Rodzina, znajomi i sąsiedzi, a przede wszystkim strażacy i byli strażacy uczestniczyli w ostatniej drodze byłego komendanta. Ireneusz Mańko, wieloletniego funkcjonariusz straży pożarnej i działacza, który przez dekady związany był z łódzką państwową strażą pożarną oraz związkami emerytów i rencistów pożarnictwa spoczął na cmentarzu Kurczaki w Łodzi.
Uroczystości pogrzebowe byłego komendanta łódzkich strażaków odbyły się w czwartkowe (25 września) południe na cmentarzu przy ulicy Kurczaki w Łodzi. Komendant odszedł na wieczną wartę w wieku 77 lat. Jego ciało zostało złożone w rodzinnym grobie przy głównej alei cmentarza.
W jego ostatniej drodze towarzyszyło mu kilkuset przyjaciół w tym 4 strażackich generałów, którzy przyszli pożegnać dobrego człowieka.
Ireneusz Mańko działał aktywnie w służbie i na emeryturze
Ireneusz Mańko przeszedł przez kolejne szczeble służby w straży pożarnej, obejmując odpowiedzialne stanowiska w Łodzi. Pełnił między innymi funkcję komendanta rejonowego zawodowej straży pożarnej w Łodzi oraz dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP nr 3 w komendzie miejskiej w łodzi. Jego działalność w służbach ratowniczych skupiała się na organizacji pracy jednostek, szkoleniach i koordynacji działań operacyjnych na terenie miasta.
Po zakończeniu służby zawodowej Mańko nie odszedł od środowiska pożarniczego. Przez wiele lat kierował jako prezes Wojewódzkiego Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP w Łodzi, a także angażował się na szczeblu krajowym jako członek zarządu głównego ZEiR RP. Dzięki temu utrzymywał kontakt z młodszymi kadrami i działał na rzecz osób, które po latach służby potrzebowały wsparcia organizacyjnego i środowiskowego.
Wpływ na lokalne środowisko i pamięć o zasługach
Ireneusz Mańko przez lata współtworzył standardy pracy w jednostkach miejskich. Młodsi strażacy często wspominali go jako osobę wymagającą, ale sprawiedliwą, która poważnie traktowała kwestie bezpieczeństwa i szkolenia praktycznego.
Działalność Ireneusza Mańki wpłynęła na funkcjonowanie służb ratunkowych w regionie i na relacje między pokoleniami strażaków. Jego udział w organizacjach emeryckich przyczynił się do utrzymania kontaktów między aktywnymi funkcjonariuszami a byłymi pracownikami PSP, co ułatwia wymianę doświadczeń i wsparcie w trudnych sytuacjach życiowych. Miasto Łódź straciło doświadczonego działacza, ale jego dorobek pozostał częścią pamięci służb mundurowych.

