Burza piaskowa w Polsce. Gorące powietrze i burze, a później ochłodzenie

Burza piaskowa w Polsce. Gorące powietrze i burze, a później ochłodzenie

Według prognoz Centrum Prognozowania Pyłu w Barcelonie we wtorek, 23 kwietnia, do Polski dotrze pył znad Sahary. Od rana docierają do nas informacje o burzy piaskowej, która utrudnia przede wszystkim podróżowanie. Na Mazowszu doszło do kilku wypadków drogowych. IMGW wydało ostrzeżenia.

Pył znad Sahary i burza pisakowa w Polsce

Takiej sytuacji w naszym kraju sprzyja cyrkulacja atmosferyczna: rozległy wyż znad Europy Wschodniej i rozległy niż nad Europą Zachodnią. Oba te układy kierują ku nam z południa masy powietrza wypełnione pyłem znad afrykańskiej pustyni. Burza piaskowa jest właśnie ich efektem.

Duża różnica ciśnienia między tymi układami spowoduje, że napływ powietrza z południa jest silny. Sytuację utrudnia dodatkowo porywisty wiatr, który osiąga 70 km/h. Najsilniejsze porywy odnotowano we wtorek na Kasprowym Wierchu – ponad 100 km/h. Wstrzymano nawet kolejkę linową.

Obecność pyłu znad Sahary będziemy dostrzegać nawet przez kilka dni, od wtorku 23 kwietnia.

Gorące powietrze i burze

Pył znad Sahary oznacza dla nas jedno – napływ gorącego powietrza zwrotnikowego. W środę termometry w kraju pokażą 24 stopnie Celsjusza, w czwartek 25, a w piątek nawet 27 kresek. W nocy ze środy na czwartek i w kolejnych dniach mogą pojawiać się lokalne przelotne opady deszczu lub burze.

Ochłodzenia spodziewamy się dopiero w sobotę (27 kwietnia). Wraz z przemieszczającym się frontem chłodnym zacznie napływać do nas z zachodu powietrze chłodniejsze, polarne morskie. Wymiana masy powietrza spowoduje koniec obecności saharyjskich pyłów nad Polską.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.