Przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się w czwartek 25 września proces, w którym na ławie zasiada Ukrainiec oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą odpowiada za szereg oszustw internetowych. Ilia B., 32-letni obywatel Ukrainy, według prokuratury miał stać na czele gangu, który dokonywał kradzieży z kont bankowych na terenie całej Polski. Straty sięgają niemal 800 tysięcy złotych, a liczba pokrzywdzonych wynosi blisko 500 osób.
Zakrojone na szeroką skalę oszustwa
Prokuratura Regionalna w Łodzi zarzuciła Ilii B. kierowanie grupą przestępczą, która od lipca 2021 do marca 2022 roku dokonywała oszustw komputerowych. Przestępcy podszywali się pod kupujących na portalach ogłoszeniowych, wysyłali fałszywe linki do płatności, a następnie przejmowali dane logowania do kont bankowych. W efekcie dokonywali wypłat przy użyciu kodów BLIK oraz technologii NFC.
Grupa zajmowała się dokonywaniem wypłat, za pomocą przesyłanych kodów BLIK lub z wykorzystaniem technologii NFC, środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych, należących do osób, które wystawiały ogłoszenia sprzedaży różnych przedmiotów za pośrednictwem portali internetowych
mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Ukrainiec oskarżony o pranie pieniędzy
Oprócz kradzieży, Ilia B. usłyszał zarzuty prania brudnych pieniędzy. Według śledczych, oskarżony przelewał środki na inne rachunki bankowe, a także inwestował w kryptowaluty. Prokurator Małgorzata Fiszer-Sieroń wyliczyła wartość transakcji na prawie 24 bitcoiny, co odpowiada obecnie blisko 4 milionom złotych.
Oskarżony działał w zorganizowanej grupie przestępczej w celu ukrycia pochodzenia pieniędzy z przestępstwa w kwocie 784 tysiące złotych, dokonując transferów na inne rachunki bankowe i zakup kryptowaluty
mówi Małgorzata Fiszer-Sieroń, prokurator prowadząca sprawę.
Na poczet przyszłych kar prokuratura zabezpieczyła kryptowaluty o wartości ponad 416 tysięcy złotych, 12 270 dolarów amerykańskich oraz samochód osobowy.
Ukrainiec oskarżony, ale nie przyznaje się do winy
Ilia B. nie przyznał się do zarzucanych czynów. Przed sądem zapowiedział, że będzie odpowiadał wyłącznie na pytania swojego obrońcy – mecenas Pauliny Polak. Złożył jednak krótkie wyjaśnienia, w których zaprzeczył, jakoby kierował gangiem.
Nie zakładałem i nie kierowałem grupą przestępczą, nie zatrudniałem żadnych osób, nie dzieliłem zysków i nie wydawałem żadnych dyspozycji, a do marca 2022 r., kiedy przyjechałem do Polski, nie znałem żadnych polskich banków, ani mechanizmu działania płatności Blik
mówi Ilia B.
Oskarżony Ukrainiec dodał, że najlepiej świadczy o jego niewinności to, że choć prokuratura zarzuca mu popełnienie przestępstw, to on nie opuścił Polski, złożył wniosek o obywatelstwo i przez dwa lata mieszkał w jednym miejscu.
Międzynarodowy charakter działalności
Śledztwo nadzoruje Departament do Spraw Cyberprzestępczości i Informatyzacji Prokuratury Krajowej. Działania grupy przestępczej objęły wiele miast w Polsce, w tym Łódź, Warszawę, Kraków, Katowice, Wrocław, Poznań, Szczecin i Gdańsk.
Ilia B. przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Łodzi, a jego wynik może mieć znaczenie dla dalszych postępowań wobec innych członków grupy.


