Skierniewiccy funkcjonariusze zatrzymali 6 młodych mężczyzn podejrzanych o udział w brutalnym ataku. Wstępne ustalenia wskazują na to, że zatrzymani Ukraińcy pobili 20-latka na jednej z ulic w Skierniewicach. Policja szybko ustaliła przebieg zdarzenia, a intensywne działania operacyjne doprowadziły do zatrzymań już następnego dnia po zgłoszeniu. Czterech podejrzanych trafiło do aresztu na trzy miesiące.
Zwabiony i zaatakowany przez zamaskowanych napastników
Do zdarzenia doszło 21 marca 2026 roku w godzinach wieczornych. Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach otrzymał zgłoszenie o młodym mężczyźnie leżącym na jezdni oraz otwartym samochodzie stojącym w pobliżu. Świadek, który powiadomił służby, zauważył wcześniej awanturę, a uczestnicy mieli mówić z wyraźnym wschodnim akcentem.
20-latek przekazał policjantom, że umówił się ze znajomym na ulicy Mickiewicza. Gdy dotarł na miejsce, został zaatakowany przez zamaskowanych mężczyzn, którzy wybiegli z zaparkowanych w pobliżu pojazdów. Napastnicy bili i kopali go po całym ciele, a część z nich groziła przedmiotami przypominającymi broń, zmuszając pokrzywdzonego do wykonywania poleceń.
Szybka reakcja policji i analiza monitoringu
Skierniewiccy policjanci rozpoczęli działania operacyjne. Kluczową rolę odegrała analiza nagrań z kamer monitoringu, która pozwoliła na szybkie wytypowanie osób mogących mieć związek ze sprawą. Funkcjonariusze ustalili, że w ataku brało udział 6 młodych mężczyzn.
Już następnego dnia po zdarzeniu policjanci zatrzymali pięciu podejrzanych na terenie Rawy Mazowieckiej. Szósty z mężczyzn został zatrzymany 23 marca 2026 roku. Wszyscy zatrzymani to obywatele Ukrainy w wieku od 19 do 20 lat. W miejscach ich przebywania funkcjonariusze zabezpieczyli przedmiot przypominający broń palną, kastety oraz kominiarki.
Dlaczego Ukraińcy pobili 20-latka?
Na tym etapie postępowania policja nie ujawnia szczegółów dotyczących motywów działania sprawców. Z ustaleń wynika jednak, że pokrzywdzony został zwabiony na miejsce pod pretekstem spotkania ze znajomym. Śledczy analizują relacje między uczestnikami zdarzenia oraz sprawdzają, czy atak miał charakter zaplanowany.
Czynności w tej sprawie prowadzą skierniewiccy śledczy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Skierniewicach. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec nich areszt na najbliższe trzy miesiące
relacjonuje młodszy aspirant Aneta Placek, oficer prasowy KMP w Skierniewicach.
Czterech podejrzanych usłyszało zarzuty pobicia, w tym trzech — przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Wszyscy odpowiedzą również za zmuszanie pokrzywdzonego do określonego zachowania, co stanowi odrębne przestępstwo.

