Po 4 miesiącach Bartosz Drąg żegna się ze stanowiskiem dyrektora ds. medycznych WSRM w Łodzi. Z naszych informacji wynika, że na stanowisku pozostaje do 30 kwietnia 2025 roku w związku z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia umowy. Jak się dowiedzieliśmy, sam złożył wypowiedzenie z pełnionej funkcji, choć Bogusław Tyka, p.o. dyrektora stacji, do czasu publikacji nie udzielił nam komentarza.
We wtorek 25 marca Bogusław Tyka, dyrektor WSRM w Łodzi został wezwany do urzędu marszałkowskiego, któremu bezpośrednio podlega stacja ratownictwa medycznego. Z rozmowy z wicemarszałkiem województwa wyszedł wczesnym popołudniem. Wkrótce później w stacji pogotowia rozeszła się informacja o tym, że Bartosz Drąg przestał pełnić funkcję dyrektora ds. medycznych w firmie. Jego umowa wygaśnie z końcem kwietnia.
Wątpliwości i skargi do zarządu
Bartosz Drąg został powołany na stanowisko dyrektora ds. medycznych WSRM w Łodzi w drugiej połowie 2024 roku. Wkrótce później został ogłoszony konkurs na to stanowisko. Bartosz Drąg wygrał postępowanie i został pełnoetatowym dyrektorem medycznym Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi mimo wielu wątpliwości, które towarzyszyły tej decyzji (sprawę opisywaliśmy m.in w artykule poniżej).
Kolejne tygodnie przynosiły kolejne decyzje dyrekcji stacji, z którymi nie zgadzali się ratownicy medyczni i lekarze, a które w większości dotyczyły organizacji ich pracy i odpowiedzialności za zdrowie pacjentów. Sprawa dotyczy m.in. wewnętrznych konkursów w WSRM w Łodzi ogłaszanych na stanowiska koordynatorów regionów operacyjnych.
Nikt z nami nie rozmawiał, a z treści oficjalnych ogłoszeń dowiedzieliśmy się, że regiony operacyjne mają zostać powiększone. Naszym zdaniem rodziło to zwiększenia ryzyka dla pacjentów
mówią ratownicy pracujący w stacji.
Między innymi miały zostać połączone dzisiejsze trzy regiony operacyjne w jeden duży: Kutno, Łęczyca i Łowicz. Podobnie miało być z Łaskiem i Zduńską Wolą. Nie chcieli się też zgodzić na nowy sposób rozliczania pracy koordynatorów, który oznaczałby znaczącą obniżkę, przy jednoczesnym zwiększeniu zakresu odpowiedzialności.
Czarę goryczy wśród ratowników przelała jednak sytuacja ze składaniem ofert na koordynatora.
Zaufany kolega dyrektora medycznego złożył swoją ofertę kilkanaście minut po czasie. W efekcie stracił szansę, więc konkurs unieważniono
mówi pracownik WSRM w Łodzi.
Pracownicy stacji byli na rozmowie z dyrektorem głównym, ale nie przyniosła ona zamierzonego rezultatu. Kilkukrotnie prosili też o interwencję zarząd województwa łódzkiego.
Postanowili jednak udowodnić, że dyrekcja powinna słuchać ludzi. Wszyscy w konkursie na koordynatorów złożyli zaporowe oferty cenowe. To spowodowało unieważnienie kolejnego konkursu. Ratownicy i lekarze mówią wprost, że dyrekcja nie może zachowywać się, jakby ich nie było.
Bartosz Drąg złożył rezygnację i co dalej?
Po rezygnacji Bartosza Drąga z funkcji dyrektora medycznego musi zostać ogłoszony konkurs na to stanowisko. Jednak prawdopodobnie postępowania nie uda się przeprowadzić i zakończyć do 30 kwietnia 2025 roku. Wówczas na około 3 miesięcy funkcja zostanie powierzona jednemu z lekarzy. Na razie kandydat nie jest znany.
Poprosiliśmy drogą elektroniczną dyrekcję stacji oraz rzecznika prasowego o odpowiedzi dotyczące dymisji Bartosza Drąga z funkcji dyrektorskiej. Odpowiedzi na temat nie dostaliśmy, jedynie informacje, że w stacji od 1 marca 2025 roku nie ma już rzecznika prasowego. Gdy otrzymamy odpowiedzi na zadane przez nas pytania, opublikujemy komentarz WSRM w tej sprawie.




23 komentarze
komentarz został usunięty czyli prawda boli dodaję po raz drugi :-)…..
Miałem taki sen : takiej patologii nie było znaczy była ale o tym później. Dyrektor, o którym mowa bartosz drąg to postać skrajnie zaburzona psychicznie, to mały, cyniczny człowiek w dodatku homoseksualista który okłamywał kobietę, zataił fakt, że jest gejem i wziął z nią ślub…
Sam był ratownikiem i już w tedy uważał się za super ratownika turbina zajebistości kręciła się na najwyższych obrotach kolegów z pracy traktował jak śmieci, a jak skończył lekarski, to tak mu ego urosło, że zaczął, się wyżywać na kolegach ratownikach jak jeszcze, pracował w mswia na północnej to grubo przesadzał, zwykły cham i prostak, nieważne co zrm przywiózł, było darcie mordy, pytanie za pytaniem nieczekanie na odpowiedź niesłuszne podważanie decyzji przy pacjentach, rodzinie pacjenta, innych pacjentach co w negatywnym świetle stawiało samego ratownika jak i wojewódzką stacje ratownictwa medycznego i obniżało zaufanie obywateli to członków załogi karetek!
