Po raz kolejny już policjanci z ZEA przy udziale funkcjonariuszy z Polski zatrzymali Sebastiana M. Tym razem ma to być już ostatni raz, bo po decyzji sądu najwyższego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, mężczyzna ma zostać wydany stronie Polskiej. To otwiera drogę do postawienia go przed sądem w związku z zarzutami spowodowania śmiertelnego wypadku na A1.
Policja poinformowała, że Sebastian M. został zatrzymany w ZEA w piątek 23 maja. Z informacji przekazywanych w mediach społecznościowych wynika, że wkrótce podejrzany ma zostać przetransportowany do Polski i przewieziony do prokuratury.
Z ZEA do prokuratury
Informacja o zgodzie na ekstradycję Sebastiana M. została przekazana w Polsce przez ministerstwo sprawiedliwości 15 maja. Wkrótce po tym policja wydala oświadczenie, z którego jednoznacznie wynikało, że Sebastian M jest ciągle osobą poszukiwaną. jednocześnie mimo trwającego się w ZEA procesu ekstradycyjnego mężczyzna nie pozostawał do dyspozycji miejscowych policjantów.
Na szczęście, niespełna tydzień potrzebowali funkcjonariusze od tego momentu na ustalenie miejsca pobytu Sebastiana M. i jego zatrzymanie. Teraz przekazanie go do Polski i postawienie przed prokuratorem powinno zająć maksymalnie kilka dni.
Wczoraj (23 maja br.) na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich zatrzymany został poszukiwany Sebastian M.
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) May 24, 2025
Zatrzymanie odbyło się we współpracy z @PolskaPolicja.
Podejrzany w najbliższym czasie trafi do Polski i zostanie przekazany do dyspozycji prokuratury. pic.twitter.com/wN4XzhorGY
Grozi mu kilka lat więzienia
Na Sebastianie M. ciążą zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 między Łodzią a Piotrkowem Trybunalskim we wrześniu 2023 roku. Wówczas na wysokości miejscowości Sierosław Sebastian M. swoim zachowaniem miał doprowadzić do wypadku w którym zginęła trzyosobowa rodzina: 5-letni chłopiec i jego rodzice.
Po wypadku mężczyzna uciekł z terenu Unii Europejskiej, a na polecenie Zbigniewa Ziobry, ówczesnego prokuratora generalnego wydano za nim list gończy. Sebastiana M. szukali policjanci na całym świecie na podstawie czerwonej noty Interpolu.
Po zatrzymaniu go w Zjednoczonych Emiratach Arabskich został wypuszczony z aresztu po wpłaceniu kaucji i – zgodnie z doniesieniami medialnymi – miał dostać status rezydenta, czyli tzw. złotą wizę w ZEA.


