poniedziałek, 27 maja 2024

Andrzej Wyciszkiewicz odszedł na wieczną służbę. Pogrzeb byłego łódzkiego komendanta straży pożarnej [ZDJĘCIA]

Udostępnij

W czwartek, 9 maja, ponad tysiąc osób żegnało byłego łódzkiego komendanta straży pożarnej. Andrzej Wyciszkiewicz odszedł na wieczną służbę, a jego prochy złożono na parafialnym cmentarzu w Końskich.

Setki strażaków na pogrzebie dowódcy

W uroczystości pogrzebowej Andrzeja Wyciszkiewicza uczestniczyli rodzina i przyjaciele. Tłumnie przyjechali strażacy z całego kraju. Bez trudu można było rozpoznać zawodowców i ochotników z województw: łódzkiego, śląskiego, dolnośląskiego, mazowieckiego, podkarpackiego i z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

W ostatniej ziemskiej drodze Andrzejowi Wyciszkiewiczowi towarzyszyli również przedstawiciele wojska i łódzkiej straży miejskiej. Hołd oddali, pełniąc wartę honorową przy urnie z prochami zmarłego, komendanci wojewódzcy (nadbryg. Krzysztof Ciosek – Świętokrzyski Komendant Wojewódzki PSP, nadbryg. w st. spocz. Andrzej Witkowski, nadbryg. w st. spocz. Krzysztof Hejduk, nadbryg. w st. spocz. Grzegorz Janowski, st. bryg. Piotr Rudecki – Łódzki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej) i nadbryg. Mariusz Feltynowski – Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej.

Nie zabrakło na warcie przy Andrzeju Wyciszkiewiczu tych, z którymi pracował niemal od początku – strażaków z JRG 10 w Łodzi. Na warcie stali: bryg. Mariusz Kawnik (dowódca JRG 10) oraz mł. bryg. Artur Kijanka (zastępca dowódcy).

Andrzej Wyciszkiewicz był za życia wielokrotnie odznaczanym strażakiem. Dostał m.in.:

  • Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa
  • Brązowy i Srebrny Krzyż Zasługi
  • Brązową Odznakę „Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej”,
  • Medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju,
  • Złoty Medal za Długoletnią Służbę,
  • Brązowy Medal za Zasługi dla Policji.

W czasie uroczystości pogrzebowej, niestety już pośmiertnie, st. bryg. Andrzej Wyciszkiewicz został odznaczony Krzyżem św. Floriana. W postanowieniu prezydent Andrzej Duda podkreślił, że to odznaczenie nadaje za działalność ochotniczą w straży pożarnej.

Andrzej Wyciszkiewicz – dowódca i przyjaciel

Starszy brygadier w stanie spoczynku Andrzej Wyciszkiewicz odszedł na wieczną służbę 5 maja 2024 roku. Przez wiele lat pełnił służbę w Łodzi. To tutaj przez większość swojego zawodowego życia dowodził Jednostką Ratowniczo-Gaśniczą nr 10, a później był komendantem miejskim Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.

To był prawdziwy strażak. Nie przełożony, a strażak i przyjaciel. Gdy przyjeżdżał na akcję i widział kogokolwiek w potrzebie, albo że brakuje po prostu rąk do pracy, sam zakasał rękawy. Zawsze pierwszy do pomocy i nigdy, ale to nigdy nie zostawił strażaka w potrzebie – wspomina jeden z łódzkich strażaków.

Takie zachowanie – jak mówią strażacy, którzy z nim współpracowali – spowodowało, że „Wycicha” szanowali wszyscy podwładni. Były komendant dbał również o to, by w Łodzi rozwijały się grupy ratownictwa specjalistycznego – USAR (grupa poszukiwawcza), grupa ratownictwa wysokościowego, czy ratownictwa wodnego.

W czasie pożegnania w kościele cmentarnym strażacy z JRG 10 podkreślali, że wielką pustkę poczuli już w momencie, gdy ich szef awansował na komendanta miejskiego straży pożarnej.

Dla większości z nas był „Wycichem” albo po prostu „Wodzem” – tak do niego mówiliśmy. Gdy awansował, wszyscy mu gratulowaliśmy, ale żałowaliśmy, że już nie będziemy bezpośrednio pracować. Brakowało nam nawet papierosów wodza pośpiesznie dogaszanych w kubkach po kawie – wspomina strażak z JRG 10 w Łodzi

Komentarze Facebook

Skomentuj

Wpisz komentarz!
Podaj swoje imię

REKLAMA

Czytaj więcej

Wiadomości