W bezprecedensowej akcji, koordynowanej przez łódzkich policjantów i nadzorowanej przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi, rozbito zorganizowaną grupę przestępczą, w której kluczową rolę pełniły dyrektorki szkół niepublicznych. Czternaście kobiet w wieku od 30 do 70 lat, zarządzających placówkami edukacyjnymi, usłyszało zarzuty dotyczące wyłudzenia łącznie co najmniej 39,5 miliona złotych dotacji oświatowych z jednostek samorządu terytorialnego.
To spektakularne śledztwo, prowadzone na terenie dziesięciu województw, jest wymierzone w przestępczość gospodarczą na dużą skalę, z której oskarżone uczyniły sobie stałe źródło dochodu.
Ogólnopolska operacja: dyrektorki szkół zatrzymane w 10 województwach
Akcja została zaplanowana i przeprowadzona we wtorek 28 października 2025 roku. Objęła szeroki obszar Polski – od województwa łódzkiego, przez małopolskie, wielkopolskie, dolnośląskie, mazowieckie, lubuskie, zachodniopomorskie, śląskie, pomorskie, aż po podlaskie. Efektywna realizacja była możliwa dzięki ścisłej współpracy wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi z licznymi jednostkami w kraju, w tym z komendami w Poznaniu, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Krakowie, Katowicach i Białymstoku.
Skuteczna realizacja tej wielowątkowej sprawy to efekt skoordynowanej pracy funkcjonariuszy z wielu jednostek w kraju. Policjanci z Łodzi, wspierani przez kolegów z innych województw, wykazali się zaangażowaniem i determinacją w walce z przestępczością ekonomiczną na dużą skalę i podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy
poinformowała nadkomisarz Aneta Sobieraj, rzecznik KWP w Łodzi.
13 kobiet zostało zatrzymanych przez policjantów, a jedna z dyrektorek sama zgłosiła się do prokuratury. Dyrektorki szkół podejrzane są o przestępczą działalność w długim okresie, obejmującym lata od 2016 do 2023.
Fałszowanie list obecności i liczby uczniów
Sedno procederu polegało na systematycznym oszukiwaniu jednostek samorządowych, które są odpowiedzialne za wypłacanie dotacji na działalność edukacyjną placówek niepublicznych. Warunkiem otrzymania tych środków jest wykazanie faktycznej liczby słuchaczy oraz ich frekwencji.
Ustaliliśmy, że szkoły kierowane przez podejrzane dyrektorki wykazywały m.in. osoby fikcyjne, przebywające od wielu lat za granicą, takie, które faktycznie nie kontynuowały nauki, a nawet zmarłe. Wymieniały się też danymi osobowymi domniemanych słuchaczy i te same osoby wykazywane były jako uczniowie kilku placówek
mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Dyrektorki szkół miały w celu osiągnięcia korzyści majątkowych celowo poświadczać nieprawdę w dokumentach. Oszustwo polegało na:
- Zawyżaniu liczby uczniów: W sprawozdaniach wykazywano wyższą liczbę słuchaczy, niż faktycznie uczęszczała do szkoły.
- Fałszowaniu frekwencji: W listach obecności pojawiały się nieprawdziwe dane, mające sugerować wymaganą przepisami obecność uczniów na zajęciach.
Te fałszywe informacje były następnie przedkładane w urzędach, co doprowadziło do nieuzasadnionego wypłacania pieniędzy publicznych. Prokuratura ustaliła, że w wyniku tych działań jednostki samorządu terytorialnego poniosły straty w łącznej wysokości co najmniej 39,5 miliona złotych.
Korupcja i zabezpieczenie obszernego materiału dowodowego
Śledztwo wykazało również, że w ramach zorganizowanej struktury przestępczej mogło dochodzić do korupcji wewnętrznej. Część zatrzymanych mogła przyjmować dodatkowe korzyści majątkowe, określane jako tzw. „premie”, od pozostałych członków grupy.
W toku czynności procesowych przeszukano piętnaście lokalizacji – mieszkań oraz pomieszczeń gospodarczych. Służby zabezpieczyły obszerny materiał dowodowy niezbędny do dalszego prowadzenia sprawy. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się:
- dokumentacja szkolna, księgowa i kadrowa, stanowiąca dowód nieprawidłowości w rozliczaniu dotacji.
- sprzęt komputerowy i telefony komórkowe, zawierające potencjalne dowody komunikacji i planowania działań przestępczych.
- pieniądze.
Zgromadzony materiał będzie teraz poddawany dogłębnej analizie, co ma na celu ostateczne ustalenie pełnej skali wyłudzeń i zidentyfikowanie wszystkich osób zaangażowanych w ten proceder.
Zagrożenie karą i środki zapobiegawcze
Prokurator Regionalny w Łodzi przedstawił łącznie 79 zarzutów czternastu podejrzanym (w tym zatrzymanym dyrektorkom szkół). Najpoważniejsze z nich dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem dotacji, z czego podejrzane uczyniły sobie stałe źródło dochodu. Odpowiedzą także za doprowadzenie samorządów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Za popełnienie tych czynów, w świetle polskiego prawa, oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności nawet do 15 lat.
Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano już środki zapobiegawcze, aby zapewnić prawidłowy tok postępowania. Są to: dozory policyjne, poręczenia majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Sprawa jest określana jako rozwojowa, co oznacza, że śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań i dalszego wzrostu szacowanej kwoty wyłudzonych środków.
