Kobieta wraz ze swoim o rok starszym partnerem, przetrzymywali psa w wannie.

Zwierzę było skrajnie zaniedbane, wychudzone oraz niezdolne do poruszania się o własnych siłach, pozbawione dostępu do wody i pokarmu. Na jednej z łap widoczny był stary, nieleczony uraz. KRZYSZTOF KOPANIA, Prokuratura Okręgowa w Łodzi

9 marca 2019 roku psa odebrali strażnicy miejscy z Animal Patrolu. Natychmiast suczka trafiła do kliniki weterynaryjnej, gdzie rozpoczęło się długie i intensywne leczenie. Weterynarze nie mieli wątpliwości, że zaniedbania w opiece nad zwierzęciem trwały od wielu miesięcy. Kobieta tłumaczyła śledczym, że nie zajmowała się należycie psem, bo nie miała pieniędzy ani na karmę, ani na potrzebne leki.

Opiekunowie psa zostali zatrzymani, a następnie usłyszeli zarzuty. Na wniosek prokuratora 27-latkę aresztowano na 3 miesiące. Po kilku tygodniach areszt zamieniono kobiecie na policyjny dozór.

Przed sądem za znęcanie się nad Luną

W czasie pierwszej rozprawy wyjaśnienia składała 27-letnia Sandra K. Kobieta powiedziała m.in., że nie była w stanie opiekować się Luną, a jednocześnie nie znała żadnej instytucji, do której mogłaby zwrócić się o pomoc.

Przed sądem zeznawał również funkcjonariusz Animal Patrolu. Potwierdził, że w czasie kontroli zwierzę było drastycznie wychudzone. Luna nie była zdolna poruszać się o własnych siłach i siedziała w wannie. Pies pozostawał bez dostępu do wody i picia, a ranna łapa uniemożliwiał mu wydostanie się z wanny.

Kolejna rozprawa 29 sierpnia. Oskarżonej kobiecie i jej partnerowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz posiadania zwierząt i grzywna w wysokości nawet do 100 tysięcy złotych.

 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *