Nawet kara pozbawienia wolności nie powstrzymała kierowcy przed tym, by ponownie wsiąść za kierownicę po kieliszku. Mając 3 promile alkoholu we krwi jeździł w Łodzi po Piotrkowskiej. Kierowca zlekceważył, zakazy i wcześniejsze kary prewencyjne. Tym razem sąd nie czekał do procesu i na wniosek prokuratury aresztował go na trzy miesiące.
Kompletnie pijany rozbijał auta
49-letni mężczyzna został zatrzymany, gdy samochodem jechał ulicą Piotrkowską w Łodzi w sposób tak niebezpieczny, że doprowadził do kolizji z trzema innymi samochodami. Badanie alkomatem wskazało na wynik, który nawet policjanci drogówki rzadko widzą w czasie kontroli kierowców. Mężczyzna „wydmuchał” ponad 3 promile.
Gdy policjanci sprawdzili dane kierowcy, okazało się, że prowadził samochód choć ma orzeczony dożywotni zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych. Do końca życia nie wolno mu po drogach publicznych jeździć choćby na rowerze.
3 promile i miarka się przebrała
Kierowca trafił do policyjnej izby zatrzymań, a policjanci poinformowali prokuratora o jego działaniach i kolejnym popełnionym przestępstwie. W efekcie prokurator zdecydował się wystąpić z wnioskiem o tymczasowy areszt dla 49-latka.
Prokurator wskazał, iż zachodzi obawa ukrycia się bądź ucieczki 49-letniego mężczyzny, między innymi z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo orzeczenia wobec niego bezwzględnej kary pozbawienia wolności przekraczającej 3 lata
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi
Co więcej, mężczyzna był już wcześniej 4-krotnie karany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Odbył nawet karę pozbawienia wolności za jazdę po pijanemu. Dlatego nowe zarzuty są rozszerzone o działanie w warunkach recydywy. Sąd zgodził się z argumentami Prokuratury Rejonowej Łódź Górna i mężczyzna na proces będzie czekał w areszcie.


