Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę 24 maja w miejscowości Wróblew w powiecie sieradzkim. W wypadku samochodowym zginął tam mężczyzna. Z informacji przekazywanych przez świadków wynika, że wcześniej kierowca nie zatrzymał się do kontroli drogowej i próbował uciec przed policjantami.
Dachowanie w miejscowości Wróblew
Tragiczne wydarzenia rozegrały się w powiecie sieradzkim w sobotni poranek na drodze krajowej nr 12. Około godziny 10.30 w miejscowości Wróblew kierowca stracił panowanie nad samochodem marki Volkswagen. Zjechał na pobocze, staranował metalowe ogrodzenie i dachował.
Niemal natychmiast na miejscu byli policjanci i strażacy z OSP Wróblew. Próbowali reanimować mężczyznę. Jednak po kilkudziesięciominutowej walce o jego życie, lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon kierowcy.
Niejasne okoliczności wypadku
Z relacji przekazywanych przez mieszkańców wynika, że mężczyzna prawdopodobnie kilka minut przed tragedią nie zatrzymał się do policyjnej kontroli ii zaczął uciekać.
Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wypadku wynika, że jadący od strony Błaszek 37-letni kierowca z nieustalonych przyczyn zjechał na pobocze, uderzył w słupek ogrodzenia posesji, a następnie w przydrożne drzewo, po czym auto dachowało
mówi aspirant sztabowy Agnieszka Kulawiecka z sieradzkiej policji.
W sprawie śmiertelnego wypadku w powiecie sieradzkim prowadzone będzie prokuratorskie śledztwo. Zadaniem prokuratora będzie szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności, które doprowadziły do dachowania pojazdu i śmierci kierowcy.










