Grupa PGE ogłosiła zakończenie pierwszego etapu prac, które miały na celu wstępną analizę możliwości budowy elektrowni atomowej w Bełchatowie. Wyniki są niezwykle obiecujące, co otwiera drogę do dalszych, pogłębionych badań terenowych. To ogromna szansa dla regionu, który stoi w obliczu transformacji energetycznej, mającej kluczowe znaczenie dla przyszłości polskiej energetyki. Prace analityczne, prowadzone przez czołowe polskie ośrodki naukowe, wskazują, że ten obszar spełnia podstawowe kryteria wymagane do realizacji tak dużej inwestycji.
Lokalizacja z potencjałem na drugą elektrownię jądrową
Bełchatów został wybrany jako jedna z dwóch preferowanych lokalizacji pod budowę drugiej polskiej elektrowni jądrowej w zaktualizowanym Programie Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ). Decyzja ta nie była przypadkowa, a wstępne analizy jedynie utwierdziły w przekonaniu o słuszności tego wyboru. Dariusz Marzec, prezes zarządu Grupy PGE, podkreślił w swoim wpisie na portalu X, że „prace analityczne, obejmujące przegląd archiwalnych danych geologicznych i środowiskowych, wskazują, że region ten może spełniać kryteria wymagane do realizacji takiej inwestycji”.
Wiceprezes PGE Maciej Górski, podczas konferencji „Od węgla do atomu. Bełchatów przyszłości”, przypomniał o trwających analizach, mających na celu sprawdzenie, czy warunki krytyczne dla lokalizacji elektrowni atomowej w Bełchatowie są spełnione. Wyniki pierwszego etapu prac są pozytywne i dają podstawy do rozpoczęcia kolejnej fazy, w ramach której planowane jest m.in. przygotowanie studium wody chłodzącej oraz wykonanie pierwszych odwiertów, mających na celu rozpoznanie lokalnych warunków geologicznych.
Geologia i sejsmika pod lupą naukowców
Jednym z kluczowych wyzwań, które wymagało weryfikacji, była kwestia aktywności sejsmicznej w regionie.
Badania odkłamały tezę, według której Bełchatów ze względu na warunki sejsmiczne nie może być brany pod uwagę przy lokalizacji wielkoskalowej energetyki jądrowej
mówi Jacek Kaczorowski, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna
Dane z działającej na terenie kopalni od 1980 roku stacji sejsmologicznej pokazały, że odnotowano tam ponad 1,3 tysiąca zjawisk sejsmicznych, ale o lokalnych magnitudach od 1 do 4,6 w skali Richtera.
Jak zaznaczył prezes Kaczorowski, jest to wartość znacznie poniżej progu 7, który zgodnie z przepisami uniemożliwia lokację obiektów jądrowych.
Pierwsze wnioski pod tym kątem już mamy, ale one muszą mieć charakter zobiektywizowanej analizy i ekspertyzy, która będzie sygnowana przez ośrodki naukowo-badawcze
mówi Jacek Kaczorowski
Oznacza to, że obawy dotyczące stabilności gruntu pod kątem budowy elektrowni atomowej w Bełchatowie są w dużej mierze nieuzasadnione i podparte solidnymi danymi z wieloletnich obserwacji.
Woda i infrastruktura – kluczowe atuty Bełchatowa
Kolejnym niezwykle istotnym czynnikiem, który przemawia za budową elektrowni atomowej w Bełchatowie, jest dostępność zasobów wodnych. System chłodzenia reaktorów jądrowych wymaga stałego dopływu dużych ilości wody. Prezes PGE GiEK Jacek Kaczorowski uspokoił, że region ten dysponuje wystarczającymi zasobami.
Obecny system odwodnienia kopalni zapewnia przepływ na poziomie 5,5 metra sześciennego na sekundę, a zapotrzebowanie elektrowni jądrowej szacuje się na 2-4 metrów sześciennych na sekundę. Dodatkowo, region posiada ujęcia na rzekach Warcie (1,5 m szmściennego na sekundę), w Osjakowie (3 metry sześciennenna sekundę) oraz na Pilicy (3 metry sześcienne na sekundę). Łącznie daje to imponujące 13 metrów sześciennych na sekundę, co z nawiązką pokrywa potrzeby przyszłej elektrowni.
Ponadto, Bełchatów posiada już gotową i potężną infrastrukturę energetyczną. Istniejące wyprowadzenie mocy na poziomie 5,5 GW jest ogromnym atutem, pozwalającym na szybką i efektywną integrację nowej elektrowni atomowej w Bełchatowie z polskim systemem energetycznym. Wstępnie wytypowano trzy potencjalne lokalizacje pod budowę o wielkości od 100 do 300 hektarów, które znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie obecnej elektrowni konwencjonalnej, co dodatkowo ułatwi realizację projektu.
Budowa elektrowni atomowej w Bełchatowie szansą dla regionu
Uczestnicy konferencji podkreślali, że Bełchatów ma wszystkie atuty do lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. To nie tylko infrastruktura i zasoby, ale także wykwalifikowana kadra inżynieryjno-techniczna, która obecnie pracuje w kompleksie górniczo-energetycznym. Wraz z sukcesywnym wyłączaniem bloków węglowych, które mają się rozpocząć po 2030 roku, region stoi przed wyzwaniem znalezienia alternatywy dla 12 tysięcy pracowników kompleksu i spółek zależnych.
Budowa elektrowni atomowej w Bełchatowie to szansa na kontynuację tradycji energetycznej i stworzenie nowych, stabilnych miejsc pracy. Złoże węgla brunatnego, które stanowiło podstawę działania kopalni, wyczerpie się około 2035 roku, a wyłączenie bloków konwencjonalnych spowoduje ubytek mocy o około 5,5 GW. Nowa elektrownia atomowa w Bełchatowie, z mocą w pierwszym etapie na poziomie 3 GW, może wypełnić tę lukę, jednocześnie wspierając cele transformacji energetycznej państwa i dając nadzieję na dynamiczny rozwój regionu.
Decyzję o wyborze technologii dla drugiej polskiej elektrowni jądrowej podejmie polski rząd. Wstępne analizy PGE dają jednak jasny i optymistyczny sygnał: Bełchatów ma wszelkie predyspozycje, by stać się centralnym punktem polskiej energetyki jądrowej.
Jak działa elektrownia atomowa?
Wizualizacja pierwszej elektrowni atomowej w Polsce
© Polskie Elektrownie Jądrowe