Powołanie go na dyrektora tylko pozwoliło mu na mobbing, kolesiostwo, np. dla jednych umowa na etat była dla innych już nie, a może tu nie chodziło znajomości tylko o kontakty analne?
Sam święty nie jest, do pacjentów na wizytach odnosi się, jak cham, prostak, krzyczy, okazuje pogardę seniorce która ma 80 lat i niedosłyszy, wezwała zrm, bo się źle czuła i oczywiście wielki pan kardiolog obrażony na cały świat, bo musiał do niej pojechać.
Na kursach wiedzą też nie błyskał! Wezwany do pomocy zespołowi podstawowemu wielokrotnie nie skupiał się w pierwszej kolejności na stanie pacjenta który był w stanie zagrożenia życia i na tym co zespół zrobił dla pacjenta, tylko wyszukiwał to, czego jego zdaniem zespól podstawowy nie zrobił a jego zdaniem mogli, lub powinni zrobić takie komentarze niesłuszne docinki też wprowadzają zakłopotanie obniżają morale, pewność siebie. I komu teraz mamy się poskarżyć? zaburzonemu psychicznie dyrektorkowi gejowi ?
Teraz co do pana Tyki, to właśnie ten okres patologii w wsrm poruszony na początku. Tyka to były oficer bezpieki który po chyba 18 latach pracy w wsrm został odwołany jak na tamten czas chyba 2016r wyjaśnił urząd marszałkowski powodem było pogorszenie sytuacji finansowej i utrata zaufania, to po kilku latach wrócił bo zmianiła się opcja polityczna i w polityce lódzkiej zagościła iejaka Skrzydlewska, tak ta od zakładów pogrzebowych, a jak dobrze znamy tyka ujawnił aferę łowców skór pytanie od kiedy o niej wiedział i bazując na doświadczeniu w bezpiece komu i ile założył teczek ? Może do chwili obecnej posiada dowody na wpływowych politycznie ludzi i rozdaje karty? bo dlaczego ktoś kto pogorszył sytuacje finansową wraca wraz ze zmianą polityczną ale wiadomo to PO to uśmiechajmy się najważniejsze, że pis nie rządzi.. żeby nie było nie jestem pisiorem…
Wielkie projekty ? po co to komu a na co to komu ? poprzednia dyrekcja miał wizje szkoły ratownictwa duży budynek centrum symulacji medycznej na wareckiej, szkolenia dla ratowników nowych i tych pracujących, rozwój szkoły ratownictwa medycznego zakup autobusu do wypadów masowych, chyba nawet już były dofinansowania z UE… to tak jak z cpk to gigantomania to nikomu niepotrzebne jest.
Braki sprzętu pomimo nowego super programu wirtualnej apteki polegającym na wpisywaniu każdego wyrobu medycznego po każdej wizycie tak każdego jedna igła, gazik, wenflon ma być rozpisane pomimo, że jest wpisane w dokumentacje medyczną, i można to zweryfikować.
Zlikwidowanie transportu medycznego który działał dobrze, wbrew tłumaczeniom był bardzo opłacalny i mocno konkurował z łódzkimi firmami transportu medycznego, a na mieście mówią, że w jednej z nich w zarządzie jest żona pana tyki? Czyli skutecznie wyeliminował konkurencje tak to się robi ! Ponadto transport spełniał inną funkcję, nowi ratownicy bez doświadczenia mogli na spokojnie w mniej stresujących warunkach zacząć przygodę z kierowaniem ambulansem, opieką nad pacjentem stabilnym który był np. przewożony miedzy szpitalami często pod opieką jeszcze lekarza, dopiero później przechodzili na transport po weryfikacji w szkole ratownictwa medycznego którą też skutecznie zniszczyli.
Wcześniej ratownicy jeździli na transportach i jako trzeci członek zespołu podstawowego prze kilka chyba 6 miesięcy nieliczni którzy potrzebowali więcej czasu otrzymywali ten czas było ludzkie podejście.
Teraz 2 tygodnie w szkole ratownictwa i już na karetkę lub od razu na kierowcę kiedy ci ludzie nie wiedzą jak cofać jak zaparkować pod blokiem bo mają pierwszy kontakt autem takich gabarytów, nie mówiąc już o przejazdach alarmowych na sygnałach starsi ratownicy boją się pracować z takimi niedoświadczonymi ratownikami czy ratownikami kierowcami jak przychodzi co do czego to gubią się na podstawach, ale według nowej dyrekcji liczy się ilość nie jakość, jakoś to będzie.
