Tradycje plecionkarskie z Polski zyskają w grudniu wyjątkowe wyróżnienie – zostaną oficjalnie wpisane na listę dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. Decyzję ogłosiło Stowarzyszenie Polskich Plecionkarzy, a uroczyste wręczenie wpisu odbędzie się podczas konferencji UNESCO w New Delhi. To wydarzenie otwiera nowy rozdział w historii polskiego rzemiosła, które od wieków kształtuje lokalną kulturę i tożsamość.
Wpis na listę UNESCO – znaczenie dla środowiska
Dla środowiska plecionkarzy oznacza to nie tylko prestiż, ale także realne wsparcie w rozwoju edukacyjnych i promocyjnych projektów. Dzięki wpisowi możliwe stanie się zwiększenie rozpoznawalności plecionkarstwa, a także włączenie go w działania turystyczne i kulturalne.
Wpis na listę UNESCO to docenienie wielowiekowej tradycji, którą rzemieślnicy i lokalne społeczności pielęgnują od pokoleń. To także szansa na dalsze kultywowanie i promocję naszej sztuki w kraju i za granicą
mówi Wojciech Świątkowski, prezes Stowarzyszenia Polskich Plecionkarzy.
Wielowiekowa historia plecionkarstwa
Plecionkarstwo w Polsce ma bogatą i różnorodną historię. Podstawowym surowcem od zawsze były materiały pochodzenia roślinnego – łodygi traw, słoma, korzenie sosny czy jałowca. Najważniejszą rolę odgrywa jednak wiklina, która dziś stanowi około 90 procent wykorzystywanego surowca.
Historycznie najbardziej charakterystycznym produktem była samołówka, znana także jako więcierz czy wiersza. Rozwój plecionkarstwa wspierały kolejne fale osadnictwa, szczególnie od średniowiecza do połowy XIX wieku. Istotną rolę odegrali osadnicy olenderscy, którzy wprowadzali nowe techniki i wzory.
Od drugiej połowy XIX wieku ogromne znaczenie miało szkolnictwo kierunkowe, rozwijające się w Galicji, Wielkopolsce i centralnym Mazowszu. To właśnie tam tradycje plecionkarskie są pielęgnowane do dziś.
Tradycje plecionkarskie w nowoczesnym świecie
Współcześnie przez wielokrotne publikacje w mediach społecznościowych wzornictwo na całym świecie staje się bardzo zbliżone. Mimo to polskie plecionkarstwo wyróżnia się dominacją wikliny jako materiału podstawowego. Ten element pozostaje głęboko zakorzeniony w lokalnej historii i kulturze rzemiosła.
Jednym z dwóch miejsc w kraju, gdzie od 2014 roku prowadzi się kwalifikacyjne kursy zawodowe w zawodzie koszykarz-plecionkarz, jest zespół szkół w Łowiczu. To przykład, jak tradycja łączy się z edukacją i przygotowuje nowe pokolenia do kontynuowania rzemiosła.
UNESCO jako narzędzie ochrony
Wpis na listę UNESCO to nie tylko symboliczny gest. To przede wszystkim instrument ochrony i rozwoju tradycji. Dla twórców i rzemieślników oznacza szansę na zwiększenie rozpoznawalności, wsparcie dla lokalnych warsztatów oraz możliwość włączenia plecionkarstwa w działania edukacyjne i turystyczne.
Polska ma już doświadczenie w pielęgnowaniu tradycji wpisanych na listę UNESCO. W poprzednich latach znalazły się tam m.in. szopkarstwo krakowskie, kultura bartnicza, sokolnictwo, tworzenie dywanów kwiatowych na Boże Ciało, flisactwo oraz polonez – tradycyjny polski taniec. Dodanie plecionkarstwa do tego grona potwierdza jego znaczenie dla dziedzictwa kulturowego kraju.
Dziedzictwo dla przyszłych pokoleń
Tradycje plecionkarskie nie są jedynie reliktem przeszłości. To żywe dziedzictwo, które wciąż inspiruje i znajduje zastosowanie w codziennym życiu. Wpis na listę UNESCO daje szansę na dalsze rozwijanie tej sztuki, promowanie jej w kraju i za granicą oraz budowanie świadomości o jej wartości.
Dzięki temu wyróżnieniu mamy możliwość rozwijania edukacyjnych i promocyjnych projektów, które przybliżą plecionkarstwo kolejnym pokoleniom
mówi Wojciech Świątkowski, prezez Stowarzyszenia Polskich Plecionkarzy.
Decyzja UNESCO pozwala wierzyć, że tradycje plecionkarskie w Polsce mają przed sobą przyszłość równie bogatą jak ich historia.

