Widzew wymęczył awans w pierwszej rundzie STS Pucharu Polski, eliminując Bruk-Bet Termalicę Nieciecza po serii rzutów karnych 5:4, choć regulaminowy czas gry zakończył się remisem 2:2. Mecz w środę 24 września dostarczył zwrotów akcji: prowadzenie Łodzian dał Fran Alvarez, gospodarze odrobili straty i prowadzili, a dopiero gol Juljana Shehu w doliczonym czasie uratował dogrywkę, po której Widzew pewniej wykonał „jedenastki” i awansował dalej.
W 19. minucie Fran Alvarez otworzył wynik efektownym volejem, czym dał Widzewowi prowadzenie przed przerwą. Bruk-Bet Termalica odpowiedziała po zmianie stron — w 55. minucie Andrzej Trubeha wyrównał stan rywalizacji, a w 80. minucie Kamil Zapolnik wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, które wydawało się zapewnić im awans. W doliczonym czasie gry Juljan Shehu doprowadził do remisu i wymusił dogrywkę; ostateczną rozstrzygnięcie przyniosła seria rzutów karnych, w której Widzew okazał się skuteczniejszy.
Kluczowe momenty i statystyki decydujące o awansie
Mecz w Niecieczy przebiegał pod znakiem intensywnej walki i szybkich zmian nastrojów. Po bramce Alvareza Widzew kontrolował spotkanie, lecz po przerwie gospodarze zagrali odważniej i stwarzali zagrożenie — najpierw doprowadzili do remisu, później wyszli na prowadzenie, zanim Shehu uratował gości w 90+1.
Dogrywka nie przyniosła bramek, a w konkursie rzutów karnych wyróżnił się pewnym wykonaniem strzałów Widzew, co przesądziło o awansie.
Awans mimo trudnego przebiegu pokaże, że Widzew potrafi znaleźć w sobie spokój w nerwowych momentach i wykorzystać swoje atuty w karnych. Sukces w Niecieczy pozwala łodzianom przygotowywać się do losowania par 1/16 finału oraz zachować tempo rozgrywek przed kolejnymi meczami ligowymi.
Dla gospodarzy, Bruk-Bet Termalica, porażka oznacza pożegnanie z Pucharem Polski i konieczność szybkiego przegrupowania sił przed meczami ligowymi.
Widzew wymęczył awans dzięki Shehu
Juljan Shehu przesądził o kontynuacji pucharowej przygody Widzewa — najpierw strzelając wyrównanie w doliczonym czasie, a następnie wykorzystując decydujący rzut karny w serii, która zakończyła się wynikiem 5:4 dla gości. W serii jedenastek jedyną nieudaną próbę zaliczył zawodnik Bruk-Betu, co kosztowało gospodarzy awans i pozwoliło Widzewowi świętować przejście do kolejnej rundy.
Widzew wymęczył awans i odzyskał oddech. Awansował do 1/16 finału Pucharu Polski, co stawia zespół w roli jednej z ekip kontynuujących pucharową rywalizację w tej edycji rozgrywek. Bruk-Bet Termalica będzie musiała szybko skupić się na ekstraklasowych zadaniach ligowych i naprawić błędy z meczu pucharowego, jeśli chce wrócić na zwycięską ścieżkę po odpadnięciu z PP.