Oddanie powiatów firmie FLAK, takie są zamiary aby oddać powiaty zagranicznemu kapitałowi no dobra FALCK jest niby panstwoy 51% kapitału polskie 49 kapitał zagraniczny ale czy to nie jest działanie na szkodę państwa?
Na siłe szukanie osczedności, karetki są opłacane ryczałtem kwota zaoszczędzona powinna być przekazana na wsrm, nowy sprzęt, szkolenia, rozwój działalności pogotowai ratunkowego, wspomiane wcześnie inwestycje jak szkoła ratownictwa, autobus do zdarzeń masowych, premie dla ratowników, lekarzy, tak premie bo to oni jeżdżą świątek, piątek, noc, zimno, pada. Dyrektor 9 -15 pod krawatem w ciepłym. Ale jak dyrektor narobi oszczędności na koniec roku to przecież koledzy z zaplecza politycznego wynagrodzą go sowitą premią np. w wysokości 50 tysięcy a może i więcej. Do wsrm i urzędu marszałkowskiego powinno wjechać cba abw wojsko i na pewno by coś znaleźli…
.
Myślę że marszałek województwa zarówno jak i dyrektor medyczny czy dr Tyka powinni zacząć jeździć po powiatach z alkomatem co podczas wizyt by ograniczyło wydzielania się dziwnych zapachów od panów z karetek, bo ja na razie to zaufanie my pacjenci mamy ograniczone do panów ratowników, a może jeżdżenie na kacu utrudnia liczenie tych zużytych ,,gazików,, czy leków , a może co niektórzy wynoszą leki żeby się podłączyć w domu???? Z tego co wiem to szpitale też prowadzą takie rozchody. Każdy obwinia innych a nikt nie widzi swoich błędów
Niech zacznie od gabinetu zdanowskiej chodzić z alkomatem hahaha. Co do zespołów ratownictwa medycznego wystarczy wezwać policję jeżeli są podejrzenia co do trzeźwości ratowników.
Spieszmy się kochać ludzi TAK SZYBKO odchodzą
Pamiętamy Zarządowi Województwa jak zniszczył pogotowie lodzie.
Proszę autora o wdrożenie się w temat jakości udzielanych usług WSRM. Obecnie zatrudniani są ratownicy medyczni na stanowiska kierowników zespołów podstawowych po 1 miesięcznym stażu! Kierowcy, którzy posiadają prawo jazdy od kilku miesięcy, nie posiadają doświadczenia w kierowaniu pojazdu uprzywilejowanego, ani często nawet osobowego. Na podstacjach doświadczeni ludzie boją się, o swoje życie wsiadając do ambulansu z takim człowiekiem jadąc na sygnale, tragedia wisi w powietrzu. Nikt tych ludzie nie weryfikuje nawet czy potrafią parkować! Do tego dochodzi brak wiedzy medycznej i są to osoby po „weryfikacji w szkole ratownictwa medycznego w Łodzi umiejętności pracy w zespołach 2 osobowych wymaga współpracy dwóch osób, jest to ciężka praca fizyczna, często pod presją czasu, stresu, dochodzi agresja pacjentów. To jest niestety fakt. Urząd powinien zająć się również dyspozytorami, którzy nie potrafią zebrać prawidłowo wywiadu medycznego. Ilość wizyt nieuzasadnionych, oraz wizyt za POZ jest zatrważająca, czy Urząd nakazuje przyjmowanie „wszystkiego dyspozytorom?” Nawet jak ktoś dzwoni z pytaniem gdzie może jechać sam do szpitala, albo wysyłanie ambulansu do urazu palca, ranki na dłoni trzeba wysyłać zespół jako taxi?
Skala zniszczeń w tej firmie i tak jest nie do odtworzenia, ciekawe czy ktoś kiedyś jeszcze za to odpowie…
Myślę, że WSZYSCY pracownicy WSRM ucieszyliby się gdyby Pan Dyrektor przywiózł od Urzędu Marszałkowskiego DWA wypowiedzenia pracy. Jedno dla siebie a drugie dla medycznego. Wtedy szampan lałby się strumieniami przez miesiąc a tak to niestety tylko przez tydzień. Bo to jakiego człowieka wybrał na to stanowisko powinno mieć też konsekwencje.
Ale Wy naiwni jesteście Nie pamiętacie jak się zachowywał do zespołów na izbie w MSW? Czego się innego można było spodziewać?
To było do przewidzenia. Mówią że pycha kroczy przed upadkiem
No beż przesady, że brakuje sprzętu czy venflonów. Nie mniej po zmianie Krzysztofa Janeckiego na.obecną Dyrekcje widać zmiany na gorsze. Szczególnie w zapowiedziach i.planach długoterminowych
Jeszcze.noe.zdążyli zniszczyć dzieła poprzednika ale są.na.donrej drodze.
.
Bardzo dobra decyzja Pani Marszałek!
Proszę napisać artykuł o tym jak ratownicy medyczni muszą wypraszać podstawowy sprzęt medyczny do ratowania pacjentów z SORów albo Izb Przyjęć lub świecić oczami przed pacjentami i ich rodzinami! – w karetkach brakuje takich rzeczy jak wenflony, aparaty do przetoczeń, niektórych leków! DRAMAT!