Dyrektor wojewódzkiego urzędu pracy we wtorek 17 czerwca zapewnił, że nowa centra integracji cudzoziemców nie powstaną w województwie łódzkim. Mimo tego zapewnienia działacze opozycyjni i przedstawiciele kilku organizacji zorganizowali protest przed sesją sejmiku wojewódzkiego.
Nowe centra integracji cudzoziemców zbędne
Ogłaszając decyzję o tym, że nie będą w Łódzkiem tworzone nowe centra integracji cudzoziemców, dyrektor wojewódzkiego urzędu pracy argumentował, że nie ma potrzeby, by takie nowe ośrodki powstawały.
Analiza potrzeb, analiza dotychczasowych projektów, które obsługują emigrację wskazuje, że te zadania, które są realizowane w centrach i ośrodkach, które powstały w latach minionych, są wystarczające
mówi Krzysztof Barański, dyrektor WUP w Łodzi
W Łódzkiem funkcjonuje 5 centrów integracji cudzoziemców – cztery są w Łodzi, a jedno w Łowiczu. Wszystkie są finansowane przede wszystkim z europejskiego fundusz społecznego, z którego pieniądze są zapewnione do 2027 roku. Od kilku miesięcy toczyła się – przede wszystkim polityczna – batalia o utworzenie kolejnych trzech w: Piotrkowie Trybunalskim, Sieradzu i Skierniewicach.
Gdzie migranci mogą szukać pomocy?
Migranci potrzebujący pomocy, a przebywający na terenie Polski mogą nadal zgłaszać się do istniejących centrów integracji cudzoziemców oraz do ośrodków wsparcia cudzoziemców, które oferują pomoc i pośrednictwo w zakresie zatrudnienia.
Centra służą tym, którzy legalnie przebywają na terytorium Polski. W województwie łódzkim pracuje 75 tysięcy osób z zagranicy. Dominują Ukraińcy, ale są też obywatele innych państw, m.in. byłej Wspólnoty Niepodległych Państw i oni pracują legalnie, odprowadzają składki i to oni są w pewnym stopniu obsługiwani przez ośrodki wsparcia, które już funkcjonują
mówi Krzysztof Barański, dyrektor WUP w Łodzi.
Fala protestów przeciwko migrantom
Po ogłoszeniu przez województwo planów powstania nowych centrów integracji cudzoziemców w poszczególnych miejscowościach zaczęli protestować mieszkańcy. Politycy opozycyjni mówili o tym, że rządząca koalicja szantażuje mniejsze regiony warunkując udzielanie dofinansowań od zgody lokalnych samorządów na powstanie centrów integracyjnych. Radni Prawa i Sprawiedliwości zgłosili na sesji sejmiku projekt uchwały
Wielu mieszkańców prosiło nas, żeby przegłosować to stanowisko na sejmiku. Dlatego składamy ten projekt uchwały. Bardzo dużo ludzi czeka na państwa decyzję, w sprawie wprowadzenia bądź nie tego punktu do porządku obrad. Zachęcam, żeby nie sprzeciwiać się woli mieszkańców, bo samo nieprocedowanie tego projektu jest chowaniem głowy w piasek. Piotr Adamczyk.
mówił Piotr Adamczyk z Prawa i Sprawiedliwości.
W odniesieniu do tej wypowiedzi, przedstawiciele koalicji rządzącej w Łódzkiem stwierdzili, że sejmik powinien procedować uchwały, które odzwierciedlają realne zamiary, a przecież „nie są planowane nowe centra integracji cudzoziemców” w regionie łódzkim. Uchwała nie została poddana pod obrady (17 zagłosowało przeciwko, a 14 było za wprowadzeniem jej na sesję).
Niemal w tym samym czasie przed siedzibą sejmiku w Łodzi przeciwko zamiarom tworzenia centrów integracji cudzoziemców i ich relokacji protestowało około stu osób z biało-czerwonymi flagami i transparentami. Na transparentach były też hasła sprzeciwu wobec migrantów, którzy do Polski przyjeżdżają z terenu Niemiec. W pikiecie wzięli udział również politycy: Agnieszka Wojciechowska van Heukelom (PiS) oraz Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic. Protestujący nie zostali wpuszczeni na salę obrad sejmiku, co skwitowali okrzykami: „Hańba”.


