W czwartek 22 maja późnym wieczorem strażacy zostali wezwani do pożaru drewnianej altanki w Ozorkowie. Gdy dotarli na miejsce konstrukcja stała w ogniu. Po opanowaniu ognia strażacy przeszukali pogorzelisko. Znaleźli zwęglone zwłoki mężczyzny. Wstępne ustalenia wskazują na to, że w ogniu zginął 57-latek.
Pożar w Ozorkowie
Z ustaleń strażaków pracujących na miejscu pożaru w Ozorkowie przy ulicy Wyszyńskiego wynika, że przyczyną było zaprószenie ognia. Prawdopodobnie ogień zaprószył mężczyzna, który później zginął pożarze.
Śmiertelny pożar w Ozorkowie będzie przedmiotem prokuratorskiego śledztwa. Jeżeli ustalenia strażaków potwierdzone zostaną przez policjantów i biegłego z zakresu pożarnictwa, śledztwo zostanie umorzone.
Kilkugodzinna akcja
Pierwszym etapem śledztwa będzie sądowo-lekarska sekcja zwłok ofiary pożaru. Da ona odpowiedź na pytanie, czy można wykluczyć udział innych osób w śmierci mężczyzny i co było jej bezpośrednią przyczyną.
Z pożarem altanki w Ozorkowie walczyły trzy zastępy strażaków. Po ugaszeniu pożaru jeszcze przez kilka godzin zabezpieczali tlące się pogorzelisko.


